Zamawiasz rybę nad morzem? Kontrola wykazała liczne nieprawidłowości

Wakacje to czas, gdy smażalnie ryb przeżywają prawdziwe oblężenie. Właśnie dlatego Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) sprawdziła, czy lokale gastronomiczne prawidłowo informują klientów o tym, co trafia na talerz. Wyniki kontroli pokazują, że nieprawidłowości są częste - wykryto je w ponad trzech czwartych skontrolowanych punktów.

Nieprawidłowości wykryto w 76 proc. lokaliNieprawidłowości wykryto w 76 proc. lokali
Źródło zdjęć: © Getty Images
Dominika Najda

Nie każda ryba sprzedawana jako dorsz jest dorszem

Jednym z najczęstszych problemów okazało się nieprawidłowe oznaczanie gatunków ryb. Inspektorzy przypominają, że nazwa w menu powinna jednoznacznie wskazywać, jaki produkt otrzyma klient. Szczególne znaczenie ma rozróżnienie między dorszem atlantyckim a czarniakiem, nazywanym także dorszem czarnym. Choć nazwy są podobne, są to dwa różne gatunki ryb, różniące się smakiem, strukturą mięsa i wartością handlową.


WIDEO
Dorsz mrożony z Atlantyku czy czarniak? Właściciele smażalni odpowiadają na aferę


Jeśli lokal serwuje czarniaka, powinien poinformować o tym w menu. Samo określenie "dorsz" może sugerować, że chodzi o dorsza atlantyckiego, co może wprowadzać klientów w błąd.

Inspektorzy skontrolowali łącznie 50 lokali gastronomicznych - sezonowych smażalni oraz restauracji serwujących ryby. Nieprawidłowości stwierdzono w 38 z nich, czyli w 76 proc. przypadków. Badania laboratoryjne wykazały, że część ryb była zastępowana innymi gatunkami. Wśród wykrytych nieprawidłowości znalazły się:

  • zastępowanie soli limandą żółtopłetwą,
  • podawanie czarniaka zamiast dorsza atlantyckiego,
  • zastępowanie morszczuka argentyńskiego czarniakiem.

Łącznie z tego powodu zakwestionowano blisko 12 proc. przebadanych partii.

Problemy nie dotyczyły tylko gatunku ryby

Jeszcze częściej inspektorzy wykrywali błędy w oznakowaniu potraw. Dotyczyły one niemal 67 proc. skontrolowanych partii. W wielu lokalach brakowało pełnego wykazu składników lub informacji o alergenach. Zdarzało się również, że skład panierki był opisany niekompletnie albo alergeny nie były odpowiednio wyróżnione.

Kontrolujący zwracali uwagę także na nieprecyzyjne nazwy dań. W menu często nie podawano, czy ryba jest smażona czy pieczona, ani czy klient otrzyma filet, tuszę czy dzwonko. Pojawiały się również nazwy niezgodne z wykorzystanym surowcem, np. oferowano "polędwicę z dorsza", choć do przygotowania dania wykorzystano polędwicę z plamiaka.

W części lokali rzeczywista masa serwowanych porcji różniła się od tej podanej w menu. Inspektorzy stwierdzili także przypadki, gdy klient nie był informowany, że zamawiana ryba sprzedawana jest jako zestaw obejmujący panierkę, ziemniaki z masłem, surówki lub sos. Często w jednym lokalu występowało jednocześnie kilka różnych uchybień.

Na co zwrócić uwagę przed zamówieniem?

IJHARS przypomina, że konsument ma prawo wiedzieć, co kupuje. Przed złożeniem zamówienia warto sprawdzić:

  • jaki gatunek ryby znajduje się w menu,
  • czy podano sposób przygotowania (np. smażona lub pieczona),
  • czy wiadomo, w jakiej postaci serwowana jest ryba (filet, tusza lub dzwonko),
  • czy dostępny jest pełny wykaz składników wraz z informacją o alergenach,
  • czy masa porcji została podana w przejrzysty sposób.

Inspekcja podkreśla, że informacje o składnikach i alergenach powinny być dostępne dla klientów bez konieczności pytania obsługi. W związku z wykrytymi nieprawidłowościami wobec kontrolowanych przedsiębiorców zastosowano sankcje przewidziane w obowiązujących przepisach.

Źródło: IJHARS

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie