Ubytki w zębach nie biorą się tylko od cukru. Dentysta wskazuje 5 najczęstszych błędów
Próchnica to najczęstsza choroba niezakaźna na świecie, mimo że w powszechnej świadomości uchodzi za problem łatwy do uniknięcia. Na antenie CNN dentysta i ortodonta dr Kami Hoss zwraca uwagę, że skoro "prawie całkowicie możliwa do zapobiegania" choroba pozostaje globalnym numerem jeden, to być może trzeba zmienić sposób, w jaki mówi się ludziom o higienie jamy ustnej.
Codzienna higiena jamy ustnej
Ekspert podkreśla, że wielu pacjentów, którzy regularnie szczotkują zęby, nitkują je i odwiedzają dentystę, mimo wszystko zmaga się z ubytkami. Jego zdaniem wynika to z faktu, że zbyt często traktujemy jamę ustną wyłącznie jako "zęby", pomijając jej złożoność. Dr Hoss przypomina, że w ustach funkcjonuje cały ekosystem obejmujący mikrobiom, ślinę, tkanki miękkie oraz struktury kostne, a wszystko to wpływa nie tylko na zdrowie, ale też na wygląd czy samopoczucie.
W rozmowie padło mocne stwierdzenie, że "usta nie są osobnym bytem", lecz "drzwiami do organizmu". Dr Hoss zaznaczył, że przy stanach zapalnych dziąseł, aktywnej próchnicy czy zaburzonej równowadze mikrobiomu do krwiobiegu mogą przedostawać się toksyny i mediatory stanu zapalnego. Jak mówił, mogą one oddziaływać na naczynia krwionośne i potencjalnie docierać do serca, mózgu czy stawów, a nawet wpływać na przebieg ciąży.
Ekspert zwrócił uwagę, że dominujący przekaz na temat próchnicy jest zbyt uproszczony. Jak zauważył, większość osób na pytanie, skąd biorą się ubytki, odpowie, że brak szczotkowania i nadmiar cukru. Tymczasem, według niego, profilaktyka wymaga szerszego podejścia. - Wiele osób myśli, że jama ustna to tylko zęby, a są one ściśle połączone z żuchwą i szczęką, co obejmuje szczękę górną, dno jamy nosowej i oczodół. Nie wspominając już o tym, że ułożenie języka wpływa na sposób oddychania, mowę i smak - podkreślił.
Pięć zasad, które ochronią przed próchnicą
Dr Hoss wskazał kilka elementów, które często są pomijane, a mogą mieć znaczenie dla ochrony szkliwa i dziąseł. Pierwsza sprawa to szczotkowanie zaraz po jedzeniu. Dentysta ostrzega, że po posiłku, zwłaszcza kwaśnym, środowisko w jamie ustnej staje się bardziej kwaśne, a szkliwo chwilowo mięknie. Wtedy szczotkowanie może sprzyjać jego ścieraniu i nadwrażliwości. Zaleca więc odczekanie około 30-60 minut.
Drugim problem to przesadne skupienie na fluorze. Dr Hoss twierdzi, że choć fluor jest ważny, to jamy ustnej nie da się sprowadzić do jednego składnika. Liczy się pH, ślina, mikrobiom oraz naturalna remineralizacja. Jako przykład nowocześniejszych rozwiązań podał preparaty z nano-hydroksyapatytem, czyli substancją podobną do struktury szkliwa.
Trzecia zasada dotyczy płukanek i produktów "antybakteryjnych". Według eksperta nie powinno się dążyć do wyjałowienia jamy ustnej. Podkreśla, że mikrobiom w ustach pełni funkcję ochronną, a agresywne środki, zwłaszcza na bazie alkoholu, mogą zaburzać równowagę, sprzyjać suchości, stanom zapalnym i nieprzyjemnemu zapachowi.
Czwarty element to sama technika szczotkowania. Dr Hoss zaznacza, że mocniejsze szorowanie nie oznacza lepszego efektu. Wręcz przeciwnie, może przyspieszać recesję dziąseł i ścieranie szkliwa. Wskazuje, że skuteczność zależy bardziej od precyzji niż siły, a pomocne mogą być szczoteczki o bardzo miękkim włosiu lub modele elektryczne z kontrolą nacisku.
Piąta wskazówka dotyczy indywidualizacji higieny. Dr Hoss podkreśla, że potrzeby jamy ustnej zmieniają się wraz z wiekiem i sytuacją zdrowotną, np. w ciąży, w okresie stresu, podczas leczenia ortodontycznego czy przy przyjmowaniu leków wpływających na ślinę. Jego zdaniem korzystanie z tych samych produktów przez lata, bez dopasowania do aktualnych potrzeb, to jeden z częstszych błędów.
Próchnica to nie tylko kwestia higieny
Z perspektywy dr. Hossa próchnica nie jest wyłącznie kwestią "niedomycia zębów", ale efektem zaburzeń w całym środowisku jamy ustnej, w tym równowagi bakteryjnej, pH oraz mechanizmów ochronnych organizmu. Dlatego profilaktyka powinna uwzględniać nie tylko szczoteczkę i pastę, ale też dietę, nawyki, styl życia oraz indywidualne czynniki ryzyka.
Ekspert przekonuje, że dopiero takie podejście może realnie zmniejszyć skalę problemu, który mimo powszechnej edukacji i dostępu do produktów stomatologicznych wciąż pozostaje globalnie najczęstszą chorobą przewlekłą.
Źródło: CNN
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.