28-latka chciała poprawić wygląd. Skończyło się przeszczepem wątroby
Suplementy na odchudzanie kuszą obietnicą szybkich efektów, ale jak się okazuje nie są obojętne dla zdrowia. Przyjmowanie ich może nawet skończyć się uszkodzeniem wątroby.
Szybko, ale czy zdrowo?
Wiele osób szuka sposobów na szybką redukcję masy ciała. Oprócz diety, ruchu i leczenia pod opieką specjalisty dużą popularnością cieszą się tzw. spalacze tłuszczu. Producenci obiecują, że takie preparaty przyspieszają metabolizm, zwiększają spalanie kalorii i pomagają szybciej schudnąć.
Dlatego wiele osób sięga po nie na własną rękę, bez konsultacji z lekarzem. Często zakładają, że skoro suplement jest "naturalny" albo ziołowy, to nie powinien zaszkodzić. Eksperci ostrzegają jednak, że to nie zawsze prawda. Niektóre składniki preparatów na odchudzanie były łączone z poważnym uszkodzeniem wątroby.
28-letniej kobieta ze zniszczoną wątrobą
W czasopiśmie "Canadian Journal of Gastroenterology and Hepatology" opisano przypadek 28-letniej zawodowej kulturystki. Kobieta była wcześniej zdrowa i nie miała znanych czynników ryzyka chorób wątroby. Do szpitala trafiła z narastającym zmęczeniem, złym samopoczuciem, brakiem siły do ćwiczeń i żółtaczką. Objawy nasilały się przez około tydzień.
Stan pacjentki szybko się pogarszał. Pojawiły się zaburzenia świadomości, dlatego konieczna była intubacja. Kobietę przewieziono do The Mount Sinai Medical Center w Nowym Jorku, gdzie lekarze oceniali, czy wymaga pilnego przeszczepienia wątroby.
Jak ustalono, przez około miesiąc przed zachorowaniem przyjmowała wieloskładnikowe suplementy i tzw. spalacze tłuszczu. Zawierały m.in. kwas usninowy, ekstrakt z zielonej herbaty oraz ekstrakty z drzewa guggul. Lekarze wykonali szeroką diagnostykę, ale nie znaleźli innej przyczyny niewydolności wątroby — wykluczono m.in. podłoże wirusowe, autoimmunologiczne, toksyczne i metaboliczne.
U kobiety rozwinęła się ostra niewydolność wątroby. Już drugiego dnia hospitalizacji przeszła udany przeszczep narządu od zmarłego dawcy. Badanie usuniętej wątroby wykazało masywną martwicę, czyli rozległe obumarcie komórek tego narządu. Po operacji stan pacjentki się poprawił.
Zobacz także: Uszkadza DNA i jelita? Popularny słodzik pod lupą
Składniki, które mogą zaszkodzić wątrobie
Autorzy raportu uznali, że najbardziej prawdopodobną przyczyną uszkodzenia wątroby były przyjmowane przez pacjentkę suplementy. Szczególną uwagę zwrócili na kwas usninowy, który można znaleźć w niektórych preparatach reklamowanych jako środki wspomagające odchudzanie.
Kwas usninowy to substancja pozyskiwana z porostów. Choć bywał promowany jako składnik ułatwiający redukcję masy ciała, brakuje solidnych badań potwierdzających jego skuteczność u ludzi. Jednocześnie w publikacjach medycznych opisywano przypadki ostrego zapalenia wątroby, niewydolności wątroby, a nawet konieczności przeszczepienia tego narządu po stosowaniu preparatów z tym składnikiem.
Ostrożność warto zachować także wobec innych składników. Ekstrakt z zielonej herbaty często kojarzy się ze zdrowym stylem życia, ale w skoncentrowanej formie, obecnej w suplementach, również był łączony z przypadkami ciężkiego uszkodzenia wątroby. Z kolei guggul, składnik niektórych preparatów ziołowych, może powodować wysypkę, bóle głowy, biegunkę, nudności, zaburzenia miesiączkowania, a przy bardzo dużych dawkach także działać toksycznie na wątrobę.
Co jeszcze znajdziemy w "spalaczach tłuszczu"?
W spalaczach tłuszczu można znaleźć też inne substancje, jak witaminy, minerały czy błonnik, ale też mogą zawierać także związki pobudzające, ekstrakty roślinne i związki wpływające na metabolizm.
Jednym z częstych składników jest kofeina, która pobudza układ nerwowy. W dużych dawkach może jednak powodować kołatanie serca, bezsenność, rozdrażnienie, niepokój i wzrost ciśnienia tętniczego. Ryzykowne może być także łączenie jej z innymi stymulantami.
W preparatach odchudzających pojawia się również johimbina. To substancja, która może nasilać pobudzenie, wywoływać lęk, bóle głowy, skoki ciśnienia, zaburzenia rytmu serca, a w skrajnych przypadkach także poważniejsze powikłania.
Uwagę ekspertów budzą też składniki o działaniu przeczyszczającym lub moczopędnym, np. senes, kruszyna, mniszek lekarski czy pokrzywa. Mogą dawać złudzenie szybkiej utraty masy ciała, ale w rzeczywistości prowadzą głównie do utraty wody. Nadużywane zwiększają ryzyko odwodnienia i zaburzeń elektrolitowych.
Niepokojące są również preparaty zawierające synefrynę, DMAA, DMBA (syntetyczne substancje pobudzające) lub inne silne stymulanty. Mogą one obciążać serce i układ krążenia, zwłaszcza u osób z nadciśnieniem, chorobami serca albo przyjmujących leki.
Co istotne, niektóre produkty mogą zawierać substancje niewymienione na etykiecie albo składniki w dawkach większych, niż deklaruje producent. Dlatego po spalacze tłuszczu nie powinno się sięgać bezrefleksyjnie, szczególnie przy chorobach przewlekłych, leczeniu farmakologicznym lub problemach z sercem, wątrobą czy nerkami.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła:
- Canadian Journal of Gastroenterology and Hepatology
- WebMD
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.