Myślała, że choruje na grypę. Diagnoza raka nią wstrząsnęła
Debi Weiss przez długi czas bagatelizowała niepokojące objawy. Dopiero wizyta u lekarza ujawniła zaskakującą prawdę: zdiagnozowano u niej agresywnego chłoniaka. 72-latka musiała przejść długie i wyczerpujące leczenie.
Debi Weiss poczuła pierwsze niepokojące objawy w styczniu 2024 roku. Jako aktywna fizycznie kobieta była początkowo jedynie poirytowana nagłym osłabieniem i narastającymi problemami z oddychaniem. Uznała, że to po prostu sezonowa grypa, która tej zimy wyjątkowo długo nie dawała za wygraną. Jednak z upływem kolejnych tygodni sytuacja stawała się krytyczna. Weiss przestała wychodzić na spacery z psem, a wejście po schodach stało się wyzwaniem ponad siły. Czuła permanentne wyczerpanie, a każdy oddech sprawiał jej ból.
W marcu 2024 roku trafiła do lekarza pierwszego kontaktu. Wstępne badania laboratoryjne rzuciły cień podejrzenia na najgorszy scenariusz. Kolejne testy krwi oraz biopsja potwierdziły przerażającą diagnozę: chłoniak rozlany z dużych komórek B (DLBCL). To najczęstszy agresywny chłoniak u dorosłych, stanowiący od 30 do nawet 40 procent wszystkich przypadków nowotworów układu chłonnego. Eksperci opisują go jako wyjątkowo złośliwy i szybko rozprzestrzeniający się nowotwór.
Nietypowe objawy chłoniaka
Usłyszała diagnozę chłoniaka
Dla Debi diagnoza była tym trudniejsza, że doskonale wiedziała, z czym przyjdzie jej się mierzyć. Wcześniej w swojej karierze współpracowała jako trenerka ze Stowarzyszeniem ds. Białaczki i Chłoniaka (ang. Leukemia and Lymphoma Society). Świadomość, jak trudna i bolesna będzie ta droga, towarzyszyła jej od początku leczenia.
- To był dla mnie szok – powiedziała kobieta w rozmowie z CBS News.
Weiss przeszła standardową chemioterapię, a jedynym dokuczliwym skutkiem ubocznym było narastające zmęczenie. Wydawało się, że najgorsze ma już za sobą. Niestety, zaledwie miesiąc po zakończeniu cyklu, pojawiły się niepokojące objawy neurologiczne. Doktor Charles Farber, hematolog-onkolog z Atlantic Health Morristown Medical Center, musiał przekazać pacjentce dramatyczne wieści: nastąpił nawrót. Tym razem chłoniak zaatakował mózg.
Nawrót choroby. Nowotwór zajął mózg
W obliczu fatalnych rokowań lekarze zdecydowali się na nowoczesną terapię CAR-T (ang. chimeric antigen receptor T-cell therapy). Jest to metoda wykorzystująca zmodyfikowane genetycznie limfocyty T pacjenta. Naukowcy "programują" je tak, aby potrafiły rozpoznać i precyzyjnie zaatakować komórki nowotworowe, angażując w ten proces cały układ odpornościowy chorego.
Wspomnienia z tego trudnego czasu Debi przechowuje z uśmiechem dzięki personelowi medycznemu. - Jedna z pielęgniarek narysowała postacie Pac-Mana na tablicy naprzeciwko mojego łóżka. Właśnie tak wyobrażałam sobie działanie moich komórek. Miały wniknąć do mojego ciała, poruszać się po nim niczym Pac-Man i pożreć wszystkie komórki rakowe – wspomina Weiss.
Wizualizacja okazała się skuteczna. Terapia CAR-T nie wywołała u 72-latki żadnych skutków ubocznych, co w jej wieku uznaje się za fenomen. Dziś Debi Weiss jest w stanie całkowitej remisji. Choć musi poddawać się badaniom kontrolnym co cztery miesiące, odzyskała swoje dawne życie i znów może samodzielnie wyjść ze swoim psem na spacer.
Nowe podejście do życia
Choroba stała się dla instruktorki pilatesu impulsem do przewartościowania swoich życiowych priorytetów. Nowotwór nauczył ją, że czas jest najcenniejszym skarbem, którego nie wolno trwonić.
- Życie pod wieloma względami jest teraz lepsze niż wcześniej. Zmieniają się priorytety – mówi Weiss. - Dawniej praca była najważniejsza, rezygnowałam z wielu rzeczy, bo miałam napięty grafik. Teraz, jeśli rodzina mnie potrzebuje, nie idę do pracy. Będę tam, gdzie oni, w każdej chwili. Nie mam już czasu na przebywanie z ludźmi, z którymi tak naprawdę nie chcę go spędzać. Jestem na tyle szczera wobec samej siebie, by wreszcie mówić 'nie'. To był dla mnie wspaniały rok.
Źródła: People, CBS News
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.