Zainterweniowali w Naczelnej Izbie Lekarskiej
Śledztwo Obiektywu dotyczące działalności doktora Tadeusza Oleszczuka miało wykazać potencjalne nieprawidłowości, które kilka miesięcy temu zostały zgłoszone do Naczelnej Izby Lekarskiej oraz Rzecznika Praw Pacjenta.
"Po naszej interwencji do Naczelnej Izby Lekarskiej dostaliśmy informację, że Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności zawodowej w Białymstoku aktualnie przygotowuje postanowienie o przedstawienie zarzutów lek. Tadeuszowi Oleszczukowi. Mamy nadzieję, że sprawa zostanie dokładnie wyjaśniona, a odpowiednie instytucje podejmą skuteczne działania, aby chronić zdrowie i życie pacjentów" – napisali twórcy magazynu w mediach społecznościowych.
Kał do badania w czasie pełni
Dr Tadeusz Oleszczuk to często goszczący w mediach ginekolog-położnik, autor książek, w których określa sam siebie jako holistę. Jego profile w mediach społecznościowych obserwują setki tysięcy osób.
Co w jego działalności wzbudza kontrowersje według Obiektywu? Jak donosi Obiektyw, lekarz miał zalecać swoim pacjentkom m.in. odrobaczanie się z pasożytów, które mają "wędrować" po ich ciałach. W tym celu miał jakoby zachęcać, by w czasie pełni księżyca wysyłały kał do badania w komercyjnych ośrodkach. Jak donosi magazyn Obiektyw, w książkach lekarz ma podawać schematy dawkowania leków przeciwpasożytniczych, z których część ma być niedopuszczona w Polsce do użytku przez ludzi.
Dr Oleszczuk, jak piszą twórcy Obiektywu, ma mieć poza tym "powiązania z wieloma podmiotami produkującymi suplementy diety, m.in. promował on na swojej stronie suplement, który zawierał niedozwolony w UE pestycyd".
Jak podnosi Obiektyw, uderzające w sprawie jest także zaufanie czytelniczek i widzek do lekarza, które mają jakoby wprowadzać jego rady w życie bez bezpośredniego kontaktu z drem Oleszczuka w ramach konsultacji w gabinecie lekarskim.
"To zaufanie jest motywem przewodnim pozornej relacji, jaką dr Oleszczuk nawiązuje ze swoimi czytelniczkami, słuchaczkami, widzkami. Ufają mu, bo jest lekarzem, ma charyzmę i chętnie wypowiada się na istotne tematy dotyczące ich codziennego życia. Ufają mu, mimo że nigdy ich nie badał, nie spotkał na żywo, nie rozmawiał z nimi w cztery oczy" - piszą twórcy Obiektywu.
Warto przypomnieć, że lekarzowi nie zostały postawione żadne zarzuty, a sprawa obecnie jest na etapie Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w Białymstoku.
Źródło: Obiektyw, Facebook, Instagram
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.