Zmniejsza ryzyko demencji. Tyle filiżanek kawy dziennie warto pić
Umiarkowane, codzienne dawki kofeiny mogą wiązać się z mniejszym ryzykiem demencji w przyszłości. Amerykańskie obserwacje prowadzone przez cztery dekady sugerują, że korzystny efekt dotyczy kawy z kofeiną i herbaty, ale nie wersji bezkofeinowej.
Kofeina pod lupą. Co pokazały wieloletnie dane?
Od lat badacze zastanawiają się, czy w kontekście zdrowia mózgu znaczenie ma sama kofeina (lub teina w herbacie), czy raczej cały "pakiet" nawyków idących w parze z piciem kawy i herbaty. Najnowsze wyniki dużych obserwacji przeprowadzonych w USA wzmacniają argument, że kluczowa może być właśnie kofeina, o ile jest spożywana regularnie i w umiarkowanych ilościach.
Autorzy analizowali dane z 40-letnich obserwacji obejmujących ok. 132 tys. osób. Wnioski: osoby, które przez długi czas codziennie sięgały po umiarkowane dawki kofeiny, rzadziej chorowały na demencję w porównaniu z tymi, które kofeiny spożywały mniej lub wcale. Jak wskazywał główny autor pracy, prof. Daniel Wang, korzystny związek widoczny był u osób pijących codziennie kilka porcji kawy lub herbaty zawierających kofeinę, a nie u tych, które wybierały warianty bezkofeinowe.
W analizie najlepiej wypadał scenariusz, który dla wielu brzmi całkiem realistycznie: 2-3 tradycyjne kawy dziennie (około 300 mg kofeiny). W tej grupie ryzyko demencji było o 18 proc. niższe. Dla osób pijących 1-2 filiżanki herbaty dziennie spadek ryzyka sięgał 14 proc. Co ważne, takiej zależności nie obserwowano u osób pijących kawę bez kofeiny.
To nie znaczy, że trzeba "polować" na dokładne miligramy, ale liczby pomagają wyobrazić sobie skalę. Filiżanka herbaty (200-250 ml) zwykle dostarcza od kilkunastu do kilkudziesięciu miligramów kofeiny – z reguły mniej niż kawa o podobnej objętości. Każda herbata pochodząca z krzewu Camellia sinensis (czarna, zielona, biała, czerwona pu-erh) zawiera kofeinę, przy czym jej ilość zależy m.in. od rodzaju i sposobu parzenia.
Uwaga: obserwacja to nie dowód przyczyny
Choć wynik wygląda obiecująco, badacze i komentatorzy podkreślają ograniczenia. To były badania obserwacyjne, a więc pokazują współwystępowanie zjawisk, ale nie przesądzają, że to kofeina "powoduje" niższe ryzyko demencji. Nie można wykluczyć, że osoby pijące kawę częściej mają też inne prozdrowotne nawyki: lepiej się odżywiają, są bardziej aktywne fizycznie czy skuteczniej kontrolują czynniki ryzyka.
Z drugiej strony atutem tych danych jest skala i czas trwania: wieloletnie obserwacje dużej grupy uczestników prowadzone w ramach projektów Nurses’ Health Study i Health Professionals Follow-up Study, w których przez dekady analizuje się m.in. zwyczaje żywieniowe.
Kawa kawie nierówna: cukier może "zabrać" korzyść
Wnioski z badań nie są zaproszeniem do traktowania kawy i herbaty jak magicznej tarczy. Eksperci zwracają uwagę, że korzystny efekt może zostać łatwo "rozbrojony" przez dodatki, zwłaszcza jeśli napoje są mocno słodzone albo regularnie wzbogacane słodzikami. I co najważniejsze: sama kofeina nie zastąpi fundamentów profilaktyki, czyli jakości diety, ruchu, snu i ogólnego stylu życia.
"Więcej niekoniecznie znaczy lepiej" i nie dla każdego
Kawa dostarcza też innych substancji bioaktywnych, które w badaniach wiązano np. z niższym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych. Jednak łatwo wpaść w pułapkę myślenia, że skoro "coś pomaga", to większa ilość pomoże bardziej. Tymczasem, jak zaznacza prof. Sara Mahdavi w wypowiedzi dla CNN, "więcej niekoniecznie znaczy lepiej".
Badaczka podkreśla też, by nie zaczynać picia kawy wyłącznie po to, by chronić mózg, zwłaszcza jeśli ktoś źle toleruje kofeinę. Ostrożność powinny zachować m.in. osoby z zaburzeniami lękowymi, bezsennością czy zaburzeniami rytmu serca. I przypomina, że "picie kawy nie zastąpi zachowań wspierających zdrowie mózgu".
Co z tego wynika w praktyce?
Jeśli już pijesz kawę lub herbatę i dobrze je tolerujesz, wyniki sugerują, że umiarkowana, regularna dawka kofeiny może być jednym z elementów układanki, która sprzyja zdrowiu mózgu w długiej perspektywie. Ale jeśli nie pijesz, nie traktuj tego jako obowiązku. Największą różnicę nadal robią codzienne nawyki: rozsądna dieta, aktywność fizyczna, sen i kontrola czynników ryzyka. Kawa i herbata mogą co najwyżej grać rolę "wsparcia", a nie zamiennika.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.