Trwa ładowanie...

Co Ci w sercu gra? Czyli jak i dlaczego powinniśmy regularnie mierzyć tętno

Materiał powstał przy współpracy z Kampanią STOP UDAROM
(Materiały partnera)

W naszej zabieganej rzeczywistości często słyszymy, że by osiągnąć szczęście, powinniśmy żyć w zgodzie ze sobą, wsłuchać się w siebie. Dlaczego zatem zapominamy wsłuchiwać się w rytm własnego serca? Nikt chyba nie zaprzeczy, że bez zdrowia nie osiągniemy pełni szczęścia, a okazuje się, że bardzo proste badanie tętna może pomóc je zachować. Sprawdźmy, co na ten temat mówią eksperci i skąd wśród nich… Wojciech Malajkat.

Wszystko w naszych rękach

Dlaczego tak ważne jest słuchanie rytmu własnego serca i regularne samobadanie tętna? Otóż zwiększa ono wykrywalność migotania przedsionków. Jeżeli zauważymy, że tętno jest niemiarowe i wyczujemy nieregularną pracę serca, powinniśmy czym prędzej zgłosić się do lekarza – szybkie rozpoznanie choroby to szansa na skuteczniejsze leczenie. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że migotanie przedsionków to groźna choroba, która jest najczęstszym zaburzeniem rytmu serca i jednocześnie jedną z głównych przyczyn udaru mózgu. A liczby są bezlitosne – w Polsce na migotanie przedsionków cierpi ok. 700 tys. osób. Ryzyko jego wystąpienia zwiększa się wraz z wiekiem i dotyczy aż 23 proc. osób po 65. roku życia. To co czwarty senior w naszym kraju!

W żadnym wypadku nie możemy bagatelizować migotania przedsionków – aż pięciokrotnie zwiększa ono ryzyko niedokrwiennego udaru mózgu, w porównaniu do osób bez tej arytmii. U osób z migotaniem przedsionki serca kurczą się w sposób nieuporządkowany i bardzo szybko.

– One drżą, falują, to nie jest uporządkowany skurcz – wyjaśnia prof. Przemysław Mitkowski, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. – Z powodu tej arytmii przedsionki nie opróżniają się całkowicie z krwi. Mogą się w nich tworzyć mikroskrzepliny. Jeśli taka mikroskrzeplina oderwie się z zakamarków, uchyłków przedsionka i popłynie z prądem krwi, może spowodować zamknięcie naczynia w mózgu i doprowadzić do udaru mózgu, powikłania, którego najbardziej się boimy.

Ponadto udary mózgu będące jego konsekwencją mają szczególnie ciężki przebieg i mogą doprowadzić do poważnej niepełnosprawności u pacjenta.

– Dlatego zapobieganie udarom mózgu jest kluczowe u osób z migotaniem przedsionków. Mamy do tego obecnie bardzo skuteczne środki: nowoczesne leki przeciwkrzepliwe, łatwe do stosowania i wysoce efektywne. Te leki znacznie zmniejszają ryzyko wystąpienia udaru u chorych z migotaniem przedsionków – przekonuje prof. Mitkowski.

Praca u podstaw

– Co najmniej 30 proc. osób z migotaniem przedsionków nie odczuwa objawów tej arytmii – zauważa prof. Janina Stępińska, kardiolog. – A mogą to być m.in. szybkie, nierówne bicie serca, uczucie duszności, lęku, bólu w klatce piersiowej, zawroty głowy, mroczki przed oczami, ograniczenie tolerancji wysiłku, a nawet omdlenia. Tymczasem nawet krótko trwające napady migotania przedsionków mogą doprowadzić do udaru mózgu.

Kiedy objawy wystąpią, droga jest jedna – jak najszybsza konsultacja z lekarzem i podjęcie leczenia. Musimy jednak wiedzieć, że migotaniu przedsionków można zapobiegać. Profilaktyka zarówno chorób serca, jak i mózgu polega na wprowadzeniu zmian w stylu życia, które przyniosą długoterminowe korzyści zdrowotne. Należą do nich m.in. redukcja nadmiernej masy ciała, wybieranie zdrowej żywności, zaprzestanie palenia papierosów, ograniczenie spożycia alkoholu i kofeiny, dbanie o stałą aktywność fizyczną, a także regularne monitorowanie stanu zdrowia (szczególnie ciśnienia tętniczego i pulsu) oraz prawidłowe stosowanie zaleconych przez lekarza leków.

Jednym z większych problemów wciąż pozostaje jednak brak świadomości w społeczeństwie. Żeby zacząć się badać, musimy przecież zdawać sobie sprawę z czyhających zagrożeń. Regularną edukację społeczną podejmują organizatorzy kampanii społecznej STOP UDAROM.

Kampania STOP UDAROM
Kampania STOP UDAROM (Materiały partnera )

Niecodzienna etiuda

W ramach kampanii powstał projekt "W rytmie arytmii. STOP UDAROM" i spektakl edukacyjny pt. "Co Ci w sercu gra?". Możemy w nim oglądać spotkanie Wojciecha Malajkata i wybitnych kardiologów: prof. Janiny Stępińskiej i prof. Przemysława Mitkowskiego… na deskach teatru.

Materiały partnera
Materiały partnera

– Teatr to dla mnie, aktora, coś więcej niż tylko miejsce pracy. To przestrzeń intymna, w której mogę zaglądać do swego wnętrza i rozmawiać o sprawach naprawdę ważnych. Dlatego zdecydowałem się na rozmowę o zdrowiu właśnie w teatrze, który jest miejscem najbliższym memu sercu – wyjaśnia Wojciech Malajkat. – Tyle się mówi o naszych sercach. Ale czy naprawdę umiemy słuchać, co mają nam do powiedzenia? Czy w pogoni za codziennymi sprawami umiemy zatrzymać się i poświęcić chwilę naszemu zdrowiu? – Te i inne pytania stawia kardiologom aktor.

– Prosty przekaz płynący z projektu, w którym wzięliśmy udział, jest taki: wsłuchuj się w swoje serce – regularnie mierz tętno! Jeśli czujesz, że serce bije nierówno, powinieneś zweryfikować z jakiej przyczyny, dlatego powiedz o tym swojemu lekarzowi podstawowej opieki zdrowotnej – zachęca prof. Przemysław Mitkowski.

– Problem w tym, że chorzy wciąż nie mają świadomości, że występowanie tej arytmii (migotania przedsionków – przyp.red.) przekłada się na ryzyko udaru mózgu. To sprawia, że ciągle istnieje potrzeba edukacji na ten temat. Dlatego mamy nadzieję, że wideo edukacyjne "Co Ci w sercu gra?", poprzez analogię do naszych serc i teatru, w przystępny sposób opowie o tych często występujących chorobach i zwróci uwagę społeczeństwa na to, jak im zapobiegać – dodaje kardiolog.

Wideo można obejrzeć na stronie internetowej www.stopudarom.pl, FB STOP UDAROM oraz na kanałach społecznościowych partnerów kampanii STOP UDAROM.

Czy wiesz, jak prawidłowo samodzielnie badać tętno?

Chcąc zbadać tętno, najlepiej położyć drugi, trzeci i czwarty palec dłoni w niewielkim wgłębieniu na wewnętrznej stronie przedramienia (blisko kciuka), tam gdzie przebiega tętnica promieniowa. Siła ucisku powinna być niewielka, wtedy puls wyczujemy pod palcami. Należy policzyć uderzenia w ciągu 30 sekund. Tę liczbę pomnożyć przez 2 i wówczas uzyskamy częstotliwość uderzeń "na minutę".

Prawidłowe tętno powinno być regularne i mieć częstotliwość w przedziale 60–80 uderzeń na minutę. Jeżeli np. tętno zazwyczaj wynosiło ok. 65 uderzeń na minutę, a w kolejnym pomiarze pomiar wskaże tętno niemiarowe o częstości 100 uderzeń na minutę, można podejrzewać wystąpienie arytmii, np. migotania przedsionków.

Materiał powstał przy współpracy z Kampanią STOP UDAROM

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza