Doda z zarzutem za promocję suplementów. Twierdzi, że tak "zaleczyła" Hashimoto

Dorota Rabczewska usłyszała zarzut naruszenia przepisów Prawa farmaceutycznego. Według prokuratury celebrytka przypisywała właściwości lecznicze suplementom swojej marki, sugerując, że mogą leczyć chorobę Hashimoto i inne zaburzenia pracy tarczycy. Doda nie przyznała się do winy i złożyła wyjaśnienia.

Kontrowersyjna reklama Dody pod lupą prokuraturyKontrowersyjna reklama Dody pod lupą prokuratury
Źródło zdjęć: © Instagram, PAP
Dominika Najda

Prokuratura zajęła się reklamą suplementów

Zarzut jest konsekwencją nagrań, w których piosenkarka opowiadała o własnej diagnozie i przekonywała, że zamiast leczenia farmakologicznego postawiła na dietę oraz suplementy. Te same materiały już wcześniej wywołały ostrą reakcję lekarzy, którzy podkreślali, że Hashimoto jest chorobą przewlekłą, a suplementów nie wolno przedstawiać jako środków leczniczych.


WIDEO
Polacy nie mogą żyć bez suplementów. Farmaceuta nie ma wątpliwości


- Choroba Hashimoto jest chorobą przewlekłą i co do zasady nie znamy na tę chwilę metody jej wyleczenia. Choć nie da się jej wyleczyć, można ją skutecznie doprowadzić do stanu remisji, do czego być może doszło w przypadku pani Doroty - tłumaczył w rozmowie z WP abcZdrowie dr Szymon Suwała, endokrynolog.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba poinformował, że zarzut dotyczy publikacji zamieszczanych od 7 maja do 3 czerwca 2025 roku na platformie X.

Według śledczych Dorota Rabczewska miała przypisywać właściwości produktów leczniczych preparatom Doda D’Eau Mega Colostrum oraz Doda D’Eau Foods Hashi Gummies. W materiałach miała zapewniać, że produkty te leczą przewlekłe autoimmunologiczne zapalenie tarczycy, czyli chorobę Hashimoto, oraz inne schorzenia związane z pracą tarczycy.

Produkty te nie spełniały jednak wymogów przewidzianych dla leków w ustawie Prawo farmaceutyczne. Celebrytka nie przyznała się do popełnienia zarzucanego czynu, ale złożyła wyjaśnienia. Za przypisywanie właściwości leczniczych produktom, które nie są lekami, grozi kara grzywny.

Zawiadomienie w tej sprawie skierował do prokuratury Główny Inspektor Farmaceutyczny.

Suplement to nie lek

Specjaliści od lat przypominają, że suplementy diety nie są lekami i nie przechodzą takiej samej procedury badań potwierdzających skuteczność oraz bezpieczeństwo leczenia konkretnych chorób. Ich rolą jest uzupełnianie normalnej diety, a nie leczenie, zapobieganie czy diagnozowanie schorzeń.

- Suplementy diety nie mogą w ogóle niczego leczyć ani nawet sugerować działania leczniczego. To są jedynie preparaty, które mają na celu uzupełnienie niedoborowej diety - podkreślił dr Suwała.

Suplementy nie przechodzą takich samych badań klinicznych i procedur rejestracyjnych jak leki. Mogą być zalecane w określonych sytuacjach, na przykład przy potwierdzonych niedoborach, ale nie powinny zastępować diagnostyki ani terapii prowadzonej przez lekarza.

Z tego powodu obowiązujące przepisy zabraniają przypisywania suplementom właściwości leczniczych. Takie deklaracje mogą sprawiać, że osoby chore zrezygnują z terapii o udowodnionej skuteczności lub opóźnią kontakt z lekarzem, co w przypadku chorób przewlekłych może mieć poważne konsekwencje.

- Pełnowartościowa i zdrowa dieta jak najbardziej jest ważna, podobnie jak aktywność fizyczna i ograniczenie stresu. Natomiast z pewnością nie da się wyleczyć Hashimoto, zwłaszcza wyłącznie suplementami - zaznaczył endokrynolog.

Kontrowersje wywołały też wypowiedzi o zdrowiu psychicznym

To kolejna sytuacja, w której publiczne wypowiedzi piosenkarki na temat zdrowia spotkały się z krytyką ekspertów. Mowa o twierdzeniach Dody dotyczących kawy, napadów paniki, stanów lękowych i epizodów depresyjnych.

Celebrytka twierdziła, że po odstawieniu kawy dolegliwości całkowicie u niej ustąpiły. Eksperci zdrowia psychicznego podkreślają, że kofeina może u niektórych osób nasilać niepokój i pobudzenie, ale jej odstawienie nie jest metodą leczenia depresji ani zaburzeń lękowych.

Psychiatra Anna Bazydło-Pyrka oceniła, że takie przedstawienie problemu może być szkodliwe dla pacjentów. - Jest to niedopowiedzenie i to raczej ze szkodą dla pacjentów, którzy faktycznie z takimi diagnozami na co dzień się mierzą. Myślę, że spłyca to ich problem - mówiła w rozmowie z WP abcZdrowie.

W obu przypadkach problemem nie jest opisywanie własnych doświadczeń, ale przedstawianie ich szerokiej publiczności w sposób, który może sugerować prostą i skuteczną metodę radzenia sobie z poważnymi chorobami.

Źródło: WP abcZdrowie, PAP

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie