Opuścił wiezięnie, by kangurować córkę. "Sytuacja absolutnie bezprecedensowa"
Śluby za kratami czy widzenia intymne już nikogo nie dziwią. Jednak to, co wydarzyło się w Zakładzie Karnym w Czarnem, przejdzie do historii polskiej penitencjarki. Dyrekcja więzienia wydała zgodę na to, aby osadzony odsiadujący wieloletni wyrok opuścił jednostkę. Wszystko po to, by kangurować swoją nowonarodzoną córeczkę i zapewnić dziecku kontakt "skóra do skóry", którego z powodów zdrowotnych nie mogła dać mu matka.
Źródło zdjęć: © Licencjodawca