Dodają ją do słodyczy, napojów i przekąsek. Ten barwnik nieźle miesza w organizmie
Tartrazyna (E102) to popularny żółty barwnik, nadający apetyczny wygląd cukierkom czy napojom. Za tą wizualną stroną kryją się jednak konkretne zagrożenia. W Unii Europejskiej produkty z tym związkiem muszą posiadać ostrzeżenie o ryzyku zaburzania uwagi i aktywności u dzieci. Sprawdź, czym dokładnie jest ten składnik i kto powinien go unikać.
Czym właściwie jest tartrazyna?
Tartrazyna to syntetyczny barwnik spożywczy z grupy azowych, czyli nie pochodzi z roślin, tylko jest tworzona w laboratorium. Obecnie pozyskuje się ją z pochodnych ropy naftowej, choć początkowo produkowano ją ze smoły węglowej. W przemyśle spożywczym znana jest od końca XIX wieku, więc ma już ponad stuletnią historię.
Stosuje się ją, by nadawać produktom intensywnie cytrynowy odcień, a po połączeniu z innymi barwnikami także pomarańczowy oraz zielony. Rozpuszcza się dobrze w wodzie, więc świetnie nadaje się do napojów oraz galaretek. Nie ma wartości odżywczej, nie dostarcza kalorii ani makroskładników. Producenci stosują ją chętnie, ponieważ jest tania, odporna na wysoką temperaturę i światło, a kolor utrzymuje miesiącami bez utraty intensywności.
Cała prawda o żelkach
W czym najczęściej można ją spotkać?
Tartrazyna najczęściej znajduje się w produktach kolorowych, czyli w żelkach, cukierkach, lodach, galaretkach oraz budyniach. Można ją spotkać też w kolorowych napojach gazowanych, oranżadach, izotonikach oraz syropach owocowych. Spore ilości występują w gotowych sosach, musztardach, panierkach, zupach instant w proszku oraz koncentratach do napojów.
Dodaje się ją również do kolorowych otoczek tabletek, suplementów oraz syropów dziecięcych, a nawet do żeli pod prysznic i niektórych szamponów. W Unii Europejskiej dopuszczalna ilość w słodyczach i napojach wynosi 100 mg na kilogram lub litr, ale codzienna spożywana dawka na ogół kumuluje się z wielu źródeł naraz.
Bezpieczna dawka i jak łatwo ją przekroczyć
Bezpieczne dzienne spożycie tartrazyny ustalone przez Europejską Agencję ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) wynosi 7,5 mg na kilogram masy ciała, czyli dla dorosłej osoby ważącej 70 kg jest to około 525 mg, a dla dziecka ważącego 20 kg już tylko 150 mg. Granica wydaje się odległa, ale dzieci zbliżają się do niej łatwiej, niż większość rodziców zakłada. Półlitrowa butelka kolorowego napoju może zawierać nawet od 30 do 50 mg tej substancji, a do tego dochodzą żelki, lizaki, lody, w których jednorazowa porcja dostarcza kolejne kilkadziesiąt miligramów.
Dziecko, które w ciągu dnia sięgnie po paczkę żelek oraz wypije oranżadę, wykorzystuje sporą część swojego dziennego limitu. Najgorzej jest wtedy, gdy takie łakocie pojawiają się regularnie, ponieważ nawet najmniejsze porcje z napojów, deserów i słodyczy sumują się przez cały dzień.
Reakcje alergiczne i nadwrażliwość
Tartrazyna należy do dodatków, które u bardzo wrażliwych osób są w stanie wywoływać niepożądane reakcje. Objawy obejmują:
- pokrzywkę, czyli swędzące, czerwone bąble na skórze,
- świąd ciała,
- obrzęk warg lub powiek,
- katar,
- zaostrzenie astmy.
W rzadkich przypadkach dochodzi do reakcji anafilaktycznej, która wymaga natychmiastowej pomocy medycznej. Co ciekawe, mechanizm nie jest typową alergią opartą na przeciwciałach IgE, tylko tak zwaną pseudoalergią.
Pseudoalergia to sytuacja, w której organizm reaguje podobnie jak przy alergii, ale bez wcześniejszego uczulenia. Szczególnie narażone są osoby uczulone na aspirynę oraz inne salicylany, ponieważ tartrazyna może wywołać wtedy podobne objawy. Nadwrażliwość na ten barwnik dotyczy mniej niż 0,12 procenta populacji, ale dolegliwości okazują się na tyle dokuczliwe, że warto zainteresować się tym zagadnieniem.
Dzieci i wpływ na koncentrację
W 2007 r. naukowcy z Uniwersytetu Southampton opublikowali w czasopiśmie The Lancet badanie, które wywołało szeroką dyskusję. Przebadali, jak 153 trzylatków oraz 144 dzieci w wieku 8 i 9 lat zareagują na mieszankę sztucznych barwników, w tym tartrazyny, oraz konserwantu benzoesanu sodu (E211). Wyniki pokazały, że dzieci po wypiciu takiego napoju częściej wykazywały oznaki nadpobudliwości, pogorszonej koncentracji oraz wzmożonej drażliwości.
Choć autorzy nie udowodnili bezpośredniej przyczynowości, wyniki skłoniły Unię Europejską do wprowadzenia obowiązkowego ostrzeżenia. Od 2010 r. każde opakowanie zawierające tartrazynę musi nosić informację "może mieć szkodliwy wpływ na aktywność i skupienie uwagi u dzieci". Najmłodsi są bardziej wrażliwi, ponieważ ich układ nerwowy dopiero się rozwija i ich waga również jest mniejsza.
Jak rozpoznać tartrazynę na etykiecie?
Najprostszy sposób rozpoznania tartrazyny to sprawdzenie składu pod kątem oznaczenia E102 oraz nazwy "tartrazyna". W produktach importowanych z USA pojawia się też pod nazwą Yellow 5 lub FD&C Yellow No. 5, a na opakowaniach kosmetyków często widnieje pod kodem CI 19140. Warto czytać cały skład, a nie tylko pierwsze pozycje, ponieważ barwniki w żywności znajdują się zazwyczaj pod koniec listy ze względu na małą wagę.
Tartrazyna często idzie w parze z innymi barwnikami azowymi, takimi jak E110 (żółcień pomarańczowa), E122 (azorubina) lub E124 (czerwień koszenilowa), więc kilka numerów E obok siebie to znak ostrzegawczy. Nie należy mylić jej z naturalnymi barwnikami, na przykład kurkuminą (E100) albo beta-karotenem (E160a), które są bezpieczniejsze nawet dla bardzo wrażliwych osób.
Jak rozsądnie ograniczyć jej spożycie?
Najprostsza strategia to wybieranie produktów z naturalnymi barwnikami. Do naturalnych barwników należą sok z marchwi, szafran, ekstrakt z anatto albo ekstrakt z papryki. Coraz więcej producentów umieszcza na opakowaniu napis "bez sztucznych barwników", więc taka informacja znacznie ułatwia i przyspiesza zakupy.
Warto ograniczyć kolorowe słodycze oraz napoje gazowane. Na ich miejsce najlepiej wprowadzić wodę z cytryną, kompot z owoców lub niesłodzoną mrożoną herbatę. W domu można samodzielnie przygotować galaretki na bazie soku owocowego albo żelki na bazie agaru. Rodzice mogą zastąpić kolorowe żelki świeżymi owocami oraz daktylami, ponieważ dostarczają błonnik i naturalne cukry. Nie chodzi o całkowite wyeliminowanie tartrazyny, ale o większe zwracanie na nią uwagi.
Tartrazyna nie jest składnikiem, który od razu wyrządza poważne szkody, ale już jej nadmiar w codziennej diecie odbija się na samopoczuciu, a najbardziej u dzieci oraz osób wrażliwych. Czytanie etykiet i wybieranie produktów z prostym i zrozumiałym składem daje kontrolę nad tym, ile takich dodatków trafia do organizmu. Ostatecznie nie chodzi o panikę, tylko o przemyślane decyzje przy codziennych zakupach.
Źródła:
- EFSA, https://efsa.onlinelibrary.wiley.com/doi/10.2903/j.efsa.2009.1331
- MDPI, https://www.mdpi.com/2305-6304/13/9/771
- PubMed, https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17218045/
- Wolters Kluwer, https://journals.lww.com/endi/fulltext/2020/05030/hormesis_in_tartrazine_allergic_responses_of.1.aspx
- The Lancet, https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(07)61306-3/abstract
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.