Owoc, który dojrzewa dopiero po… zepsuciu. Dlaczego tak mocno działa?
Mało który owoc staje się lepszy, gdy zaczyna wyglądać na zepsuty, ale w przypadku nieszpułki to właśnie ten moment decyduje o jej największej wartości. Z początku twarda i cierpka, a dopiero po znacznym zmiękczeniu nabiera słodyczy, aromatu i delikatnej konsystencji. Ten niezwykły proces, przypominający psucie, powoduje, że nieszpułka zaczyna mieć wyjątkowy smak oraz lepszą przyswajalność. Choć przez długie lata nie zwracano na nią uwagi, teraz ponownie się pojawia i daje do zrozumienia, że jej dojrzewanie tworzy smak wart cierpliwości oraz miejsca w codziennym menu.