Biorą benzodiazepiny. Silnie uzależniają, a bywają przepisywane "na wszelki wypadek"

Powinny być stosowane maksymalnie przez około miesiąc, a wielu pacjentów łyka je nawet codziennie. Czym są benzodiazepiny i dlaczego mogą być niebezpieczne?

Nadużywanie benzodiazepin może szybko prowadzić do uzależnieniaNadużywanie benzodiazepin może szybko prowadzić do uzależnienia
Źródło zdjęć: © Getty Images | Elisaveta Ivanova
Marta Słupska

Jak działają benzodiazepiny?

Benzodiazepiny to silnie uzależniające leki działające na ośrodkowy układ nerwowy, które zmniejszają lęk i napięcie, uspokajają, ułatwiają zasypianie oraz rozluźniają mięśnie. Stosuje się je m.in. krótkotrwale w silnych stanach lękowych, bezsenności, w niektórych wskazaniach neurologicznych (np. napady drgawkowe) oraz jako premedykację przed zabiegami.

Ze względu na ryzyko tolerancji i uzależnienia, a także działań niepożądanych (senność, spowolnienie reakcji, zaburzenia pamięci i koordynacji) powinny być przyjmowane zgodnie z zaleceniami lekarza i zwykle przez możliwie najkrótszy czas. Ich odstawianie powinno odbywać się stopniowo i planowo, a przy uzależnieniach trwających latami bywa możliwe wyłącznie w warunkach oddziału detoksykacyjnego.

Problem głównie seniorów

"Gazeta Wyborcza" przytacza dane badania z Irlandii zgodnie z którym aż 51 proc. hospitalizowanych pacjentów otrzymywało benzodiazepiny regularnie według schematu z karty zleceń, a tylko 70 proc. takich zleceń miało w dokumentacji jakiekolwiek wskazania kliniczne.

Inne analizy wskazują dodatkowo, że mimo przeznaczenia tych leków do krótkotrwałego użycia w doraźnych kryzysach co trzeci pacjent opuszcza szpital z zaleceniem dalszego stosowania – często bez ponownej oceny wskazań i bez refleksji, czy kontynuacja leczenia jest rzeczywiście uzasadniona.

A jak sytuacja wygląda w Polsce? Lekarze alarmują, że benzodiazepiny bywają nadużywane, m.in. wśród starszych pacjentów.

– To złożony problem, u seniorów – powszechny i bardzo niebezpieczny. To właśnie od tych leków starsi pacjenci są uzależnieni najczęściej, a wyjść z tego jest bardzo trudno. W wielu przypadkach okazuje się to niemożliwe i kończy się nawet śmiercią pacjenta – mówił w rozmowie z WP abcZdrowie lek. Marcin Karolewski, specjalista chorób wewnętrznych i geriatrii, kierownik oddziału wewnętrznego psychosomatycznego w Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Gnieźnie.
– W przypadku grupy, do której należą benzodiazepiny, widzimy, że sprzedaż dotyczy głównie (w ponad 60 proc.) osób po 60. roku życia. Społeczeństwo się starzeje, a problemy ze snem dotyczą w największym stopniu właśnie seniorów – dodawał w rozmowie z WP abcZdrowie dr Jarosław Frąckowiak, dyrektor w firmie analitycznej PEX.

"Dobrze, proszę podać tabletkę"

Jak donosi "Wyborcza", zdarza się, że psychiatrzy zalecają pacjentom na oddziałach benzodiazepiny "na wszelki wypadek". Ma to związek m.in. z brakami kadrowymi wśród psychiatrów i "rąk do pracy" z pacjentem. Jak ponadto zauważają, w wielu przypadkach uzależnienie pacjenta zaczyna się od recepty wystawionej przez lekarza, najczęściej Podstawowej Opieki Zdrowotnej.

– (…) w praktyce po godzinie 15 na dyżurze zostaje jeden lekarz. Na 60 łóżek, w szpitalu wielospecjalistycznym, z konsultacjami i izbą przyjęć, która później została przekształcona w SOR. Zdarzało mi się nie być na oddziale przez dziesięć godzin – nie dlatego, że odpoczywałam czy piłam kawę, tylko dlatego, że miałam ciągłe konsultacje w głównym budynku na SOR-ze. Kto w tym czasie miał pomóc pacjentom na oddziale? – mówi w rozmowie z "Wyborczą" dr Anna Szczegielniak z Katowic.

– Jeśli coś się działo, dzwoniła pielęgniarka. I oczywiście mówiłam: dobrze, proszę podać tabletkę. Bo ja w tej chwili nie mogę przyjść – jestem na oddziale ratunkowym i rozmawiam z osobą po próbie samobójczej. W takiej sytuacji nie ma przestrzeni na bycie przy pacjencie, na dłuższą interwencję. Łatwiejszym – i często jedynym dostępnym rozwiązaniem – jest sięgnięcie po tabletkę – dodaje.

Ekspertka zauważa także, że wielu pacjentów jest przekonanych, że nie poradzi sobie bez tabletek.

- Kiedy dyżurowałem, na każdym oddziale funkcjonowała lista pacjentów, którzy proszą w nocy o leki nasenne. Około północy – czasem trochę wcześniej, czasem później – lekarz dyżurny przechodził między oddziałami i wypisywał zlecenia doraźne, poza stałą kartą zleceń, żeby pacjent mógł przespać tę noc. Jednej nocy robił to jeden lekarz, kolejnej – inny. I bardzo często każdy z nich był przekonany, że przepisuje lek jednorazowo, wyjątkowo. Dopiero gdy ktoś zajrzał w dokumentację głębiej, wstecz, okazywało się, że pacjent dostaje taki doraźny lek nasenny w praktyce co noc – mówi dr Tomasz Gondek z Wrocławia.

Czym to grozi?

Nadużywanie benzodiazepin może szybko prowadzić do rozwoju tolerancji i uzależnienia – z czasem do uzyskania tego samego efektu potrzebne są coraz większe dawki, a odstawienie powoduje nasilenie lęku i bezsenności, drażliwość, kołatanie serca, drżenia, nadpotliwość, a w cięższych przypadkach także majaczenie i napady drgawkowe.

Długotrwałe przyjmowanie (zwłaszcza w wysokich dawkach) sprzyja też pogorszeniu funkcji poznawczych, problemom z pamięcią i koncentracją, spowolnieniu psychoruchowemu oraz zaburzeniom koordynacji, co zwiększa ryzyko upadków i urazów, szczególnie u osób starszych. U części pacjentów występują tzw. reakcje paradoksalne, czyli zamiast uspokojenia pojawia się pobudzenie, agresja lub impulsywność.

Szczególnie niebezpieczne jest łączenie benzodiazepin z alkoholem, opioidami i innymi lekami uspokajającymi, ponieważ może to nasilać depresję oddechową i głębokie zaburzenia świadomości, a w skrajnych sytuacjach prowadzić do zgonu. Nadużywanie tych leków wiąże się również z gorszym funkcjonowaniem w pracy i w życiu codziennym, większym ryzykiem wypadków komunikacyjnych oraz podejmowaniem ryzykownych decyzji.

Jeśli benzodiazepiny były stosowane dłużej, odstawianie powinno odbywać się stopniowo, pod kontrolą lekarza, aby ograniczyć ryzyko ciężkich objawów odstawiennych.

Źródło: Gazeta Wyborcza, WP abcZdrowie

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Nie lekceważ chrapania. Te objawy mogą świadczyć o groźnej chorobie
Nie lekceważ chrapania. Te objawy mogą świadczyć o groźnej chorobie
Neurolog ostrzega. Te 3 rzeczy zwiększają ryzyko udaru
Neurolog ostrzega. Te 3 rzeczy zwiększają ryzyko udaru
Masz słuchawki w uszach przez wiele godzin? Takie mogą być skutki
Masz słuchawki w uszach przez wiele godzin? Takie mogą być skutki
Stan zębów a choroba Alzheimera. Naukowcy odkryli zależność
Stan zębów a choroba Alzheimera. Naukowcy odkryli zależność
Będzie więcej polskich leków? MZ planuje wyższe dopłaty dla pacjentów
Będzie więcej polskich leków? MZ planuje wyższe dopłaty dla pacjentów
Zostawiasz wodę przy łóżku? Ten błąd może mieć znaczenie
Zostawiasz wodę przy łóżku? Ten błąd może mieć znaczenie
Pilna decyzja GIF. Lek na choroby zapalne wstrzymany w obrocie
Pilna decyzja GIF. Lek na choroby zapalne wstrzymany w obrocie
Brwi mogą zdradzać problemy z tarczycą. Na ten objaw warto zwrócić uwagę
Brwi mogą zdradzać problemy z tarczycą. Na ten objaw warto zwrócić uwagę
Nowa lista leków refundowanych od 1 kwietnia. Skorzystają m.in. chorzy na raka
Nowa lista leków refundowanych od 1 kwietnia. Skorzystają m.in. chorzy na raka
Szary pierścień wokół tęczówki. Co mówi o zdrowiu?
Szary pierścień wokół tęczówki. Co mówi o zdrowiu?
Wykonujesz to ćwiczenie na siłowni? Ginekolog: Prowadzi do nietrzymania moczu
Wykonujesz to ćwiczenie na siłowni? Ginekolog: Prowadzi do nietrzymania moczu
Przełom w leczeniu guza mózgu. W Polsce "nie wcześniej niż w przyszłym roku"
Przełom w leczeniu guza mózgu. W Polsce "nie wcześniej niż w przyszłym roku"