Tim Curry chorował na podstępnego raka. Informację ujawniono po śmierci aktora

Tim Curry, niezapomniany Frank-N-Furter z "The Rocky Horror Picture Show", zmarł 25 sierpnia br. w wieku 80 lat. Dopiero po jego śmierci wyszło na jaw, że aktor zmagał się z rakiem nerki. Choroba została wymieniona w oficjalnej dokumentacji jako jeden z problemów zdrowotnych, które przyczyniły się do jego śmierci.

Aktor zmagał się z wieloma problemami zdrowotnymiAktor zmagał się z wieloma problemami zdrowotnymi
Źródło zdjęć: © Getty Images
Dominika Najda

Aktor zmagał się z rakiem nerki

Jak podał magazyn "People", bezpośrednią przyczyną śmierci Curry była choroba wieńcowa. W dokumentach Departamentu Zdrowia Publicznego hrabstwa Los Angeles wymieniono jednak także raka nerki oraz przebyty wcześniej udar.


WIDEO
Lekarze alarmują: Wykrycie tego nowotworu to wyzwanie


Nie wiadomo, kiedy u aktora wykryto nowotwór ani jak długo chorował. Nie podano również jego rodzaju czy stopnia zaawansowania. Z dokumentacji wynika jedynie, że Curry nie przeszedł operacji z powodu raka nerki. Brakuje też informacji o ewentualnym innym leczeniu.

Rak nerki potrafi długo rozwijać się po cichu. We wczesnym stadium może nie powodować żadnych charakterystycznych dolegliwości, dlatego zdarza się, że zostaje zauważony przypadkowo, podczas badania obrazowego wykonywanego z zupełnie innego powodu.

- Guzy rozwijają się w obrębie jamy brzusznej, która nie jest unerwiona czuciowo, dlatego mogą osiągać nawet duże rozmiary, nie powodując bólu ani innych dolegliwości. Jeśli objawy już się pojawiają, zwykle jest już późno, a do tego bywają niecharakterystyczne. To właśnie dlatego rak nerki tak często wykrywany jest przypadkowo. Szacuje się, że nawet 80 proc. przypadków rozpoznawanych jest podczas badania USG jamy brzusznej wykonywanego z zupełnie innych powodów - wskazywał w rozmowie z WP abcZdrowie prof. dr hab. n. med. Cezary Szczylik, specjalista onkologii klinicznej.

Podstępny nowotwór

Jednym z sygnałów, którego nie powinno się lekceważyć, jest krew w moczu. Choroba może również powodować utrzymujący się ból boku lub pleców, spadek masy ciała bez wyraźnej przyczyny, brak apetytu czy ciągłe zmęczenie. Czasami pojawia się także wyczuwalny guz w okolicy nerki.

- Gdy guz jest niewielki, pacjent najczęściej nie odczuwa żadnych dolegliwości. Mówimy o chorobie, która zwykle dotyczy osób po 60. roku życia, a w tej grupie wiekowej dolegliwości kręgosłupa są powszechne. Co więcej, wiele osób każdy ból w tej okolicy utożsamia z nerkami, choć najczęściej ma zupełnie inne podłoże. Paradoks polega na tym, że jeśli ból rzeczywiście jest związany z rakiem nerki, pacjent często go bagatelizuje - zaznaczył w rozmowie z WP abcZdrowie specjalista urologii dr n. med. Paweł Salwa.

Nie zawsze można wskazać, dlaczego u konkretnej osoby rozwinął się rak nerki. Wiadomo jednak, że prawdopodobieństwo zachorowania zwiększa się wraz z wiekiem. Znaczenie mają również palenie papierosów, otyłość i nadciśnienie tętnicze. Większe ryzyko mogą mieć też osoby, u których rak nerki występował w najbliższej rodzinie, oraz pacjenci z niektórymi chorobami genetycznymi.

Przez lata żył ze skutkami udaru

O innych problemach zdrowotnych Tima Curry wiadomo znacznie więcej. W 2012 roku aktor przeszedł poważny udar. Po nim ograniczył występy publiczne, poruszał się na wózku i w większym stopniu skupił się na pracy głosowej. Jeszcze we wrześniu 2025 roku otwarcie mówił o tym, jak udar zmienił jego codzienność.

- Nadal nie mogę chodzić, dlatego jestem na tym głupim wózku, a to bardzo ograniczające. Nie będę więc w najbliższym czasie śpiewał ani tańczył. Nadal mam poważne problemy z lewą nogą - mówił podczas wydarzenia z okazji 50-lecia "The Rocky Horror Picture Show".

Tim Curry zmarł w swoim domu w Los Angeles. Miał 80 lat. Dopiero dokumentacja ujawniona po jego śmierci pokazała, że obok skutków udaru i choroby serca zmagał się również z chorobą nowotworową.

Źródło: People

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie