Tych leków może zabraknąć. MZ publikuje nową listę

238 pozycji znalazło się na liście antywywozowej opublikowanej przez resort zdrowia. W zestawieniu jest 10 nowych pozycji zagrożonych brakiem dostępności.

Tych leków może zabraknąć. MZ publikuje nową listęTych leków może zabraknąć. MZ publikuje nową listę
Źródło zdjęć: © East News
Katarzyna Prus

Nowa lista antywywozowa

Jest już nowe obwieszczenie ministra zdrowia w sprawie produktów leczniczych, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego i wyrobów medycznych zagrożonych brakiem dostępności.

Na oublikowanej nowej liście antywywozowej znalazło się 238 pozycji. To o 10 więcej niż w kwietniowym zestawieniu.

Chodzi m.in. o leki na alergię i przeciwpsychotyczne w różnych dawkach.

Testy na grypę, COVID i RSV niemal niedostępne. Pustki w aptekach

MZ opublikowało nową listę antywywozową
MZ opublikowało nową listę antywywozową © Getty Images

Wykaz obejmuje leki, określone produkty żywnościowe i wyroby medyczne, których aktualnie najbardziej brakuje w polskich aptekach, dlatego nie wolno ich wywozić za granicę.

Dramatyczne braki

Na listę antywywozową trafiają leki, których teoretycznie brakuje w 5 proc. aptek w danym województwie.

- To jednak tylko prawnie określony próg, bo w rzeczywistości te leki są bardzo trudne do zdobycia. Posługując się wskaźnikiem 5 proc., w wielu przypadkach można wręcz wskazać odwrotnie, że tylko tyle aptek faktycznie je posiada, albo nawet jeszcze mniej. I to w skali całego kraju. W tych przypadkach magazyny faktycznie świecą pustkami - tłumaczył w rozmowie z abcZdrowie Łukasz Pietrzak, farmaceuta i analityk.

Dodaje, że resort zdrowia ma pełny dostęp do raportów z aptek i hurtowni, więc doskonale zna stan magazynów. Lista nie jest więc uznaniowa, tylko faktycznie wskazuje na leki, których zdobycie jest niezwykle trudne.

- Problem jest o tyle poważny, że niektóre braki ciągną się już od wielu miesięcy. Pacjenci muszą dosłownie na nie polować, bo apteki, jeśli w ogóle mają jakieś dostawy, to są to pojedyncze sztuki - podkreślał ekspert.

Zaznaczał, że zagrożenie brakiem dostępności to problem wieloczynnikowy. Z jednej strony ogromny popyt powoduje, że leku nie można kupić, ale nie bez znaczenia są również problemy produkcyjne.

Takim przypadkiem są analogi GLP-1, to wynika z tego, że są teraz często używane jako preparaty odchudzające. Zapotrzebowanie na nie wzrosło niemal dwukrotnie w ciągu ostatnich 2 lat, stąd też wynika problem z dostępnością.

Katarzyna Prus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie