Dwukrotnie zwiększa ryzyko raka nerki. Tę przypadłość ma ok. 10 proc. dorosłych

Kamica nerkowa wiąże się w badaniach obserwacyjnych z wyższym ryzykiem raka nerki. W metaanalizie 13 prac odpowiadała mniej więcej podwojeniu ryzyka, a autorzy podkreślają potrzebę "wzmocnionego nadzoru onkologicznego" i wyjaśnienia, skąd bierze się ta zależność.

Kamicę nerkową przynajmniej raz w życiu przechodzi około 10 proc. dorosłychKamicę nerkową przynajmniej raz w życiu przechodzi około 10 proc. dorosłych
Źródło zdjęć: © Getty Images
Marta Słupska

Związek kamicy z rakiem nerki

Kamicę nerkową przynajmniej raz w życiu przechodzi około 10 proc. dorosłych. Choroba często nawraca i wymaga kontroli, dlatego badaczy interesuje, czy u części pacjentów może być też sygnałem ostrzegawczym w kontekście nowotworów.

W najnowszym przeglądzie systematycznym i metaanalizie autorzy przeszukali bazy MEDLINE, EMBASE i CENTRAL (do grudnia 2024 r.) i włączyli 13 badań obserwacyjnych: pięć kohortowych oraz osiem kliniczno-kontrolnych. Uczestnicy mieli zwykle 49-65 lat, a mężczyźni stanowili 48-68 proc. populacji w poszczególnych pracach.

Wynik zbiorczy był istotny statystycznie: osoby z wywiadem kamicy miały wyższe ryzyko rozwoju raka nerki. Podwyższenie ryzyka wykazano w 11 z 13 badań. Jednocześnie autorzy zaznaczają, że badania różniły się metodami i doborem pacjentów. To ważne, bo sugeruje, że na obserwowany efekt mogą wpływać zarówno różnice populacyjne, jak i sposób wykrywania chorób.

Sprawdziliśmy warszawskie SOR-y

Analizy podgrup pokazały zaskakującą spójność: zależność utrzymywała się niezależnie od projektu badania, rodzaju źródeł danych, typu grupy kontrolnej czy regionu. Co istotne, podwyższone ryzyko dotyczyło zarówno kobiet, jak i mężczyzn, co może oznaczać, że "podstawowe mechanizmy mogą być niezależne od czynników swoistych dla płci".

Rak nerki a tomografia komputerowa

Największe różnice dotyczyły czasu publikacji. Badacze zauważyli, że "nowsze badania wykazywały znamiennie silniejsze związki" między kamicą a rakiem nerki: w analizach nowszych łączny RR wynosił 3,08, a w starszych 1,35.

Jedna z hipotez wiąże się z rozwojem obrazowania. Tomografia komputerowa (TK/CT) stała się standardem diagnostyki i monitorowania kamicy, a jej czułość sprzyja znajdowaniu drobnych zmian w nerce. Jak piszą autorzy, "wysoka czułość CT w wykrywaniu małych zmian nerkowych mogła prowadzić do częstszego, przypadkowego wykrywania raków nerki u osób z kamicą".

Jednocześnie częstsze badania TK oznaczają większą ekspozycję na promieniowanie. W pracy przywołano, że pacjenci aktywnie monitorowani z powodu kamicy wykonują badania CT nawet 10 razy częściej niż osoby bez kamieni. A ponieważ "promieniowanie jonizujące jest dobrze rozpoznanym czynnikiem rakotwórczym", autorzy dopuszczają, że część wzrostu ryzyka może wynikać z diagnostyki. Podkreślają jednak, że "hipotezy te wymagają dalszych badań", aby oddzielić wpływ obrazowania od potencjalnych mechanizmów biologicznych, które mogłyby łączyć oba schorzenia.

Te biologiczne mechanizmy nadal są niejasne, ale wskazuje się m.in. na wspólne zaburzenia metaboliczne oraz narażenia środowiskowe, które mogłyby sprzyjać zarówno tworzeniu kamieni, jak i karcynogenezie. Kamica i rak nerki dzielą też część czynników ryzyka - otyłość, palenie tytoniu i pewne nawyki żywieniowe - więc poprawa stylu życia może działać "na dwa fronty". Autorzy zwracają uwagę, że pacjentom warto komunikować potencjalnie podwyższone ryzyko i znaczenie regularnej kontroli.

Czy wyniki oznaczają potrzebę powszechnego screeningu raka nerki? Na razie nie: wytyczne nie zalecają rutynowych badań przesiewowych w populacji ogólnej, a metaanaliza nie dowodzi związku przyczynowego. Może jednak uzasadniać bardziej czujne podejście do osób z nawracającą kamicą lub dodatkowymi czynnikami ryzyka. Wnioski badaczy, jak podkreślają, "podkreślają znaczenie wzmocnionego nadzoru onkologicznego" i wskazują na potrzebę dalszych badań nad tym, jak najlepiej chronić pacjentów.

Badanie finansowała firma Boston Scientific. Część autorów zgłosiła konsultacje z firmą, a jeden z nich - zatrudnienie w spółce.

Marta Słupska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródło: cuaj.ca medscape.com

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie
Nowy kierunek studiów. Ma przygotowywać do wdrażania cyfrowej transformacji w sektorze zdrowia
Nowy kierunek studiów. Ma przygotowywać do wdrażania cyfrowej transformacji w sektorze zdrowia
Co naprawdę kończy życie w podeszłym wieku? Naukowcy zbadali mechanizm
Co naprawdę kończy życie w podeszłym wieku? Naukowcy zbadali mechanizm
SOR-y pękają w szwach. "Pracują na pełnych obrotach"
SOR-y pękają w szwach. "Pracują na pełnych obrotach"
Czarna wersja popularnego warzywa. Wspiera wątrobę i serce
Czarna wersja popularnego warzywa. Wspiera wątrobę i serce
Zastrzyk, który ratuje wzrok. Nowa terapia ma szansę pomóc setkom pacjentów
Zastrzyk, który ratuje wzrok. Nowa terapia ma szansę pomóc setkom pacjentów
Przysmak z PRL-u. Źródło białka i witamin
Przysmak z PRL-u. Źródło białka i witamin
Centralna e-Rejestracja przyspiesza. Ponad 30 proc. placówek dołączyło przed końcem pilotażu
Centralna e-Rejestracja przyspiesza. Ponad 30 proc. placówek dołączyło przed końcem pilotażu
Badali ludzi przez 33 lata. Tak mleko wpływało na ryzyko chorób serca
Badali ludzi przez 33 lata. Tak mleko wpływało na ryzyko chorób serca
Eksperci wskazują najgorsze mięso. "Zwiększa ryzyko tzw. nieszczelnego jelita"
Eksperci wskazują najgorsze mięso. "Zwiększa ryzyko tzw. nieszczelnego jelita"
Psychiatria bez psychiatry. Porozumienie Rezydentów OZZL ostrzega przed skutkami zmian
Psychiatria bez psychiatry. Porozumienie Rezydentów OZZL ostrzega przed skutkami zmian
Termin mija 31 stycznia. Za brak zgłoszenia przewidziane kary
Termin mija 31 stycznia. Za brak zgłoszenia przewidziane kary
539 zawieszonych i zamkniętych oddziałów szpitalnych. Powodem głównie braki kadrowe
539 zawieszonych i zamkniętych oddziałów szpitalnych. Powodem głównie braki kadrowe