"Epidemia rozwija się szybko". Lekarz ma ważne przesłanie dla Europejczyków
Od kwietnia w Demokratycznej Republice Konga trwa epidemia wirusa ebola. O tym, jak wygląda sytuacja na miejscu, mówi w rozmowie z Wirtualną Polską dr Maxime Tsongo, koordynator medyczny Lekarzy bez Granic w Kinszasie. Lekarz apeluje o zachowanie środków ostrożności i wsparcie badań koniecznych do opracowania leczenia oraz szczepionki.
Mateusz Różański: Jak obecnie wygląda sytuacja na miejscu?
Dr Maxime Tsongo: Epidemia rozwija się szybko, a sytuacja jest złożona. Na dotkniętych obszarach trwają działania w reakcji na epidemię, a zespoły nadzorujące nadal identyfikują nowe podejrzane i potwierdzone przypadki. Niedawno do listy dotkniętych epidemią obszarów dodano nową strefę Damas w prowincji Ituri, co pokazuje, że transmisja wirusa nadal trwa, a sytuacja wymaga stałej czujności.
Epidemia eboli rozszerza się na kolejne obszary. Potwierdzono nowe przypadki
Jednocześnie pojawiają się obiecujące sygnały. Pięciu pacjentów uznano za wyleczonych i wrócili oni do swoich rodzin. Te przypadki pokazują, że wczesne wykrycie, szybkie skierowanie do specjalisty i wysokiej jakości opieka wspomagająca mogą ratować życie, nawet przy braku zatwierdzonej metody leczenia w przypadku wirusa Bundibugyo.
Czyli są i dobre wiadomości.
Nadal jednak pozostają poważne wyzwania. Ognisko choroby rozwija się w regionie dotkniętym brakiem bezpieczeństwa, przesiedleniami ludności, ograniczonym dostępem do opieki zdrowotnej i słabą infrastrukturą. Ponadto ograniczone pozostają możliwości diagnostyczne, co oznacza, że nadal nie mamy pełnego obrazu sytuacji. Obecnie priorytetem jest wzmocnienie nadzoru, zwiększenie możliwości przeprowadzania testów oraz zapewnienie pacjentom jak najwcześniejszego dostępu do opieki.
Jednym z największych wyzwań jest kontekst, w jakim dochodzi do tej epidemii. We wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga trwa poważny kryzys humanitarny. Wiąże się on z brakiem bezpieczeństwa wywołanym konfliktem zbrojnym, dochodzi do wysiedleń, słabo funkcjonuje system opieki zdrowotnej.
Duże przemieszczenia ludności utrudniają prowadzenie nadzoru i śledzenie kontaktów. Ludzie często przemieszczają się między wioskami, miastami, ośrodkami dla przesiedleńców, obszarami wydobywczymi oraz przez granice, co utrudnia monitorowanie łańcuchów zakażeń.
Czego w takim razie najbardziej potrzebują chorzy i lekarze?
Zacznijmy od tego, że w odróżnieniu od poprzednich ognisk epidemii choroby ebola, obecna jest spowodowana przez wirusa Bundibugyo. Na ten moment nie ma zatwierdzonych szczepionek ani metod leczenia przeznaczonych specjalnie dla tego wirusa. Opieka nad pacjentami polega więc na łagodzeniu objawów i leczeniu wspomagającym.
Potrzebne jest obecnie przede wszystkim zwiększenie możliwości, jeżeli chodzi o opiekę medyczną nad pacjentami, ale także zwiększenie zaopatrzenia w żywność. Kolejna sprawa to decentralizacja diagnostyki – należy ją przyspieszyć. Szybka diagnoza ma kluczowe znaczenie podczas epidemii eboli, ponieważ każdy dzień zyskany na identyfikacji i izolacji pacjenta może znacznie ograniczyć przenoszenie wirusa.
Jak wyglądają wasze działania?
Niezwykle istotna w przypadku tego typu epidemii jest współpraca z lokalną społecznością. Obok identyfikacji przypadków, izolacji i leczenia pacjentów jest to jeden z centralnych elementów naszej pracy. Strach, dezinformacja i niepewność mogą sprawić, że niektórzy ludzie będą zwlekać z poszukiwaniem pomocy lub wahać się przed współpracą w ramach działań reagowania. Współpracujemy więc z liderami społeczności, przywódcami religijnymi, lokalnymi pracownikami służby zdrowia i dotkniętymi chorobą rodzinami. Dostarczamy informacje, odpowiadamy na obawy, ale przede wszystkim budujemy zaufanie do naszej pracy.
Pamiętajmy także, że wraz z tą epidemią z regionu nie zniknęły takie choroby jak malaria, odra, infekcje dróg oddechowych oraz niedożywienie. Ważne jest, aby ludzie nie stracili dostępu do usług medycznych z powodu działań podejmowanych w odpowiedzi na epidemię.
To porozmawiajmy o samej eboli. Jakie są jej pierwsze objawy?
Wczesne objawy choroby mogą przypominać wiele innych chorób powszechnie występujących w tym regionie. Należą do nich gorączka wynosząca 38°C lub więcej, ból gardła, bóle głowy, bóle mięśni, bóle stawów, zmęczenie oraz ogólne osłabienie. Te początkowe objawy mogą przypominać malarię, dur brzuszny lub inne powszechne choroby, więc niezwykle ważne jest, by każda osoba z objawami szybko zgłosiła się do lekarza, zwłaszcza jeśli miała kontakt z osobą z podejrzeniem zakażenia lub niedawno podróżowała przez obszar dotknięty epidemią.
Co dzieje się dalej?
W miarę postępu choroby u pacjentów mogą pojawić się objawy ze strony układu pokarmowego, takie jak nudności, wymioty, biegunka, bóle brzucha, a czasami wysypki skórne.
W ciężkich przypadkach może dojść do odwodnienia, krwawień i niewydolności wielonarządowej obejmującej takie narządy jak wątroba, płuca, serce i mózg. Część pacjentów niestety umiera.
Jak wygląda sytuacja osób, które przeżyły ebolę? Co mówią one o przebiegu choroby?
Ich powrót do zdrowia niesie ze sobą ważne przesłanie: ebola to poważna choroba, ale wczesna diagnoza i wysoka jakość opieki wspomagającej mogą uratować życie. Pacjenci ci odgrywają również ważną rolę w podnoszeniu świadomości w swoim środowisku, pomagając innym zrozumieć, jak ważne jest wczesne zgłaszanie się po pomoc medyczną i przestrzeganie środków zapobiegawczych.
Czy jest coś, co chciałby pan przekazać mieszkańcom Europy?
Pamiętajmy, że epidemia ta nie stanowi zagrożenia o zasięgu globalnym, konieczne jest jednak ścisłe przestrzeganie środków dotyczących zapobiegania i kontroli zakażeń przez osoby, które przebywały w regionie w okresie trwania epidemii. Przede wszystkim jednak należy apelować o wsparcie badań mających na celu opracowanie specyficznego leczenia oraz szczepionki.
Dziękuję za rozmowę.
Wywiad z doktorem Maximem Tsongo odbył się dzięki pomocy Lekarzy bez Granic, którzy wspierają chorych m.in. w Demokratycznej Republice Konga.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.