Długo myślano, że to otyłość. Guz osiągnął gigantyczne rozmiary
W Zagłębiowskim Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej lekarze przeprowadzili wyjątkowo trudny i rzadki zabieg chirurgiczny. Usunęli ogromny guz jamy brzusznej, który osiągnął średnicę około 46 cm i ważył aż 12 kg. Była to największa zmiana nowotworowa, z jaką dotąd mierzył się ten szpital, a jednocześnie jeden z największych guzów operowanych w ostatnich latach na terenie Śląska i Zagłębia.
W tym artykule:
Długa diagnostyka raka. Guz urósł do gigantycznych rozmiarów
Pacjent trafił do dąbrowskiej placówki po długiej drodze diagnostycznej. Wcześniej był konsultowany w kilku innych ośrodkach, jednak ze względu na bardzo wysokie ryzyko powikłań lekarze nie decydowali się tam na leczenie operacyjne. Dopiero w ZCO zespół chirurgów onkologicznych uznał, że – mimo skomplikowanego charakteru przypadku – warto podjąć próbę usunięcia zmiany.
Jak wyjaśnia kierownik Oddziału Chirurgii Onkologicznej, guz rozwijał się w przestrzeni zaotrzewnowej – w miejscu, w którym nowotwory mogą przez długi czas rosnąć niemal niezauważenie. – Guz wychodził z przestrzeni zaotrzewnowej, obejmował prawą flankę brzucha, naciekał fragment jelita grubego i schodził aż do miednicy mniejszej – relacjonuje na profilu facebookowym placówki dr Janusz Sznajder, kierujący oddziałem, który prowadził zabieg. Taki zasięg guza znacząco utrudniał wykonanie operacji i wymagał bardzo precyzyjnego planowania.
Sama operacja trwała około czterech godzin. Zaangażowany był w nią kilkunastoosobowy zespół medyczny. W sali operacyjnej pracowało trzech chirurgów, anestezjolodzy, pielęgniarki oraz personel pomocniczy. Ze względu na unikalność i skalę zabiegu, był on również okazją edukacyjną – obserwowali go studenci medycyny. W trakcie operacji konieczne okazało się także usunięcie fragmentu jelita grubego, który został zajęty przez guz.
Pacjent myślał, że choruje na otyłość
Przez wiele lat powiększający się obwód brzucha pacjenta był błędnie interpretowany jako efekt otyłości. Dopiero z czasem zaczęły pojawiać się wyraźniejsze objawy: bóle brzucha, problemy z jedzeniem, uczucie cofania się treści żołądkowej, nudności oraz coraz większe trudności w codziennym funkcjonowaniu. Według specjalistów jest to typowy przebieg w przypadku guzów zaotrzewnowych, które należą do rzadkich nowotworów i długo nie dają jednoznacznych sygnałów ostrzegawczych.
Lekarze podkreślają, że pacjenci z takimi zmianami często zgłaszają się po pomoc dopiero w bardzo zaawansowanym stadium choroby, kiedy guz osiąga znaczne rozmiary. Dlatego tak istotna jest czujność diagnostyczna oraz reagowanie na przewlekłe, narastające dolegliwości.
Po operacji stan chorego oceniany jest jako bardzo dobry. Pacjent stopniowo odzyskuje sprawność, jednak dalsze leczenie i rokowanie będą zależały od indywidualnych wyników badań oraz systematycznych kontroli specjalistycznych.
Konieczna szybka diagnostyka
Przypadek z Dąbrowy Górniczej wpisuje się w serię spektakularnych operacji przeprowadzanych w regionie w ostatnich latach. W innych śląskich szpitalach usuwano już guzy narządowe o masie przekraczającej 20 kg, co pokazuje zarówno skalę problemu, jak i rosnące możliwości współczesnej chirurgii. Specjaliści przypominają jednak, że kluczowe znaczenie ma wczesne wykrycie choroby – szybka diagnostyka może zdecydować o skuteczności leczenia i jakości życia pacjenta.
Źródło: Zagłębiowskie Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.