Zimowa zmora. Zagęszcza krew i zwiększa ryzyko zakrzepów
Zimowa aura wygląda niewinnie, dopóki nie zacznie poważnie wpływać na organizm. Gdy temperatura spada, ciało przechodzi w tryb ochrony. Okresy mrozu są powiązane nie tylko z częstszymi infekcjami, ale też ze wzrostem ryzyka zdarzeń potencjalnie groźnych: zawałów, udarów czy problemów z oddychaniem.
W tym artykule:
Zagrożenie zimą
Przy niskich temperaturach organizm ogranicza dopływ krwi do obwodu, próbuje utrzymać stałe ciepło i mobilizuje układ krążenia. Może to mieć szczególnie poważne konsekwencje dla osób po 65. roku życia i z chorobami przewlekłymi. Jednak nawet zdrowe osoby powinny pamiętać, że zimno oddziałuje na organizm na kilka zaskakujących, a czasem bardzo nieprzyjemnych sposobów.
Organizm w chłodzie może reagować zmianami w krążeniu, które sprzyjają powstawaniu zakrzepów. Wychłodzenie może prowadzić do zagęszczenia krwi, co zwiększa ryzyko epizodów, takich jak zawał czy udar. To jeden z powodów, dla których po gwałtownych spadkach temperatury obserwuje się większą liczbę zdarzeń sercowo-naczyniowych.
Odmrożenia kojarzą się głównie z uszami i palcami, ale w praktyce mogą objąć każdą część ciała, która długo jest wystawiona na mróz. W pierwszym etapie pojawia się ból, mrowienie i drętwienie, a skóra może zblednąć. Przy dłuższej ekspozycji dochodzi do uszkodzenia tkanek i pęcherzy po ogrzaniu, a w najcięższych przypadkach do martwicy.
Uczulona na zimno
Warto pamiętać, że odmrożenie nie zawsze boli od razu - czasem problem ujawnia się dopiero podczas rozmrażania.
Więcej ciężkich infekcji
Wiele osób zauważa, że w chłodne dni ból pleców czy stawów staje się bardziej dokuczliwy. Eksperci wskazują, że może to być związane m.in. ze sztywnością tkanek w niskiej temperaturze, zmianami ciśnienia atmosferycznego i mniejszą aktywnością ruchową w sezonie zimowym.
Zimne, suche powietrze może również działać drażniąco na drogi oddechowe. U części osób powoduje skurcz oskrzeli, nasilenie duszności i kaszlu. Lekarze zwracają uwagę, że zimno może nasilać objawy astmy i utrudniać oddychanie, zwłaszcza u osób z chorobami przewlekłymi.
Wychłodzenie może wpływać na zdolność organizmu do radzenia sobie z infekcjami. To dlatego po okresach mrozu obserwuje się wzrost poważnych zachorowań, np. zapalenia płuc, zwłaszcza u osób starszych i przewlekle chorych. Do tego dochodzi efekt "sezonu zamkniętych okien" - zimą więcej czasu spędzamy w pomieszczeniach, co sprzyja transmisji wirusów.
Lekarze wskazują też nietypowo brzmiącą przypadłość o nazwie "zimowy penis". To temat, który zwykle pojawia się w żartach, ale mechanizm jest czysto fizjologiczny. Kiedy organizm się wychładza, naczynia krwionośne w kończynach i na powierzchni ciała ulegają zwężeniu, żeby ograniczyć utratę ciepła i skierować krew do narządów wewnętrznych.
Skutkiem chłodu może być przejściowe zmniejszenie ukrwienia okolic intymnych. To zjawisko nie jest trwałe, a po ogrzaniu ciała przepływ krwi wraca do normy. Ryzyko większego dyskomfortu może jednak dotyczyć m.in. mężczyzn z zaburzeniami erekcji.
Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła
- NHS
- NIH
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.