GIS zakazuje tego składnika w suplementach. Może działać rakotwórczo i uszkadzać DNA

Główny Inspektorat Sanitarny wprowadził całkowity zakaz stosowania ekstraktu z liści aloesu w suplementach diety. Decyzja ma związek z europejskimi przepisami, które uznały pochodne hydroksyantracenu za substancje potencjalnie rakotwórcze i genotoksyczne. Producenci muszą wycofać preparaty z rynku, a konsumenci - sprawdzić swoje apteczki.

Ekstrakt z liści aloesu trafił na listę zakazanych składników suplementów dietyEkstrakt z liści aloesu trafił na listę zakazanych składników suplementów diety
Źródło zdjęć: © Getty Images
Marta Słupska

Zakaz z powodu zagrożenia dla zdrowia

Ekstrakt z liści aloesu trafił na listę zakazanych składników suplementów diety decyzją Głównego Inspektora Sanitarnego (GIS). Jak poinformowano, jest to wynik analiz Zespołu ds. Suplementów Diety działającego przy Radzie Sanitarno-Epidemiologicznej.

Decyzja polskich władz wpisuje się w regulacje Komisji Europejskiej, która wcześniej zakazała stosowania w żywności preparatów zawierających pochodne hydroksyantracenu. To właśnie te związki - obecne w liściach aloesu - uznano za potencjalnie niebezpieczne.

"Biorąc pod uwagę poważne szkodliwe skutki dla zdrowia związane ze stosowaniem w żywności ww. substancji oraz fakt, że nie można ustalić dziennego spożycia pochodnych hydroksyantracenu, które nie powoduje zagrożenia dla zdrowia ludzi, przyjęte zostało, że substancje te powinny zostać zakazane w żywności" - wyjaśnili eksperci GIS.

Objawy zatrucia dioksynami

Co zakazano i dlaczego?

Ekstrakt z liści aloesu był dotąd popularnym składnikiem soków, żeli i suplementów diety. Teraz nie może być już wykorzystywany w żadnej formie. GIS wskazał, że chodzi o preparaty z liści gatunków Aloe, które zawierają niebezpieczne pochodne hydroksyantracenu.

Z listy dozwolonych składników usunięto również kilka innych substancji:

  • hordeninę,
  • higenaminę,
  • ewodiaminę,
  • selektywne modulatory receptora androgenowego (SARMs).

Te związki - podobnie jak aloesowe pochodne - mogą mieć toksyczny wpływ na organizm i nie powinny być obecne w produktach spożywczych ani suplementach.

Wyniki badań: ryzyko raka i uszkodzeń genetycznych

Na decyzję GIS wpłynęły wyniki badań przeprowadzonych przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Eksperci stwierdzili, że ekstrakt z liści aloesu oraz jego strukturalny analog, dantron, mogą mieć działanie rakotwórcze.

Inne analizy wykazały, że związki hydroksyantracenowe - w tym emodyna i aloe-emodyna - mogą działać genotoksycznie, czyli powodować uszkodzenia materiału genetycznego komórek. To oznacza, że ich długotrwałe spożywanie może prowadzić do mutacji DNA, a w konsekwencji zwiększać ryzyko rozwoju nowotworów.

Producenci muszą reagować, konsumenci - zachować ostrożność

Po decyzji GIS producenci suplementów diety mają obowiązek usunięcia ze sprzedaży wszystkich produktów zawierających ekstrakt z liści aloesu. Konsumenci powinni natomiast sprawdzić swoje apteczki i kosmetyczki, ponieważ aloesowy ekstrakt mógł znajdować się także w produktach odchudzających, oczyszczających czy wspomagających trawienie.

Choć aloes w czystej postaci, np. w kosmetykach pielęgnacyjnych, nie został objęty zakazem, eksperci podkreślają, że nie wszystkie formy tej rośliny są bezpieczne do spożycia.

Marta Słupska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródło: GIS

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie