Szkodzi sercu, źle wpływa na trawienie. Ten ser lepiej ograniczyć
Kremowe, delikatne, idealne do tiramisu i serników na zimno. Mascarpone uchodzi za synonim kulinarnej przyjemności, ale z dietetycznego punktu widzenia to produkt, po który lepiej sięgać z umiarem. Zawiera dużo tłuszczu i kalorii, dlatego jego częste spożywanie może odbić się nie tylko na sylwetce, lecz także na układzie krążenia.
Wysoka kaloryczność mascarpone
Mascarpone nie jest klasycznym serem twarogowym, choć często stoi na tej samej półce w lodówce. To gęsty, śmietankowy produkt otrzymywany ze śmietanki, dlatego jego skład bardziej przypomina bardzo tłusty nabiał niż lekki serek do kanapek. W praktyce oznacza to sporą zawartość tłuszczu, w tym tłuszczów nasyconych, oraz wysoką kaloryczność. Już niewielka porcja potrafi znacząco podbić wartość energetyczną deseru, kremu czy sosu.
Właśnie dlatego mascarpone warto rozpatrywać nie tylko przez pryzmat smaku, ale też wpływu na sylwetkę. Jeśli pojawia się w diecie okazjonalnie, nie musi być problemem. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy trafia do jadłospisu często i w dużych ilościach, zwłaszcza w towarzystwie cukru, biszkoptów, czekolady czy słodkich dodatków. Taki zestaw łatwo prowadzi do nadwyżki kalorycznej, a ta sprzyja przyrostowi masy ciała.
Dla osób, które chcą schudnąć albo utrzymać wagę, mascarpone nie jest najlepszym wyborem na co dzień. Nie daje też takiego efektu sytości jak produkty bogate w białko, więc po słodkim deserze z jego dodatkiem głód może wrócić szybciej, niż się wydaje.
Znaczenie ma również skład. W porównaniu z twarogiem mascarpone wypada znacznie ciężej. Twaróg dostarcza dużo białka i zazwyczaj ma zdecydowanie mniej tłuszczu oraz kalorii. Dzięki temu lepiej sprawdza się w codziennej diecie, szczególnie u osób dbających o linię i chcących zwiększyć udział pełnowartościowego białka w jadłospisie. Z kolei w zestawieniu z masłem mascarpone nadal pozostaje produktem bardzo tłustym, choć zwykle ma nieco inną konsystencję i zastosowanie kulinarne. Nie zmienia to jednak faktu, że pod względem obciążenia energetycznego bliżej mu do tłustych dodatków niż do lekkich serków.
Wpływ na serce i trawienie
To ważna informacja dla układu krążenia. Produkty bogate w tłuszcze nasycone, jedzone regularnie w nadmiarze, mogą niekorzystnie wpływać na profil lipidowy, a tym samym zwiększać ryzyko problemów sercowo-naczyniowych. Naczynia krwionośne nie "lubią" diety przeładowanej ciężkimi, tłustymi produktami, zwłaszcza jeśli towarzyszy jej mała aktywność fizyczna, nadwaga, palenie papierosów czy wysokie ciśnienie. Mascarpone nie jest oczywiście jedynym winowajcą, ale może dokładać swoją cegiełkę do codziennych błędów żywieniowych.
Częste spożywanie mascarpone może więc przynieść kilka niekorzystnych skutków. Najbardziej oczywisty to nadmiar kalorii i stopniowy wzrost masy ciała. U części osób pojawiają się też dolegliwości trawienne po bardzo tłustych posiłkach, takie jak uczucie ciężkości czy dyskomfort po jedzeniu. Przy diecie bogatej w tłuszcze nasycone rośnie także ryzyko pogorszenia wyników lipidogramu. Dodatkowo trzeba pamiętać, że mascarpone często występuje w deserach, a więc razem z dużą ilością cukru. Taki duet nie sprzyja ani sercu, ani sylwetce.
Czym zastąpić mascarpone?
Jeśli ktoś nie chce całkowicie rezygnować z kremowej konsystencji, ma kilka rozsądnych zamienników. W wielu przepisach mascarpone można zastąpić gęstym twarogiem, ricottą, serkiem homogenizowanym naturalnym, skyrem lub gęstym jogurtem typu greckiego.
Dużo zależy od dania. Do kremów i deserów dobrze sprawdzają się połączenia twarogu z jogurtem albo ricotty ze skyrem. Dzięki temu można uzyskać lżejszą masę, z większą ilością białka i mniejszą zawartością tłuszczu. W wersjach wytrawnych część kucharzy sięga także po serek kanapkowy o obniżonej zawartości tłuszczu.
Warto też spojrzeć szerzej na sery najbardziej obciążające dla serca. Do tej grupy zwykle zalicza się sery bardzo tłuste i dojrzewające, a także produkty topione, które oprócz tłuszczu często zawierają sporo soli. Im bardziej tłusty ser trafia na talerz i im częściej jest jedzony, tym większe znaczenie ma dla całego bilansu diety. To nie oznacza, że takie produkty trzeba skreślić na zawsze, ale dobrze zachować proporcje i nie traktować ich jako codziennej podstawy jadłospisu.
Źródło: listonic.com, calorique.io
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.