Dziennikarka zaczęła brać lek na cukrzycę. Efekt zaskoczył wszystkich

Dziennikarka Laurel Ives rozpoczęła terapię lekami nowej generacji z nadzieją na poprawę swojego wskaźnika BMI, poziomu cukru we krwi na czczo, wskaźników stanu zapalnego oraz poziomu cholesterolu, a przede wszystkim – uniknięcie demencji.

Dziennikarka na własnej skórze sprawdziła skuteczność lekuDziennikarka na własnej skórze sprawdziła skuteczność leku
Źródło zdjęć: © Getty Images | Matthew Horwood
Mateusz Różański

– Może to opieka nad mamą cierpiącą na demencję sprawiła, że zaczęłam niepokoić się o własną przyszłość. A może niedawne badanie krwi, które wykazało ryzyko reumatoidalnego zapalenia stawów i zespołu metabolicznego. Albo po prostu fakt, że przekroczyłam pięćdziesiątkę i potrzeba profilaktyki stała się paląca, a nie odległa – pisze na łamach The Telegraph Laurel Ives.

Nie była otyła

Brytyjka zwraca uwagę, że w prasowych nagłówkach coraz częściej pojawiają się doniesienia o tym, iż leki na odchudzanie mogą zmniejszać ryzyko demencji, niektórych nowotworów oraz wydłużać życie spędzone w dobrym zdrowiu (healthspan).

Przed rozpoczęciem terapii lekiem Mounjaro BMI autorki wynosiło 27,5 (nadwaga). Dziennikarka miała również podwyższony poziom cholesterolu i glukozy na czczo, a w przeszłości zmagała się z cukrzycą ciążową. Zgodnie z wytycznymi brytyjskiej agencji MHRA te czynniki ryzyka w połączeniu z nadwagą kwalifikowały ją do leczenia.


WIDEO
Naturalny "Ozempic" powstaje w jelitach. Prof. Ewa Stachowska zdradza, jak uciszyć ciągły głód

Ives podkreśla przy tym, że jej kraj zmaga się z poważną epidemią nadwagi i otyłości, która dewastuje zdrowie publiczne. W Wielkiej Brytanii wskaźnik długości życia w zdrowiu spada – kobiety mogą obecnie liczyć średnio na 60,9 roku życia w dobrym zdrowiu, a mężczyźni na 60,7. To najniższe wyniki od momentu rozpoczęcia pomiarów przez Urząd Statystyk Narodowych (ONS).

Nie chcąc stać się częścią tych statystyk, dziennikarka zapisała się na terapię Mounjaro w ramach SheMed – usługi ukierunkowanej na zdrowie kobiet, w której badania krwi oraz pakiet opiekuńczy (obejmujący m.in. leki przeciw nudnościom, zaparciom i niestrawności) są dołączone do kuracji.

– Przed rozpoczęciem wykonałam również kompleksowy test zdrowotny Randox Everywoman (obejmujący 150 biomarkerów) i zaplanowałam jego powtórzenie po 3–4 miesiącach. Chciałam sprawdzić, czy zdołam poprawić BMI, glukozę na czczo, czynnik reumatoidalny, wskaźniki stanu zapalnego i cholesterol. To miał być mój mały, nieidealny osobisty eksperyment: chodziło nie tylko o utratę wagi, ale o to, co – i czy w ogóle coś – zmieni się wewnątrz mojego organizmu – zaznacza w swoim tekście.

Jak działa tirzepatyd

Aby zrozumieć, dlaczego wokół Mounjaro narósł tak ogromny entuzjazm, warto przyjrzeć się jego działaniu. Substancją czynną preparatu jest tirzepatyd – obecnie jedyny lek na rynku łączący działanie na dwa różne hormony inkretynowe. Popularne leki, takie jak Ozempic czy Wegovy, naśladują tylko jeden hormon: glukagonopodobny peptyd-1 (GLP-1). Tirzepatyd działa natomiast dwutorowo: jest jednocześnie agonistą receptora GLP-1 oraz GIP (glukozozależnego peptydu insulinotropowego).

Zarówno GIP, jak i GLP-1 to hormony wydzielane w jelitach w odpowiedzi na pożywienie. Mounjaro naśladuje ich naturalną pracę: pobudza trzustkę do wydzielania insuliny wyłącznie wtedy, gdy poziom cukru rośnie, hamuje produkcję glukozy w wątrobie oraz zwiększa wrażliwość komórek na insulinę. Spowalnia też opróżnianie żołądka i wywołuje szybkie oraz długotrwałe uczucie sytości. Lek obniża poziom hemoglobiny glikowanej (HbA1c) wydajniej niż tradycyjne terapie insulinowe, nie powodując przy tym groźnych epizodów hipoglikemii.

Przekłada się to na konkretne wyniki kliniczne. Podczas gdy tradycyjne leczenie insuliną często prowadzi do przybierania na wadze (średnio o 3,2 kg w badaniach porównawczych), pacjenci stosujący Mounjaro tracili średnio 15 proc. masy ciała w ciągu 72 tygodni (ok. 14,8 kg), a u osób ze znaczną otyłością utrata wagi sięgała nawet jednej piątej.

Czy Mounjaro może wydłużyć życie?

W ciągu pierwszych kilku tygodni waga Brytyjki zaczęła widocznie spadać. Na początku odczuwała zmęczenie i tzw. mgłę mózgową, ale oba objawy szybko ustąpiły. Później, gdy spadek wagi wyhamował i kobieta zwiększyła dawkę do 5 mg, pojawiły się nudności, pogorszenie jakości snu i niemal całkowity brak apetytu. Powrót do niższej dawki (2,5 mg) przyniósł ulgę.

Mąż Laurel powiedział jej, że wygląda młodziej. Czuła się też mniej ociężała i miała więcej energii. "Jednak żadna z tych rzeczy nie dawała odpowiedzi na pytanie, czy zmniejszyło się u mnie ryzyko demencji, a na powtórne badania krwi musiałam poczekać jeszcze kilka miesięcy" – przyznaje dziennikarka.

Najbardziej przekonujące dowody na to, że leki z grupy GLP-1 zwiększają szanse na dłuższe i zdrowsze życie, dotyczą chorób serca. Duże badanie kliniczne SELECT wykazało, że semaglutyd redukuje ryzyko zawału serca, udaru i zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych.

– W moim przypadku ryzyko sercowo-naczyniowe nie stanowiło głównego problemu. Test Randox oszacował moje 10-letnie ryzyko na 2,6 proc. (poziom niski), ale to wynik na teraz, a nie na zawsze. Dodatkowo, mając zbyt duży obwód pasa i poziom glukozy na czczo w przedziale ryzyka, spełniałam już dwa z pięciu kryteriów zespołu metabolicznego. Leki te mogły to ryzyko obniżyć, pomagając mi zrzucić tłuszcz, jeść mniej oraz poprawić regulację glukozy i insuliny" – wyjaśnia Laurel Ives.

Ryzyko zawałów drastycznie spada

W trakcie trwania eksperymentu opublikowano dane dotyczące samej cząsteczki tirzepatydu. Z badań kierowanych przez dr Revati Varmę z Cook County Hospital w Chicago wynika, że korzyści sercowo-naczyniowe Mounjaro przewyższają nawet osiągi leków starszej generacji.

U pacjentów wysokiego ryzyka po zabiegu angioplastyki wieńcowej (PCI) tirzepatyd obniżył ryzyko wystąpienia poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych (w tym zawałów) o aż 54 proc. w porównaniu z osobami przyjmującymi dulaglutyd. Korzyści te utrzymywały się i pogłębiały po roku od zabiegu. Z kolei u pacjentów po wymianie zastawki aortalnej ryzyko kardiologiczne spadło o blisko 30 procent. Wyniki te dowodzą, że Mounjaro wpływa bezpośrednio na ochronę naczyń i zmniejsza ogólną śmiertelność.

Demencja, nowotwory i stan zapalny

Jeśli chodzi o demencję, badania pokazują, że u osób z cukrzycą typu 2 i otyłością przyjmowanie leków na odchudzanie wiąże się z niższym ryzykiem rozwoju tego schorzenia. Naukowcy analizują również, czy leki te redukują zachorowalność na 13 typów nowotworów powiązanych z otyłością oraz czy wygaszają tzw. inflammaging – przewlekły stan zapalny niskiego stopnia sprzyjający starzeniu się organizmu i chorobom neurodegeneracyjnym.

Dr Elliott Roy-Highley, dyrektor medyczny kliniki długowieczności Unbound, zauważa, że część sukcesu tkwi także w zmianie nawyków środowiskowych:

– Kiedy ludzie przyjmują GLP-1, zmienia się jedzenie, które spożywają, jego ilość, a prawdopodobnie także otoczenie, w którym jedzą. Jeśli nie spędzają czasu na jedzeniu, co robią w zamian? To może być tak prosta zmiana, jak spacer nad kanałem zamiast siedzenia w stołówce. Kontakt z naturą łączy wiele różnych aspektów naszego dobrostanu – zauważa badaczka.

Efekt ostateczny

Proces utraty wagi zakończył się u Laurel sukcesem. Po trzech miesiącach schudła nieco ponad 6 kg, a jej BMI spadło z 27,5 do 25,3. Po prawie czterech miesiącach zrzuciła łącznie około 9,5 kg, dzięki czemu jej wskaźnik masy ciała zaczął mieścić się w normie. Poprawiły się też jej wyniki poziomu cukru oraz cholesterolu.

Jednak oprócz tłuszczu Laurel straciła 2,2 kg masy mięśniowej. A to właśnie siła mięśniowa jest – obok wydolności tlenowej – najważniejszym wskaźnikiem sprawności na starość. Wraz z ewentualnym odstawieniem leku istnieje ryzyko wystąpienia efektu jojo, w którym utracone mięśnie zostają zastąpione wyłącznie tkanką tłuszczową, co prowadzi do osłabienia organizmu. Aby temu zapobiec, konieczne jest zwiększenie częstotliwości treningów oporowych do minimum dwóch razy w tygodniu oraz pilnowanie odpowiedniej podaży białka (25–35 g na posiłek).

– Tirzepatyd może nie być »magiczną pigułką na nieśmiertelność«, ale dla mnie stał się mocnym impulsem do tego, by wziąć odpowiedzialność za własne zdrowie – nie poprzez marzenia o wiecznej młodości, ale poprzez codzienną, konsekwentną pracę nad dietą, profilaktyką i siłą fizyczną – podsumowuje dziennikarka The Telegraph.

Źródło: The Telegraph

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie