Trendy żywieniowe 2026. Ten składnik ma być podstawą talerzy
Po erze białka i wielkim powrocie błonnika na pierwszy plan wchodzą nowi bohaterowie codziennej diety: polifenole. Eksperci przewidują, że w 2026 roku to właśnie barwne związki roślinne będą spinały najgłośniejsze trendy żywieniowe – od wsparcia mikrobiomu i apetytu po ochronę mózgu i ograniczanie stanu zapalnego.
W tym artykule:
Polifenole zachowują się jak prebiotyki
Jeśli w ostatnich miesiącach słowo "błonnik" zaczęło pojawiać się wszędzie, to w 2026 roku dołączy do niego drugi filar. Dr Karan Rajan nie ma wątpliwości: "Rok 2026 to rok polifenoli".
Polifenole to cała rodzina związków obecnych w intensywnie kolorowych produktach roślinnych: jagodach, oliwkach, ziołach, ale też kakao czy kawie. Ich reputacja opiera się na działaniu antyoksydacyjnym i przeciwzapalnym, ale prawdziwy zwrot polega na czymś jeszcze: potrafią pracować razem z mikrobiomem.
– Choć nie są błonnikiem, polifenole zachowują się jak prebiotyki, bezpośrednio wpływając na mikrobiom jelitowy i wzmacniając działanie innych rodzajów błonnika – tłumaczy Rajan.
Objawy zatrucia dioksynami
W praktyce oznacza to, że codzienny talerz może stać się strategią "podwójnego wsparcia": karmimy bakterie jelitowe błonnikiem, a polifenolami zmieniamy warunki tak, by korzystne procesy fermentacji zachodziły sprawniej.
Co ciekawe, w podwójnie zaślepionym, randomizowanym badaniu krzyżowym OLIVAUS 50 zdrowych dorosłych przez 3 tygodnie przyjmowało codziennie 60 ml oliwy extra virgin o wysokiej zawartości polifenoli (320 mg/kg) albo oliwy o niskiej zawartości polifenoli (86 mg/kg), a po 2-tygodniowym "wypłukaniu" przechodzili na drugi wariant. Naukowcy oceniali m.in. parametry lipidowe oraz zdolność HDL do usuwania cholesterolu.
Nie wykazano istotnych różnic między grupami w kluczowym wskaźniku "cholesterol efflux", ale w obu ramionach zaobserwowano istotny wzrost HDL, co sugeruje, że żywność bogata w polifenole może korzystnie modulować część markerów sercowo-metabolicznych, choć efekty nie muszą być identyczne dla wszystkich mechanizmów i wymagają dalszych badań.
Wsparcie dla pacjentów po lekach GLP-1
To szczególnie ważne w czasach rosnącej popularności leków GLP-1. Dr Federica Amati zwraca uwagę, że gdy apetyt wraca po zakończeniu terapii, trzeba odbudować naturalną regulację łaknienia: "Gdy apetyt wraca, musimy wspierać własne hormony regulujące apetyt".
W tym układzie błonnik jest podstawą, bo stanowi kanał komunikacji jelit z układem hormonalnym. Produkty takie jak zielone banany, strączki, owies czy kiszonki pomagają sygnalizować sytość i sprzyjają produkcji krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych wspierających barierę jelitową oraz metabolizm.
Z kolei Rhian Stephenson podkreśla, że liczy się nie tylko ilość, ale jakość i różnorodność. – Im większą różnorodność uda się osiągnąć – dzięki skrobi opornej, beta-glukanom i częściowo hydrolizowanej gumie guar (PHGG) – tym lepiej – mówi.
Gdzie w tym wszystkim miejsce dla polifenoli? Wszędzie tam, gdzie łatwo wzmocnić codzienne posiłki bez rewolucji. Oliwa extra virgin, ciemne liściaste warzywa, zioła, orzechy, nasiona i strączki to proste "wzmacniacze" menu. Dietetyczka Jessica Shand proponuje praktyczne rozwiązanie: mieszankę orzechów i nasion jako posypkę do owsianki, jogurtu, zup czy sałatek, czyli szybki "hit błonnika i polifenoli" bez kombinowania.
Warto dodać, że na liście produktów "na 2026" pojawiają się także gorzkie smaki (rukola, cykoria, radicchio czy grejpfrut), granat, a także kwasy omega-3 z tłustych ryb.
Marta Słupska, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródło: vogue.co.uk doi.org/10.1017/S0007114522003634
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.