"Martwa ręka" po przebudzeniu. Wyjaśniamy, co to oznacza
Zdarza się, że budzisz się rano i nagle zauważasz, że nie jesteś w stanie podnieść nadgarstka ani wyprostować palców? Ręka wydaje się osłabiona, a czasem pojawia się też drętwienie. W neurologii takie zjawisko określa się potocznie jako syndrom sobotniej nocy lub porażenie sobotniej nocy.
Syndrom sobotniej nocy
Za objawy odpowiada ucisk nerwu promieniowego. Jest to jeden z głównych nerwów kończyny górnej, biegnący wzdłuż tylnej części ramienia. Odpowiada między innymi za prostowanie nadgarstka i palców oraz czucie na części grzbietowej dłoni. Jeżeli przez dłuższy czas zostaje uciśnięty, jego przewodnictwo może zostać chwilowo zaburzone. W medycynie określa się to jako neuropatię uciskową.
Dlaczego dłonie drętwieją podczas snu?
Najbardziej charakterystycznym objawem jest tzw. opadanie nadgarstka. Ręka nie jest w stanie unieść się w górę, a palce pozostają zgięte. Często pojawiają się także:
- drętwienie lub mrowienie na grzbiecie dłoni i w okolicy kciuka,
- osłabienie chwytu,
- trudności z prostowaniem palców,
- uczucie "martwej ręki".
Według przeglądu badań opublikowanego w czasopiśmie "Neurology Clinical Practice" objawy te wynikają z czasowego zaburzenia przewodnictwa nerwowego, a nie z trwałego uszkodzenia mięśni.
Najczęściej przyczyną jest długotrwałe pozostawanie w jednej pozycji podczas głębokiego snu. Nerw może zostać uciśnięty np. wtedy, gdy:
- ramię przez wiele godzin zwisa przez oparcie krzesła,
- ktoś śpi z ręką pod głową lub pod ciałem,
- partner przez długi czas leży na czyjejś ręce (porażenie miesiąca miodowego),
- osoba zasypia w niewygodnej pozycji.
Część przypadków ma związek z głębokim snem po spożyciu alkoholu. Alkohol może powodować, że człowiek nie zmienia pozycji ciała przez wiele godzin, co zwiększa ryzyko ucisku nerwu.
Czy uszkodzenie jest trwałe?
Choć objawy mogą wyglądać niepokojąco, w większości przypadków jest to przejściowa neuropatia uciskowa. Oznacza to, że nerw nie został przecięty ani trwale uszkodzony, lecz jedynie czasowo "zablokowany". Badania neurologiczne wskazują, że w takich sytuacjach dochodzi najczęściej do tzw. neuropraksji. To najłagodniejsza forma uszkodzenia nerwu, w której struktura włókna nerwowego pozostaje zachowana, a zaburzone jest jedynie przewodnictwo impulsów.
Czas powrotu do pełnej sprawności zależy od stopnia ucisku nerwu. W wielu przypadkach poprawa zaczyna się po kilku dniach, a pełne odzyskanie funkcji ręki może nastąpić w ciągu kilku tygodni.
Jeśli objawy nie ustępują przez kilka dni, nasilają się lub obejmują większą część ręki, konieczna jest konsultacja lekarska. W niektórych przypadkach wykonuje się badania przewodnictwa nerwowego (EMG), aby ocenić stopień uszkodzenia nerwu.
Źródła: Neurology Clinical Practice, Journal of Clinical Neuromuscular Disease
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.