Zmiany mogą zaszkodzić pacjentom. Kontrowersje wokół projektu ustawy o zawodzie psychologa

Trwające prace nad nową ustawą regulującą zawód psychologa wywołują duże emocje w środowisku specjalistów zdrowia psychicznego. Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów projektu jest decyzja o usunięciu psychoterapii z katalogu świadczeń psychologicznych. Zdaniem wielu ekspertów, takie rozwiązanie mioże przynieść więcej szkód niż korzyści.

Zmiany mogą zaszkodzić pacjentom. Kontrowersje wokół projektu ustawy o zawodzie psychologaZmiany mogą zaszkodzić pacjentom. Kontrowersje wokół projektu ustawy o zawodzie psychologa
Źródło zdjęć: © Getty Images
Anna Piątkowska-Borek

Projekt ustawy ma na celu uporządkowanie zasad wykonywania zawodu psychologa, wprowadzenie oficjalnego rejestru specjalistów oraz powołanie samorządu zawodowego. Choć sama idea reformy jest przez wielu oceniana pozytywnie, to zmiany dotyczące psychoterapii budzą poważne wątpliwości.

W pierwotnej wersji dokumentu psychoterapia była jasno wskazana jako jedno z kluczowych zadań psychologa. Dopiero na etapie prac komisji sejmowych zdecydowano się ją z tego wykazu usunąć, tłumacząc to chęcią rozdzielenia dwóch profesji: psychologa i psychoterapeuty.

Obawy ekspertów

Zdaniem dr Marty Siepsiak, psycholożki i psychoterapeutki z Uniwersytetu SWPS takie rozdzielenie jest sztuczne i nieuzasadnione z punktu widzenia nauki. Psychoterapia – jak podkreśla – opiera się na metodach wywodzących się bezpośrednio z psychologii klinicznej i powinna być prowadzona z użyciem narzędzi, których skuteczność została potwierdzona badaniami naukowymi. Oderwanie jej od zawodu psychologa grozi rozmyciem standardów i otwiera drogę do stosowania metod, które z nauką mają niewiele wspólnego.

Szczególne obawy budzi fakt, że nowe przepisy mogą postawić na jednej płaszczyźnie osoby o bardzo różnym przygotowaniu merytorycznym. Psycholog kliniczny, który przeszedł pięcioletnie studia, a następnie wieloletnią specjalizację zakończoną państwowym egzaminem, miałby formalnie taki sam status psychoterapeuty jak osoba po zupełnie innym kierunku studiów, która ukończyła jedynie podyplomowy kurs terapeutyczny. Dla pacjenta różnica ta może być niewidoczna, choć w praktyce ma ogromne znaczenie dla jakości i bezpieczeństwa terapii.

Ekspertka zwraca również uwagę, że w wielu krajach – m.in. w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Australii – psychologowie kliniczni naturalnie łączą diagnozę z prowadzeniem terapii. Tam nie traktuje się psychoterapii jako odrębnego zawodu, lecz jako jedną z wyspecjalizowanych form pomocy psychologicznej. Próba administracyjnego rozdzielenia tych ról w Polsce może prowadzić do chaosu organizacyjnego i utrudnić pacjentom świadomy wybór specjalisty.

Chodzi o bezpieczeństwo pacjentów

Problem dotyczy nie tylko przejrzystości systemu, ale także bezpieczeństwa osób korzystających z pomocy. Jeśli różne nurty i metody terapii – zarówno te potwierdzone badaniami, jak i te o wątpliwej skuteczności – zostaną objęte tym samym statusem prawnym, pacjent może nie mieć pewności, czy uczestniczy w leczeniu opartym na wiedzy naukowej, czy w działaniach z pogranicza pseudonauki.

Psychologowie w trakcie studiów uczą się m.in. psychopatologii, metodologii badań oraz krytycznej analizy danych naukowych. To właśnie te kompetencje pozwalają im odróżniać sprawdzone metody terapeutyczne od nieskutecznych lub potencjalnie szkodliwych praktyk. Zdaniem dr Siepsiak pominięcie tego aspektu w nowej ustawie może w dłuższej perspektywie obniżyć poziom opieki psychologicznej w Polsce.

Ekspertka podkreśla również, że przyjęcie ustawy w obecnym kształcie może utrudnić dalsze reformy systemu kształcenia psychologów. Zamiast wzmacniać standardy i klarownie definiować kompetencje specjalistów, nowe przepisy mogą doprowadzić do jeszcze większego rozdrobnienia i niejasności.

Choć celem projektu ustawy jest uporządkowanie sytuacji prawnej zawodu psychologa, wielu specjalistów obawia się, że zmiany – zamiast chronić pacjentów – mogą narazić ich na kontakt z terapią o niepewnej jakości. Dlatego środowisko psychologiczne apeluje o ponowne przemyślenie zapisów dotyczących psychoterapii i uwzględnienie wiedzy naukowej oraz doświadczeń międzynarodowych.

Źródło: PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Jest wykorzystywana w ziołolecznictwie. Naukowcy postanowili jej się przyjrzeć
Jest wykorzystywana w ziołolecznictwie. Naukowcy postanowili jej się przyjrzeć
Nie ignoruj tego objawu. Może pojawić się nawet kilka lat przed zawałem serca
Nie ignoruj tego objawu. Może pojawić się nawet kilka lat przed zawałem serca
To suplement wielu Polaków. Badanie sprawdziło jego wpływ na starzenie
To suplement wielu Polaków. Badanie sprawdziło jego wpływ na starzenie
Cukier pod kontrolą. Ten błąd w pomiarach glukozy popełnia wielu pacjentów
Cukier pod kontrolą. Ten błąd w pomiarach glukozy popełnia wielu pacjentów
Wraca temat reformy psychiatrii. Pacjenci i lekarze bronią Centrów Zdrowia Psychicznego
Wraca temat reformy psychiatrii. Pacjenci i lekarze bronią Centrów Zdrowia Psychicznego
Dwa proste testy pozwalają oszacować długość życia. Bazują na sile mięśniowej
Dwa proste testy pozwalają oszacować długość życia. Bazują na sile mięśniowej
Ten sok może obniżyć ciśnienie. Wystarczy jedna szklanka
Ten sok może obniżyć ciśnienie. Wystarczy jedna szklanka
O tej porze nie bierz witaminy D. Wpływa na jeden z hormonów
O tej porze nie bierz witaminy D. Wpływa na jeden z hormonów
Krystyna Janda o problemach ze słuchem. "Usłyszałam, jak mówię naprawdę"
Krystyna Janda o problemach ze słuchem. "Usłyszałam, jak mówię naprawdę"
Pierwsza taka terapia. FDA zatwierdziła przełomowy lek na łuszczycowe zapalenie stawów
Pierwsza taka terapia. FDA zatwierdziła przełomowy lek na łuszczycowe zapalenie stawów
Migdały czy nerkowce? Odpowiedź nie jest tak oczywista
Migdały czy nerkowce? Odpowiedź nie jest tak oczywista
Najlepsze roślinne źródło wapnia. Ma go więcej niż mleko
Najlepsze roślinne źródło wapnia. Ma go więcej niż mleko