Tak rozwija się miażdżyca. "Cichy stan zapalny tętnic"
Miażdżyca przez lata może nie dawać wyraźnych objawów, ale jej skutki bywają bardzo poważne. To właśnie ona zwiększa ryzyko zawału serca i udaru mózgu. Kardiolożka Anna Bartusiak-Chatys zwraca uwagę, że w profilaktyce liczy się nie tylko cholesterol, ale też przewlekły stan zapalny w organizmie.
Miażdżyca to nie tylko problem cholesterolu
"Miażdżyca to przewlekła zapalna choroba tętnic, w leczeniu i profilaktyce ograniczenie cichego stanu zapalnego jest równie ważne jak zadbanie o prawidłowy poziom lipidów" — podkreśla Anna Bartusiak-Chatys, kardiolog, znana w mediach społecznościowych jako lekarz.kardiolog.
Jak wyjaśnia specjalistka, miażdżyca jest przewlekłym, cichym stanem zapalnym tętnic. Proces ten prowadzi do tworzenia się blaszek miażdżycowych, a ich pęknięcie może skutkować groźnymi incydentami sercowo-naczyniowymi, takimi jak zawał serca czy udar mózgu.
Badanie, które może pomóc ocenić ryzyko
W ocenie ryzyka sercowo-naczyniowego zwykle zwraca się uwagę na poziom cholesterolu. Kardiolożka przypomina jednak, że pomocne może być również oznaczenie hsCRP, czyli ultraczułego białka C-reaktywnego.
"W diagnostyce ryzyka sercowo-naczyniowego oprócz poziomu lipoprotein LDL i lipoproteiny(a) oznaczenie hsCRP jako markera stanu zapalnego pozwala lepiej ocenić to ryzyko" — wskazuje lekarka.
Badanie to może mieć szczególne znaczenie u osób, u których miażdżyca została już rozpoznana, a także u pacjentów po zawale serca lub udarze mózgu. Wynik może pomóc lekarzowi w intensywniejszej modyfikacji czynników ryzyka i zmniejszaniu prawdopodobieństwa kolejnych incydentów.
Jak podkreśla Anna Bartusiak-Chatys, "diagnostyka cichego stanu zapalnego polega na oznaczeniu białka CRP ultraczułego (hsCRP), a jego wartości powyżej 1 mg/dl mówią o zwiększonym ryzyku".
Jak ograniczyć cichy stan zapalny?
Jednym z najważniejszych elementów profilaktyki jest, jak zaznacza ekspertka, redukcja masy ciała, szczególnie jeśli problemem jest nadmiar tłuszczu trzewnego. To tkanka tłuszczowa gromadząca się wokół narządów wewnętrznych, która sprzyja zaburzeniom metabolicznym i przewlekłemu stanowi zapalnemu.
Znaczenie ma również dieta. Kardiolożka zaleca ograniczenie cukru, tłuszczów trans i żywności wysoko przetworzonej. W codziennym jadłospisie warto natomiast uwzględniać produkty bogate w kwasy omega-3, takie jak ryby, orzechy włoskie czy olej lniany, a także warzywa i owoce dostarczające antyoksydantów.
Ruch i rzucenie nałogu
Regularna aktywność fizyczna pomaga również obniżać markery zapalne, poprawia elastyczność naczyń i wspiera redukcję tkanki tłuszczowej. Ruch nie musi oczywiście oznaczać wyczynowego sportu — ważna jest systematyczność i dopasowanie wysiłku do stanu zdrowia.
Kolejnym kluczowym krokiem zdaniem lekarki jest rzucenie palenia. "Dym tytoniowy potęguje stan zapalny naczyń i przyspiesza odkładanie się blaszek" — przypomina.
Leczenie chorób współistniejących
W profilaktyce miażdżycy istotne pozostaje leczenie zaburzeń lipidowych. Jak zaznacza Anna Bartusiak-Chatys, przyjmowanie statyn nie tylko pomaga obniżać poziom cholesterolu, ale preparaty te "wywierają działanie przeciwzapalne w ścianie naczyń".
Nie można też lekceważyć chorób współistniejących. Cukrzyca i nadciśnienie tętnicze przyspieszają rozwój miażdżycy, dlatego wymagają regularnej kontroli i leczenia.
Źródło: Instagram @lekarz.kardiolog
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.