Do mrugania służą jej brwi. 19-latka opowiedziała o rzadkiej wadzie

Urodziła się z rzadką wadą, która sprawiła, że nie potrafiła normalnie mrugać. Przez lata próbowała się nie wyróżniać, a swoje oczy traktowała jak coś, co trzeba ukryć. Gdy w końcu opowiedziała o tym publicznie na TikToku, spodziewała się fali hejtu. Zamiast tego użytkownicy mediów społecznościowych pozytywnie ją zaskoczyli.

Przez lata ukrywała swój wygląd. Dziś pomaga innym zaakceptować swoją wyjątkowośćPrzez lata ukrywała swój wygląd. Dziś pomaga innym zaakceptować swoją wyjątkowość
Źródło zdjęć: © TikTok
Dominika Najda

Wrodzona ptoza

Sabrina Burlando obecnie ma 19 lat i cierpi na ptozę wrodzoną. To schorzenie polega na nieprawidłowym działaniu mięśni unoszących powieki. W jej przypadku wada była dziedziczna, dlatego lekarze od razu wiedzieli, z czym mają do czynienia, choć nikt nie był w stanie przewidzieć, jak mocno wpłynie to na jej codzienne życie.

Ptoza wynika z niewłaściwego położenia górnej powieki, która znajduje się niżej, niż powinna. Kluczową rolę w tym zaburzeniu odgrywa mięsień dźwigacz powieki górnej, to właśnie on odpowiada za unoszenie powieki i współpracuje z układem nerwowym przy mruganiu. Gdy mięsień jest osłabiony, niewykształcony albo uszkodzony, powieka opada. W części przypadków problem dotyczy również unerwienia, a ptoza może mieć charakter wrodzony lub nabyty.

Jak sama tłumaczyła w jednym z nagrań na TikToku, w najprostszym ujęciu oznaczało to, że "urodziła się bez mięśnia potrzebnego do mrugania". Gdy miała trzy lata, przeszła operację, która umożliwiła jej zamykanie powiek, ale w nietypowy sposób.

Dobra atmosfera czterokrotnie przyspiesza leczenie. Ona wie, jak o nią zadbać

Mechanizm mrugania u Sabriny opiera się na mięśniach brwi, co sprawia, że jej oczy wydają się mniejsze niż u większości ludzi. Sama procedura nie do końca utkwiła jej w pamięci, ale emocje z nią związane już tak. Jako małe dziecko nie rozumiała, dlaczego musi przejść operację ani czemu różni się od innych.

Z wiekiem ta świadomość tylko się pogłębiała. 19-latka wspominała, że jako dziecko potrafiła zapomnieć o swoim wyglądzie, dopóki nie zauważyła czyjegoś dłuższego spojrzenia. W szkole podstawowej była wyśmiewana, co sprawiło, że zaczęła nienawidzić chodzenia na lekcje. Drwiny nie skończyły się wraz z dzieciństwem, towarzyszyły jej także w liceum i później w pracy.

Zmiana myślenia

Z czasem zaczęła inaczej patrzeć na siebie, choć nie przyszło to łatwo. Przełomem nie była zmiana wyglądu, lecz zmiana myślenia. To okazało się dla niej ważniejsze niż dążenie do ideałów urody.

- Zrozumiałam, że człowiek to coś znacznie więcej niż to, jak wygląda. Nie mam wpływu na swój wygląd, ale mam wpływ na to, kim jestem jako osoba - relacjonowała w jednym z nagrań na TikToku.

Media społecznościowe długo jednak działały na jej niekorzyść. W świecie, w którym dominują perfekcyjne, wystylizowane wizerunki, coraz trudniej było jej akceptować własną odmienność.

Przyznawała, że przez lata pragnęła być "ładna w taki sposób, jaki widziała w internecie", i nie chciała się wyróżniać. Często próbowała ukrywać swoją wadę, szczególnie w kontaktach z nowymi ludźmi, obawiając się ich reakcji.

Koniec ukrywania wyglądu

Dopiero niedawno zdecydowała się na inny krok. Opublikowała na TikToku film, w którym opowiedziała o wrodzonej ptozie. Nie liczyła na popularność, chciała jedynie dotrzeć do kogoś, kto ma podobne doświadczenia. Jak podkreślała, poza własną rodziną nigdy nie spotkała nikogo z tą samą wadą i nie widziała wcześniej takich historii w sieci.

Reakcja kompletnie ją zaskoczyła. Przygotowywała się na falę krytyki, a dostała setki pełnych wsparcia wiadomości. Ludzie pisali do niej, dzieląc się własnymi historiami związanymi z ptozą. Otwarte mówienie o swojej wadzie zmieniło też to, jak sama siebie postrzega.

Dziś Sabrina deklaruje, że zamierza dalej opowiadać o życiu z wrodzoną ptozą. Ma nadzieję, że dzieci, nastolatki i ich rodzice, którzy trafią na jej historię, zobaczą w niej potwierdzenie, że nie są sami. Jak podkreśla, bycie innym nie musi być powodem do wstydu, może być czymś, co warto zaakceptować, a nawet celebrować.

Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. TikTok

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie
Prosta recepta na długowieczność. Ekspert tłumaczy, co ma największy wpływ
Prosta recepta na długowieczność. Ekspert tłumaczy, co ma największy wpływ
Hanna Bieluszko o chorobie. "Nie chcę trzymać mojego raka w tajemnicy"
Hanna Bieluszko o chorobie. "Nie chcę trzymać mojego raka w tajemnicy"
Stłuszczenie wątroby można cofnąć. Lekarze wskazują, co działa najlepiej
Stłuszczenie wątroby można cofnąć. Lekarze wskazują, co działa najlepiej
Kolejki do lekarzy po nowemu. Zmiany już od 1 lipca
Kolejki do lekarzy po nowemu. Zmiany już od 1 lipca
Lekceważony objaw raka. Pojawia się tylko w nocy
Lekceważony objaw raka. Pojawia się tylko w nocy
Julia Kamińska o kolejkach do lekarzy. "Wyskoczyło mi ponad 500 dni oczekiwania"
Julia Kamińska o kolejkach do lekarzy. "Wyskoczyło mi ponad 500 dni oczekiwania"
Makłowicz tego nie zje z grilla. "Droga do samobójstwa"
Makłowicz tego nie zje z grilla. "Droga do samobójstwa"
Te wiosenne grzyby zawierają białko i witaminy. Nie jedz ich na surowo
Te wiosenne grzyby zawierają białko i witaminy. Nie jedz ich na surowo
Pojawia się przed śmiercią. Dominujący motyw w snach
Pojawia się przed śmiercią. Dominujący motyw w snach
Obniża cukier i cholesterol. Prawdziwy superfood w kuchni
Obniża cukier i cholesterol. Prawdziwy superfood w kuchni
"Chcemy lekarzy, nie manekinów". Pacjentki stanęły w obronie kierownika oddziału
"Chcemy lekarzy, nie manekinów". Pacjentki stanęły w obronie kierownika oddziału
Ostrzegają turystów. Na tatrzańskich szlakach pojawiły się jadowite węże
Ostrzegają turystów. Na tatrzańskich szlakach pojawiły się jadowite węże