Rzadki rak jelita grubego zaatakował lekarza. Był okazem zdrowia, a dziś mówią, że to cud, że żyje
43-letni lekarz dwa lata temu zgłosił się na badania w ramach profilaktyki, nie miał żadnych objawów. Diagnoza była dla wszystkich szokiem. Okazało się, że cierpi na rzadki nowotwór jelita grubego - raka wyrostka robaczkowego. Polscy medycy rozkładają ręce, w kraju została mu tylko chemia paliatywna do końca życia. Ostatnia szansa to leczenie w USA, ale potrzebna kwota jest astronomiczna - terapię wyceniono na 11 mln zł.
Katarzyna Grzęda-Łozicka