Trzaskowski reaguje na śmierć ciężarnej pacjentki. Będą kontrole
Rafał Trzaskowski zarządził kontrole we wszystkich warszawskich szpitalach. Sprawdzane mają być urządzenia, które dostarczają gaz medyczny. To reakcja po dramatycznej pomyłce w jednej z lecznic, która doprowadziła do śmierci ciężarnej pacjentki.
Trzaskowski zarządził kontrolę w szpitalach
We wszystkich stołecznych szpitalach mają być przeprowadzone kontrole. To reakcja prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego po tragicznej pomyłce, do której doszło w jednej z lecznic. Ciężarnej pacjentce zamiast tlenu podano inny gaz. Kobieta zmarła.
- Natychmiast zarządziłem kontrolę wszystkich urządzeń, które dostarczają gaz medyczny we wszystkich warszawskich szpitalach. To była pomyłka dotycząca gazu medycznego. Nigdy nie powinna mieć miejsca. Kontrola i audyty zostaną przeprowadzone, bo musimy wyciągać z tego typu tragicznych wydarzeń natychmiast wnioski - zapewnił prezydent Warszawy.
O tej tragedii pisaliśmy w piątek. Ciężarna kobieta trafiła do Szpitala Specjalistycznego im. Świętej Rodziny przy ul. Madalińskiego w Warszawie na zabieg związany z ciążą. Przy wybudzaniu z narkozy pacjentce podano maskę tlenową. Wówczas jej stan gwałtownie się pogorszył.
Zobacz także: Warszawa. Ciężarna pacjentka zmarła po zabiegu. "Nie spotkałem się dotąd z podobną sprawą"
Doszło do dramatycznej pomyłki: zamiast czystego tlenu pacjentka otrzymała inny gaz. Prawdopodobnie był to podtlenek azotu, używany do łagodzenia bólu. W nieodpowiednich proporcjach lub czystej postaci może on jednak doprowadzić do niedotlenienia organizmu, czego skutkiem są m.in. poważne, nieodwracalne uszkodzenia mózgu.
"Pierwszy zabieg od czasu serwisu"
Jak dowiedziało się WP abcZdrowie, nie był to rutynowy zabieg. Dotyczył natomiast rzadkiej przypadłości, jaką jest niewydolność cieśniowo-szyjkowa. Miał zapobiec przedwczesnemu porodowi i należało go wykonać przed 24. tygodniem ciąży. To jeden z niewielu zabiegów w znieczuleniu, jakim poddaje się ciężarne.
- To był pierwszy zabieg na tym urządzeniu do znieczulania od czasu jego serwisu. Prawdopodobnie osoba, która je serwisowała, pomyliła rury doprowadzające tlen i podtlenek azotu. Gdy znieczulający anestezjolog podał kobiecie maskę z tlenem, ta zaczęła się dusić, bo zamiast tlenu dostała podtlenek azotu, który wypiera tlen z pęcherzyków płucnych - mówi nasz informator, lekarz, który chce pozostać anonimowy.
- Widząc, że pacjentka się dusi, anestezjolog postanowił ją zaintubować, czyli wprowadzić do jej tchawicy rurę podającą tlen. Tyle że zamiast tlenu, wprowadził do jej organizmu jeszcze więcej podtlenku azotu - dodaje i zaznacza, że jest to prawdopodobny przebieg zdarzeń, bo dokładne okoliczności zdarzenia wciąż ustala prokuratura i powołani przez nią biegli z zakresu anestezjologii i medycyny sądowej.
Sprawę bada Prokuratura Rejonowa na Mokotowie w Warszawie, postępowanie wszczął też Rzecznik Praw Pacjenta.
Źródło:
- Polsat News
- WP abcZdrowie
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.