Coraz więcej pacjentów z uszkodzeniem wątroby. "To Dziki Zachód"
Suplementy diety miały być prostą drogą do lepszego zdrowia, szybszego metabolizmu i dłuższego życia. Tymczasem lekarze coraz częściej widzą ich ciemną stronę: rośnie liczba przypadków uszkodzenia wątroby, groźnych interakcji i powikłań po preparatach, które wiele osób uznaje za całkowicie bezpieczne.
Problemy z wątrobą po zażywaniu suplementów
Jeszcze kilkanaście lat temu suplementy kojarzyły się głównie z witaminą D, magnezem czy tranem. Dziś rynek pęka w szwach od kapsułek, proszków i żelków, które obiecują niemal wszystko: lepszą odporność, szybsze spalanie tłuszczu, młodszy wygląd, spokojniejszy sen i większą energię. Problem w tym, że za modą na suplementację nie zawsze idzie bezpieczeństwo.
Eksperci zwracają uwagę, że w ostatnich dekadach wyraźnie wzrosła liczba uszkodzeń wątroby związanych ze stosowaniem suplementów. Do lekarzy trafiają pacjenci z bólem brzucha, skrajnym zmęczeniem, nudnościami czy zażółceniem skóry i białek oczu. To właśnie takie objawy mogą świadczyć o poważnych problemach z wątrobą.
Jak podkreśla JoAnn Manson z Harvard Medical School, źródłem problemu jest wiara w szybkie rozwiązania.
- Wszyscy szukają magicznego rozwiązania i eliksiru młodości – czegoś, co można łatwo połknąć w formie tabletki, by spowolnić starzenie albo zapobiec chorobie przewlekłej – mówi ekspertka.
Suplementy nie są kontrolowane tak jak leki
Wiele osób zakłada przy tym, że skoro preparat można kupić bez recepty, to na pewno nie zaszkodzi. To błędne myślenie. Suplementy nie są kontrolowane w taki sam sposób jak leki. Producent nie musi przed wprowadzeniem produktu na rynek udowodnić, że preparat działa i jest bezpieczny. W praktyce konsument często nie ma pewności, co naprawdę znajduje się w kapsułce i jak organizm zareaguje na jej skład.
Nie oznacza to, że każdy suplement jest zły. W określonych sytuacjach mogą być pomocne, a nawet potrzebne. Kobiety w ciąży przyjmują kwas foliowy, osoby starsze często korzystają z witaminy B12, a część pacjentów może odnieść korzyść z kwasów omega-3 czy probiotyków. Problem zaczyna się wtedy, gdy suplement staje się odpowiedzią na wszystko.
- Nie ma przekonujących danych, że suplementy ziołowe są potrzebne do utrzymania ogólnego zdrowia – podkreśla Marwan Ghabril, hepatolog z Indiana University School of Medicine.
Uważaj na te suplementy
Lekarz zaznacza też, że szczególną ostrożność należy zachować wobec preparatów ziołowych i roślinnych, bo to właśnie one najczęściej pojawiają się w kontekście działań niepożądanych.
Na liście podejrzanych znajdują się między innymi ekstrakt z zielonej herbaty, ashwagandha, kurkuma, garcinia cambogia czy czerwony fermentowany ryż. Ryzykowne bywają również suplementy dla osób ćwiczących na siłowni oraz preparaty wieloskładnikowe reklamowane jako wsparcie dla włosów, koncentracji, snu czy metabolizmu. Im więcej aktywnych substancji w jednym produkcie, tym trudniej przewidzieć ich łączne działanie.
Dodatkowym zagrożeniem jest tzw. megadawkowanie. Wielu konsumentów sięga po dużo większe ilości niż zalecane, sądząc, że skoro mała dawka pomaga, to większa zadziała jeszcze lepiej.
- W przypadku suplementów więcej niekoniecznie znaczy lepiej – przypomina Dariush Mozaffarian z Tufts Friedman School of Nutrition Science and Policy. Zbyt wysokie dawki mogą wywoływać bóle głowy, bezsenność, kołatanie serca, problemy żołądkowo-jelitowe, a w niektórych przypadkach także uszkodzenia narządów.
Ryzyko zwiększają też interakcje z lekami, zanieczyszczenia oraz błędne oznakowanie. Część preparatów może zawierać inne substancje niż te deklarowane na etykiecie, a w skrajnych przypadkach także metale ciężkie, syntetyczne domieszki albo drobnoustroje. To szczególnie niebezpieczne dla seniorów i osób przewlekle chorych.
Specjaliści radzą więc, by do suplementów podchodzić z dużą ostrożnością.
- To Dziki Zachód, więc kupujący powinni mieć się na baczności – ostrzega Manson.
Przed rozpoczęciem suplementacji warto skonsultować się z lekarzem, sprawdzić możliwe interakcje i wybierać produkty przebadane przez niezależne laboratoria.
Źródło: nationalgeographic.com
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.