O tym uzależnieniu nikt nie mówi. "Potwór, który niszczy życie. Choruje się w ciszy, ze wstydem"
Uzależnienie od jedzenia jest problemem 25-40 proc. osób chorych na otyłość. Jednocześnie wciąż pozostaje problemem marginalizowanym. - Słodyczy w domu nie trzymam, bo od razu je zjadam. Tak naprawdę myślę o sobie, jak o alkoholiku. Gdy czuję się niespokojna, smutna, zdenerwowana, zamawiam kuriera z całą paczką niezdrowego jedzenia - mówi Justyna, która od 12 lat zmaga się z uzależnieniem od jedzenia.