Szansa na wczesne wykrywanie zawałów. Lekarka z WUM rozpoczęła projekt
Ból w klatce piersiowej to jeden z najczęstszych powodów zgłaszania się pacjentów do szpitala, a taka dolegliwość może wskazywać na zawał lub inne problemy zdrowotne. W kardiologii liczą się minuty, dlatego właśnie badacze z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego sprawdzają, czy da się wykryć rozwijający się zakrzep wcześniej, niż pokaże to troponina.
Znaleźć rozwijający się zakrzep
Dla chorego ból w klatce piersiowej oznacza strach, dla lekarza – konieczność błyskawicznej oceny, czy to początek zawału, czy mniej groźny problem. Trudność polega na tym, że na starcie objawy mogą być niemal identyczne, a czas działa przeciwko pacjentowi.
- Dlatego w naszym projekcie szukamy nowego sygnału ostrzegawczego – podkreśla lek. Ewelina Błażejowska, doktorantka w I Katedrze i Klinice Kardiologii UCK WUM.
Jej projekt "Non coding RNAs to diagnose developing myocardial infarction – a prospective study using next generation sequencing" ma jeden kluczowy cel: znaleźć cząsteczki, które mogą "zdradzić", że zakrzep w tętnicy wieńcowej dopiero się rozwija – zanim dojdzie do nieodwracalnego uszkodzenia mięśnia sercowego. Badania otrzymały dofinansowanie w konkursie PRELUDIUM 24 Narodowego Centrum Nauki.
Dziś podstawą biochemicznego rozpoznania zawału są troponiny, czyli białka uwalniane do krwi, gdy komórki serca ulegają uszkodzeniu. To świetny marker martwicy, ale w kontekście naprawdę wczesnej diagnostyki ma istotną wadę: rośnie dopiero wtedy, gdy martwica już się rozpoczęła. Innymi słowy – pokazuje skutek, nie sam początek procesu zakrzepowego.
W dodatku w podejrzeniu zawału troponinę często trzeba oznaczyć dwukrotnie, co wydłuża obserwację i opóźnia decyzję o leczeniu albo bezpiecznym wypisie. Bywa też, że wynik komplikuje interpretację, bo troponina może być podwyższona również w innych stanach, np. w sepsie, zatorowości płucnej czy niewydolności nerek.
Zespół z WUM chce więc uchwycić moment krytyczny – etap potencjalnie jeszcze odwracalny. To szczególnie ważne, bo u wielu chorych zakrzep tworzy się nawet ponad dobę przed wystąpieniem bólu w klatce piersiowej, a "starszy" zakrzep wiąże się z gorszym rokowaniem. Jeśli dałoby się dostrzec nadchodzący zawał wcześniej, zmieniłoby to reguły gry.
Niekodujące RNA
Tropem są niekodujące RNA. Jeszcze niedawno nazywano je "genetycznymi śmieciami", dziś wiadomo, że pełnią rolę kluczowych regulatorów pracy komórek. Nie służą do produkcji białek, ale działają jak "mikroprzełączniki" – potrafią włączać lub wyciszać całe zestawy genów.
W krwiobiegu można znaleźć różne klasy takich cząsteczek, m.in. miRNA, piRNA, snoRNA czy fragmenty pochodzące z tRNA (tRF). Dla diagnostyki ważne jest to, że ncRNA mogą pojawiać się szybko w odpowiedzi na stres komórkowy i procesy toczące się w naczyniach. Są też zaskakująco stabilne, bo często "podróżują" w ochronnych nośnikach, które zabezpieczają je przed rozpadem.
Jednym z najbardziej intrygujących nośników są pęcherzyki zewnątrzkomórkowe (EV) – mikroskopijne "paczki" otoczone błoną, uwalniane przez komórki i przenoszące m.in. RNA. EV mogą selektywnie pakować materiał pochodzący z komórek w stresie, dlatego niosą szansę na bardziej swoistą informację o procesie zakrzepowym niż RNA krążące swobodnie w osoczu. To podejście wyrasta z doświadczeń projektu LEMONADE, w którym analizowano pęcherzyki u pacjentów trafiających do szpitala z bólem w klatce piersiowej.
Badania próbek osocza
W nowym badaniu naukowcy pracują na próbkach osocza od 98 pacjentów z LEMONADE: 34 osoby miały ostatecznie potwierdzony zawał, a 64 – ból o innym podłożu (kardiologicznym lub pozasercowym). W pierwszym etapie zespół wyizoluje małe ncRNA zarówno z osocza, jak i z frakcji wzbogaconej w EV. Pęcherzyki zostaną oddzielone metodą działającą jak precyzyjne sito, a następnie – w wybranej grupie 20 próbek – wykonane będzie sekwencjonowanie nowej generacji (NGS).
To podejście "odkrywcze": zamiast obstawiać z góry kilka typów cząsteczek, można zobaczyć szeroki profil ncRNA i wyłowić te, które najlepiej odróżniają pacjentów z ostrymi zespołami wieńcowymi już w momencie przyjęcia.
Dalej wytypowani kandydaci (do dziesięciu) mają zostać zweryfikowani u wszystkich 98 pacjentów metodą qRT PCR – szybką, czułą i możliwą do standaryzacji w rutynowej diagnostyce. Trzeci etap dotyczy rokowania: badacze sprawdzą, czy profil ncRNA z ostrej fazy łączy się z ryzykiem kolejnych zdarzeń niedokrwiennych w ciągu 3 lat.
Co może zyskać pacjent, jeśli strategia się powiedzie? Szybszą diagnozę i krótszą drogę do leczenia u osób realnie zagrożonych zawałem. A u tych, u których ból wynika z innej przyczyny – możliwość bezpiecznego wykluczenia zawału bez wielogodzinnej obserwacji.
Dla systemu oznacza to mniej diagnostycznych zatorów na SOR-ach i trafniejsze kierowanie chorych na właściwą ścieżkę. Być może właśnie "mikroskopijne wiadomości" zapisane w RNA pozwolą kiedyś powiedzieć: zawał dopiero się rozwija – i wciąż mamy czas, by mu zapobiec.
Źródło: wum.edu.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.