Epidemia w Sarajewie i kryzys deratyzacyjny
Leptospiroza, potocznie nazywana "szczurzą gorączką”, to choroba bakteryjna wywoływana przez krętki z rodzaju Leptospira. Do zakażenia dochodzi najczęściej przez kontakt z wodą lub glebą skażoną moczem lub odchodami zakażonych gryzoni.
Objawy początkowo przypominają grypę – gorączka, bóle głowy, mięśni i złe samopoczucie, ale w ciężkich przypadkach choroba może przybrać postać tzw. choroby Weila, prowadząc do uszkodzeń wątroby, nerek, krwotoków płucnych, a nawet zgonu.
Zaklinacz szczurów
Jak poinformowały władze zdrowotne kantonu Sarajewo, przez ostatnie dwa lata nie prowadzono obowiązkowych akcji deratyzacyjnych z powodu problemów z przetargami publicznymi. Zaniedbania te doprowadziły do drastycznego zwiększenia populacji gryzoni, co w połączeniu z brakiem odpowiednich środków profilaktycznych stworzyło idealne warunki do wybuchu epidemii.
Gryzonie większe niż koty
Po ogłoszeniu stanu zagrożenia epidemiologicznego podjęto działania ratunkowe: na ulice wysłano ekipy dezynfekcyjne, zarządzono sprzątanie przestrzeni publicznych, w tym placów zabaw i piwnic, oraz zlecono koszenie trawników w okolicach szkół. Jednak mieszkańcy Sarajewa nie kryją frustracji, ich zdaniem działania władz są spóźnione i niewystarczające.
Lokalne media alarmują, że po mieście grasują szczury o rozmiarach dorosłych kotów. Szczególnie dużo ich obserwuje się w pobliżu ruin i opuszczonych budynków, które stwarzają idealne warunki do gniazdowania. Rodzice zabraniają dzieciom wychodzić na zewnątrz, obawiając się kontaktu z agresywnymi gryzoniami.
Według dziennika "Avaz", mimo licznych próśb mieszkańców o zdecydowaną interwencję, działania władz są symboliczne, a skala problemu rośnie z dnia na dzień.
Leptospiroza może być skutecznie leczona antybiotykami, jeśli zostanie odpowiednio wcześnie wykryta. Kluczowa jest jednak profilaktyka – poprawa warunków sanitarnych, regularna deratyzacja oraz edukacja społeczeństwa. Władze Sarajewa muszą teraz zmierzyć się nie tylko z epidemią, ale także z kryzysem zaufania mieszkańców do skuteczności podjętych działań.
Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła
- PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.