Sprawdzoną metodą dobrej kontroli choroby są systemy ciągłego monitorowania glukozy (CGM), które zmieniają sposób leczenia cukrzycy typu 2 – i, jak podkreślają eksperci, mogą realnie zmniejszać ryzyko zawału serca czy udaru. Coraz częściej zwracają na to uwagę także kardiolodzy, wskazując, że kluczowe znaczenie ma nie tylko poziom cukru, ale również jego wahania i ryzyko hipoglikemii.
Jak nowoczesne technologie pomagają lepiej kontrolować chorobę i poprawić rokowanie pacjentów? Wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Piotr Jankowski, specjalista w dziedzinie kardiologii i chorób wewnętrznych, profesor i kierownik Katedry Gerontokardiologii i Medycyny Rodzinnej w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego (CMKP) w Warszawie.
Panie Profesorze, coraz częściej o zaletach systemów ciągłego monitorowania glukozy (CGM) mówią nie tylko diabetolodzy, ale też kardiolodzy. Czym one właściwie są i dlaczego mają tak duże znaczenie dla osób z cukrzycą typu 2?
Prof. Piotr Jankowski: To niewielkie urządzenie, które na bieżąco – przez całą dobę – mierzy stężenie glukozy we krwi, czyli parametr popularnie nazywany poziomem cukru. Dzięki temu pacjent i lekarz widzą nie tylko pojedynczy wynik, ale cały "obraz" zmian cukru w czasie. To ogromna różnica w porównaniu do tradycyjnych pomiarów wykonywanych kilka razy dziennie – a czasami niestety okazjonalnie, bo i tak zdarza się chorym, którzy stosują klasyczne glukometry.
Ma to duże znaczenie, ponieważ cukrzyca to nie tylko problem wysokiego cukru, ale choroba prowadząca do poważnych powikłań – takich jak uszkodzenie nerek, wzroku czy nerwów, a także choroby serca i naczyń. To właśnie powikłania sercowo-naczyniowe są najczęstszą przyczyną zgonów u osób z cukrzycą typu 2. CGM pomaga lepiej kontrolować poziom glukozy, a tym samym zmniejszać ryzyko tych powikłań.
W jaki sposób stosowanie CGM-ów może przełożyć się na ochronę serca i układu krążenia?
Prof. Piotr Jankowski: Kluczowe znaczenie dla rozwoju powikłań w cukrzycy mają dwa czynniki: przewlekle podwyższone stężenie glukozy oraz jego duże wahania, w tym okresy za niskiego stężenia. Oba zwiększają ryzyko zawału serca i udaru mózgu. Systemy CGM pozwalają na bieżąco wychwytywać niebezpieczne zmiany i szybko na nie reagować, co poprawia bezpieczeństwo pacjenta.
Dlatego na znaczenie zmienności glikemii coraz większą uwagę zwracamy także my - kardiolodzy. W stanowisku ekspertów Sekcji Prewencji Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego z roku 2024 podkreśla się, że sama średnia wartość glukozy nie wystarcza – równie ważne jest ograniczanie jej wahań oraz unikanie epizodów hipoglikemii.
Ma to szczególnie istotne znaczenie u pacjentów po incydentach sercowo-naczyniowych, takich jak zawał serca, operacja kardiochirurgiczna czy udar mózgu. W takich sytuacjach konieczne jest szybkie wyrównanie poziomu glukozy, ale bez ryzyka jego nadmiernego spadku. CGM pomaga osiągnąć ten bezpieczny balans.
Wspomniał Pan o hipoglikemii. Dlaczego jest groźna?
Prof. Piotr Jankowski: Hipoglikemia to nie tylko złe samopoczucie czy utrata przytomności. Okresy za niskiego stężenia glukozy, która jest głównym nośnikiem energii potrzebnej do funkcjonowania komórek ciała, negatywnie wpływają na stan neuronów oraz kardiomiocytów, czyli najważniejszych komórek w sercu. Mogą też zwiększać ryzyko pojawienia się zakrzepów i zaburzać naturalne mechanizmy ochronne organizmu. Co ważne – jej skutki mogą utrzymywać się nawet kilka dni. Dlatego tak ważne jest ograniczanie dużych wahań glukozy.
Jakie jeszcze korzyści daje stosowanie CGM na co dzień?
Prof. Piotr Jankowski: Jest ich sporo. Przede wszystkim: lepsza kontrola cukru i niższe wartości HbA1c (hemoglobiny glikowanej), mniej epizodów ciężkiej hipoglikemii, możliwość dokładniejszego dopasowania leczenia, większa motywacja do zdrowego stylu życia.
Pacjenci widzą od razu, jak to co jedzą czy aktywność fizyczna wpływają na ich organizm – to działa bardzo motywująco.
Czy te systemy są trudne w obsłudze?
Prof. Piotr Jankowski: Wręcz przeciwnie. Nowoczesne systemy ciągłego monitorowania glukozy są coraz prostsze w obsłudze i bardziej przyjazne dla użytkownika – także dla osób starszych, które często obawiają się nowych technologii.
W praktyce polega to na samodzielnym założeniu małego sensora na skórę ramienia, który przez kilka dni lub tygodni samodzielnie mierzy poziom glukozy i przesyła dane do telefonu lub specjalnego czytnika. Pacjent nie musi już wykonywać częstych nakłuć palców, co dla wielu osób stanowi dużą ulgę i poprawia komfort codziennego życia.
Co ważne, systemy te często same alarmują o zbyt niskim lub zbyt wysokim poziomie cukru, dzięki czemu pacjent może szybciej zareagować i uniknąć groźnych sytuacji, takich jak hipoglikemia.
Dla kogo korzyści ze stosowania tych systemów są największe?
Prof. Piotr Jankowski: Szczególne korzyści odnoszą pacjenci leczeni insuliną - ci na intensywnej insulinoterapii już dziś mają dostęp do refundacji tej technologii.
Warto jednak podkreślić, że te systemy mogą być bardzo pomocne również u osób stosujących prostsze schematy leczenia, na przykład przy jednym lub dwóch wstrzyknięciach insuliny dziennie. Poszerzenie dostępu do tej technologii w tej grupie mogłoby przełożyć się na lepszą kontrolę choroby i większe bezpieczeństwo terapii.
W praktyce korzyści z ciągłego monitorowania glukozy może odnieść większość osób z cukrzycą, pewne ograniczenie stanowi refundacja, która dzięki decyzjom Ministerstwa Zdrowia sukcesywnie i konsekwentnie poszerza się, co nas bardzo cieszy.
Czy CGM to przyszłość leczenia cukrzycy?
Prof. Piotr Jankowski: To już nie przyszłość, tylko teraźniejszość. Dzięki większej dostępności i refundacji coraz więcej pacjentów może z tej technologii korzystać. A im lepsza kontrola cukrzycy, tym mniej powikłań i lepsze życie pacjentów.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.