W tym artykule:
Dlaczego boimy się promieniowania UV?
12 maja obchodzimy Europejski Dzień Walki z Czerniakiem. Onkolodzy szacują, że w ciągu 20 lat stanie się on drugim najczęstszym nowotworem złośliwym na świecie.
Co kilka godzin ktoś w Polsce umiera na nowotwór skóry, co roku czerniak zabija nawet 1400 chorych. Eksperci alarmują, że zachorowalność na nowotwory skóry rośnie blisko o 10 proc. rocznie. Główną przyczyną ich rozwoju jest promieniowanie ultrafioletowe wchodzące w skład światła słonecznego. Znaczenie mają też pewne mutacje w genach.
- Szczególnie niebezpieczne są poparzenia słoneczne. Sytuacja, w której słońce powoduje wystąpienie rumienia, a później złuszczania naskórka, czyli stan, w którym "schodzi nam skóra", to już poparzenie słoneczne. Najbardziej niebezpieczne są poparzenia u dzieci. Szacuje się, że już kilka takich poparzeń w dzieciństwie znacznie zwiększa ryzyko czerniaka w dorosłym wieku - ostrzega dermatolog Katarzyna Pyrkosz.
Czy w cieniu jesteśmy bezpieczni?
Czy w cieniu albo pod parasolem nasza skóra jest bezpieczna? Katarzyna Pyrkosz wyjaśnia, że to nie wystarczy.
- Pozostanie w cieniu zmniejsza naszą ekspozycję na bezpośrednie promieniowanie UV, ale nadal dociera do nas jego pewna ilość, która uległa odbiciu od różnych przedmiotów. Możemy to sobie łatwiej wyobrazić, kiedy pomyślimy o tym, że UV zachowuje się podobnie do światła widzialnego - kiedy jesteśmy w cieniu, to chociaż jest tam ciemniej, to nadal widzimy, co się w nim znajduje. Czyli nadal dociera do nas część światła widzialnego - tłumaczy specjalistka dermatologii.
Jak się chronić przed promieniowaniem UV? Eksperci przypominają, że podstawą ochrony przed nowotworami skóry jest unikanie słońca w godzinach, kiedy promieniowanie jest najsilniejsze, czyli między 10:00 a 16:00, ważne jest też stosowanie kosmetyków z filtrami chroniącymi przed UVB i UVA oraz odpowiedniej odzieży ochronnej.
Ubrania chroniące przed słońcem
Ubrania z filtrem UV cieszą się sporą popularnością w Azji, u nas sięgają po nie głównie rodzice małych dzieci. Tymczasem taka odzież może być alternatywą dla kremów przeciwsłonecznych.
- Ubrania mogą nas chronić nawet lepiej niż kremy z filtrem - mówi doktor Pyrkosz. - Ochrona, którą uzyskamy przy stosowaniu kosmetyków z filtrami, jest w dużym stopniu zależna od sposobu ich stosowania. Powinniśmy je nakładać około 20 minut przed ekspozycją na słońce, w odpowiednio dużej ilości i ponawiać ich aplikację co około dwie godziny, a dodatkowo po kąpieli lub silnym spoceniu. Odpowiednie ubranie ochronne musimy tylko założyć, żeby nas chroniło - wyjaśnia.
- Do tego, stosując kilka warstw ubrań, możemy zwiększyć stopień ochrony. W przypadku kosmetyków z filtrami przeciwsłonecznymi nakładanie kilku warstw nie zwiększy poziomu ochrony powyżej deklarowanego. Np. dwie warstwy kremu z SPF50 nadal dają wskaźnik ochrony SPF50 - tłumaczy dermatolog.
Lekarka podkreśla, że nie wszystkie ubrania zapewniają wystarczającą ochronę. Kluczem jest wskaźnik UPF - Ultraviolet Protection Factor, czyli współczynnik ochrony przed promieniowaniem ultrafioletowym. Im wyższy, tym skuteczniejsza ochrona. UPF 50+ blokuje ponad 97 proc. promieni słonecznych.
- Europejską normą, która określa standardy ochrony przeciwsłonecznej odzieży, jest EN 13758-2. Tkaniny chroniące przed promieniowaniem UV, dla których deklarowana jest zgodność z tą normą, muszą posiadać współczynnik UPF, czyli współczynnik ochrony przed promieniowaniem UV (UPF) większy niż 40. Muszą też mieć średnią przepuszczalność promieniowania UVA niższą niż 5 proc. - wyjaśnia Pyrkosz i dodaje: Jeśli odzież jest zgodna z tą normą, to powinien być do niej dołączony piktogram oznaczony numerem normy EN 13758-2 i wskaźnik UPF 40+.
Czy zwykłe ubrania chronią przed promieniowaniem?
Każde ubranie w pewnym stopniu chroni skórę, jednak nie wszystkie tkaniny zapewniają wystarczającą ochronę przed promieniowaniem UV. Zwykła bawełniana koszulka ma współczynnik UPF na poziomie 10. Poziom ochrony zależy od wielu czynników: rodzaju materiału, grubości włókien, koloru, a nawet od tego, czy ubranie jest obcisłe, czy luźne. Ponadto jej skuteczność spada, gdy tkanina zostanie zmoczona lub rozciągnięta.
- Co może być zaskakujące, przed promieniowaniem UV najlepiej chronią nas materiały syntetyczne, jak poliester czy poliamid. Słabiej chroni wełna, jedwab i nylon, a najsłabiej bawełna, rayon, len i wiskoza. Przed UV lepiej chronią intensywne kolory, niekoniecznie te najciemniejsze. Stopień ochrony zmniejsza wybielanie. Co logiczne, grubsze i cięższe ubrania, np. z denimu, chronią nas lepiej. Im ubranie jest bardziej naciągnięte, tym większe będą w nim otwory, te "oczka", przez które przenika UV, dlatego luźna odzież daje lepszą ochronę niż ta obcisła - zaznacza Pyrkosz.
Producenci, dla zwiększenia ochrony skóry, proponują jeszcze jeden trik - proszki do prania, które zapewniają dodatkową warstwę ochronną.
- Takie proszki pokrywają ubrania substancjami absorbującymi UV. Efekty mają utrzymywać się przez określoną liczbę prań, jednak brak danych, w jaki sposób potwierdzono, że efekty utrzymują się właśnie tak długo - przyznaje lekarka.
Katarzyna Grzęda-Łozicka, dziennikarka Wirtualnej Polski
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.