Wielkanocny hit? Uważaj, to stąd bóle brzucha
Wielkanocne menu kojarzy się z tradycją, smakiem i obfitością. Na stołach nie brakuje białej kiełbasy, sałatek z majonezem, pasztetów i słodkich wypieków. Jak takie produkty mogą wpłynąć na samopoczucie i zdrowie? Jak ostrzega ekspertka, jedzenie niektórych potraw może skutkować bólem brzucha.
W tym artykule:
Dietetyczka ostrzega przed tym, co najbardziej obciąża organizm
Dietetyczka Dominika Hatala, w rozmowie z "Faktem", podkreśliła, że niektóre potrawy mogą mocno obciążać zarówno układ trawienny, jak i serce. - Uważałabym na potrawy tłuste, smażone i ciężkie, takie jak biała, smażona kiełbasa, pasztety z dużą ilością tłuszczu czy unurzane w majonezie sałatki - mówiła.
Jeżeli przesadzimy z ilością, możemy nie tylko cierpieć na bóle brzucha, ale i nadmiernie obciążyć narządy takie jak jelita, wątroba, trzustka oraz serce.
Biała kiełbasa szczególnie niezdrowa
Jej zdaniem, gdyby wskazać najmniej zdrowy produkt wielkanocnego stołu, byłaby nim właśnie biała kiełbasa, szczególnie podawana w wersji smażonej i z dodatkiem tłustych sosów. - Dużo nasyconych kwasów tłuszczowych i soli w jednej porcji to coś, czego nasze serce i układ trawienny nie lubią - podkreśliła rozmówczyni "Faktu". Pod lupę dietetyczki trafiły też świąteczne desery. Mazurki z grubą warstwą kajmaku i lukru potrafią być wyjątkowo kaloryczne. - Są oczywiście pyszne, ale potrafią dostarczyć tyle cukru i tłuszczu, co porządny obiad - ostrzegała.
Majonez
Jednym z najbardziej podstępnych dodatków pozostaje majonez. To właśnie on często w niepozorny sposób znacząco podbija kaloryczność potraw. - To prawdziwy król wielkanocnych stołów. Sałatka jarzynowa, jajka, sosy... Jest wszędzie! - zauważyła Hatala. Podkreśliła, że tradycyjny majonez może mieć nawet 600–700 kcal w 100 g.
Majonez jest bardzo kaloryczny i tłusty, dlatego w nadmiarze może obciążać układ trawienny. Często powoduje uczucie ciężkości, wzdęcia i spowalnia trawienie. U niektórych osób może nasilać refluks lub ból brzucha. Jedzony okazjonalnie nie szkodzi, ale regularnie w dużych ilościach sprzyja też odkładaniu się tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha. Dobra wiadomość jest taka, że dostępne są także lżejsze wersje.
- Na szczęście w sklepach znajdziemy lżejsze wersje, które mają nawet o połowę mniej kalorii (ok. 300 kcal/100 g). A ich smak nadal jest bardzo przyjemny! - wskazała. - Kluczowy będzie umiar. Możemy spróbować wszystkiego, ale w niewielkich ilościach. Na pewno musimy unikać przejadania się - podsumowała.
Umiar w jedzeniu
Podobne podejście proponują także zagraniczni eksperci. Zdaniem dietetyczki Carrie Dennett, cytowanej przez American Heart Association, w święta znaczenie ma nie tylko to, co ląduje na talerzu, ale też sposób jedzenia.
- Uważne jedzenie zaczyna się jeszcze przed posiłkiem - podkreśliła ekspertka. Zachęcała, by przed sięgnięciem po dokładkę na chwilę zatrzymać się i sprawdzić, czy naprawdę odczuwamy głód. To prosta zasada, która może pomóc uniknąć przejedzenia i lepiej kontrolować wielkość porcji. - Jeśli jest jakieś świąteczne danie, którego naprawdę się pragnie, można sobie na nie pozwolić. Warto jednak odróżnić prawdziwą, głęboką ochotę od jedzenia pod wpływem impulsu - dodała.
Źródła:
- Fakt,
- heart.org
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.