W Polsce uznawane za chwast. Sąsiedzi na zachodzie płacą za nie krocie
W Polsce często traktowane jest jak niechciany gość w ogrodzie, tymczasem w Niemczech czy Francji osiąga ceny nawet do 1 tys. euro za kilogram. Mowa o młodych pędach chmielu.
Chwast, który jest rarytasem
Chmiel kojarzy się głównie z produkcją piwa, ale jego młode pędy mają zupełnie inne zastosowanie. W Polsce roślina ta rośnie dziko i jest powszechnie dostępna. Z tego powodu rzadko trafia na talerze. Na zachodzie Europy sytuacja wygląda inaczej.
Jak powstaje piwo?
Tam pędy chmielu uznawane są za produkt luksusowy i sezonowy przysmak. Wysokie ceny wynikają przede wszystkim z trudności zbioru. Najcenniejsze są białe pędy, które rosną tuż pod powierzchnią ziemi i wymagają ręcznego, bardzo precyzyjnego zbierania.
Zielone pędy, które wyrastają ponad ziemię, są łatwiejsze do zebrania i nieco tańsze. Najlepszy moment na ich zbiór przypada na wiosnę, od marca do maja. Kluczowa jest świeżość, dlatego najczęściej spożywa się je tuż po zebraniu.
Młode pędy chmielu często nazywane są "dzikimi szparagami". Ich smak porównuje się właśnie do szparagów, ale także do jarmużu czy delikatnych kiełków. W kuchni można je przygotować podobnie jak inne warzywa sezonowe, na przykład krótko podsmażyć na maśle lub podać z dodatkiem ziół.
Niedoceniany składnik z dużym potencjałem
Oprócz walorów smakowych pędy chmielu zawierają związki bioaktywne, takie jak humulon. Substancje te wykazują działanie przeciwutleniające i mogą wspierać organizm w walce ze stresem oksydacyjnym. Dodatkowo wykazują właściwości przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze, a także mogą wspomagać pracę układu pokarmowego.
Badania sugerują, że chmiel może mieć korzystny wpływ na układ sercowo-naczyniowy, między innymi poprzez regulację poziomu cholesterolu i ciśnienia krwi. Przypisuje się mu także działanie uspokajające, co może wspierać zasypianie.
Pędy chmielu to przykład produktu, który w jednym kraju uchodzi za luksus, a w innym pozostaje niemal niezauważony. Choć ich zbiór jest wymagający, a dostępność sezonowa, mogą być ciekawym uzupełnieniem diety. Być może to tylko kwestia czasu, zanim również w Polsce przestaną być traktowane jak chwast, a zaczną pojawiać się na stołach jako pełnoprawny składnik kuchni.
Źródła: NIH
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.