Dietetyk o odwróconej piramidzie żywieniowej. "Nieco kontrowersyjna naukowo"
Można się w niej pogubić i na pewno nie jest dla każdego – mówi o nowej amerykańskiej piramidzie żywieniowej dietetyk dr Hanna Stolińska. Dodaje, że silne promowanie pełnotłustych produktów wynika raczej z założeń amerykańskiej administracji niż neutralnej analizy naukowej.
W tym artykule:
"Dietary Guidelines for Americans 2025-2030" nie tyle aktualizują, co wręcz odwracają dotychczasową piramidę żywieniową. Choć promują nieprzetworzoną żywność i spożycie określonej ilości białka na kilogram masy ciała, budzą kontrowersje nie tylko ekspertów, ale zwykłych "zjadaczy chleba".
Główne założenia nowej piramidy żywieniowej
Według nowych wytycznych należy unikać wysoko przetworzonej żywności z dodatkiem cukrów. W codziennej diecie powinny się znaleźć: trzy porcje warzyw, dwa owoce, dwie–cztery porcje pełnych ziaren oraz 1,2–1,6 g białka na kilogram masy ciała, a także tłuszcze z naturalnych źródeł, takie jak oliwa, awokado czy pełnotłuste produkty mleczne.
Czytaj także: Nie myjesz zębów? Narażasz się na zapalenie płuc
– To duża różnica w stosunku do wcześniejszych wytycznych, które kładły większy nacisk na węglowodany i ograniczenie tłuszczów – ocenia dietetyk kliniczny dr Hanna Stolińska. I uprzedza, że nowa piramida żywieniowa ma liczne zalety.
– Promuje żywność całą i nieprzetworzoną, a badania naukowe łączą diety oparte na minimalnie przetworzonych produktach z niższym ryzykiem chorób przewlekłych. Mocno ogranicza ultraprzetworzone produkty, co jest kluczowe w zapobieganiu otyłości, insulinooporności i wysokiemu ciśnieniu. Zachęca też do większego spożycia warzyw i owoców, a to wiąże się z większą ilością błonnika, witamin i antyoksydantów w diecie, co wspiera mikrobiom jelitowy i zdrowie metaboliczne. W piramidzie nie ma też słodyczy czy cukru dodanego, a jako jedyne źródło cukru autorzy wskazują owoce czy laktozę w nabiale – wylicza dr Stolińska.
Dietetyczka zwraca uwagę, że piramida ma być ramą, a nie sztywną dietą, co dopuszcza różnorodność kulturową i indywidualne preferencje.
Czytaj także: Nieoczekiwana rola witaminy C. Może wspierać płodność?
Kontrowersje wokół nowych zaleceń żywieniowych
Specjalistka nie kryje jednak, że nowe zalecenia mogą budzić kontrowersje. – Wizualizacja nowej piramidy jest mniej precyzyjna niż poprzednia. Brakuje jasnych proporcji makroskładników, co utrudnia jej praktyczne zastosowanie. Krytycy twierdzą, że pewne decyzje, np. silne promowanie pełnotłustych produktów, nie mają jeszcze solidnej, bezstronnej bazy naukowej i wynikają raczej z założeń administracji niż neutralnej analizy naukowej – mówi dr Hanna Stolińska.
– W opisie piramidy kładzie się nacisk na udział pełnoziarnistych produktów zbożowych, a nie ich eliminację, ale na grafice znajdują się na szczycie odwróconym. To daje mylny sygnał wskazujący na dietę białkowo-tłuszczową jako najlepszy model żywienia – uważa ekspertka.
– Wadą piramidy jest też promocja tłuszczu bez nacisku na tłuszcze roślinne, a zaproponowane produkty – czerwone mięso i tłuszcze zwierzęce – stanowią źródło szkodliwych nasyconych kwasów tłuszczowych i cholesterolu – wskazuje dr Stolińska. – Brakuje też wzmianki o nawodnieniu (woda, kawa, herbata), soleniu i przyprawach oraz aktywności fizycznej – wylicza.
Nowa piramida nie jest dla każdego. – Osoby ze specyficznymi potrzebami zdrowotnymi, np. zaburzeniami lipidowymi czy chorobami nerek, mogą wymagać modyfikacji tych zaleceń. Tutaj doradzam konsultację z dietetykiem – podkreśla ekspertka.
oprac. Karolina Kowalska, dziennikarka Wirtualnej Polski
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.