Nie każda ryba sprzedawana jako dorsz jest dorszem
Jednym z najczęstszych problemów okazało się nieprawidłowe oznaczanie gatunków ryb. Inspektorzy przypominają, że nazwa w menu powinna jednoznacznie wskazywać, jaki produkt otrzyma klient. Szczególne znaczenie ma rozróżnienie między dorszem atlantyckim a czarniakiem, nazywanym także dorszem czarnym. Choć nazwy są podobne, są to dwa różne gatunki ryb, różniące się smakiem, strukturą mięsa i wartością handlową.
WIDEODorsz mrożony z Atlantyku czy czarniak? Właściciele smażalni odpowiadają na aferę
Jeśli lokal serwuje czarniaka, powinien poinformować o tym w menu. Samo określenie "dorsz" może sugerować, że chodzi o dorsza atlantyckiego, co może wprowadzać klientów w błąd.
Inspektorzy skontrolowali łącznie 50 lokali gastronomicznych - sezonowych smażalni oraz restauracji serwujących ryby. Nieprawidłowości stwierdzono w 38 z nich, czyli w 76 proc. przypadków. Badania laboratoryjne wykazały, że część ryb była zastępowana innymi gatunkami. Wśród wykrytych nieprawidłowości znalazły się:
- zastępowanie soli limandą żółtopłetwą,
- podawanie czarniaka zamiast dorsza atlantyckiego,
- zastępowanie morszczuka argentyńskiego czarniakiem.
Łącznie z tego powodu zakwestionowano blisko 12 proc. przebadanych partii.
Problemy nie dotyczyły tylko gatunku ryby
Jeszcze częściej inspektorzy wykrywali błędy w oznakowaniu potraw. Dotyczyły one niemal 67 proc. skontrolowanych partii. W wielu lokalach brakowało pełnego wykazu składników lub informacji o alergenach. Zdarzało się również, że skład panierki był opisany niekompletnie albo alergeny nie były odpowiednio wyróżnione.
Kontrolujący zwracali uwagę także na nieprecyzyjne nazwy dań. W menu często nie podawano, czy ryba jest smażona czy pieczona, ani czy klient otrzyma filet, tuszę czy dzwonko. Pojawiały się również nazwy niezgodne z wykorzystanym surowcem, np. oferowano "polędwicę z dorsza", choć do przygotowania dania wykorzystano polędwicę z plamiaka.
W części lokali rzeczywista masa serwowanych porcji różniła się od tej podanej w menu. Inspektorzy stwierdzili także przypadki, gdy klient nie był informowany, że zamawiana ryba sprzedawana jest jako zestaw obejmujący panierkę, ziemniaki z masłem, surówki lub sos. Często w jednym lokalu występowało jednocześnie kilka różnych uchybień.
Na co zwrócić uwagę przed zamówieniem?
IJHARS przypomina, że konsument ma prawo wiedzieć, co kupuje. Przed złożeniem zamówienia warto sprawdzić:
- jaki gatunek ryby znajduje się w menu,
- czy podano sposób przygotowania (np. smażona lub pieczona),
- czy wiadomo, w jakiej postaci serwowana jest ryba (filet, tusza lub dzwonko),
- czy dostępny jest pełny wykaz składników wraz z informacją o alergenach,
- czy masa porcji została podana w przejrzysty sposób.
Inspekcja podkreśla, że informacje o składnikach i alergenach powinny być dostępne dla klientów bez konieczności pytania obsługi. W związku z wykrytymi nieprawidłowościami wobec kontrolowanych przedsiębiorców zastosowano sankcje przewidziane w obowiązujących przepisach.
Źródło: IJHARS
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.