W tym artykule:
Zależność między witaminą D a przedwczesnym zgonem
Niedobór witamin może doprowadzić m.in. do spadku sił, zmęczenia czy anemii. Jednak to nie jest jedyny sposób, w jaki awitaminoza może wpływać na nasze życie. Z najnowszych odkryć naukowych dowiadujemy się, że niedobór pewnej witaminy może skutkować negatywnym wpływem na długość życia.
Australijscy naukowcy w swoich badaniach zaczynają od przypomnienia, iż wcześniejsze ustalenia sugerowały, że niski poziom witaminy D jest skorelowany z większą liczbą przypadków przedwczesnej śmierci.
"Nasze badanie dostarcza silnych dowodów na związki między niskim poziomem witaminy D i śmiertelnością. To pierwsze badanie tego rodzaju, ponieważ uwzględnia zgony z powodu chorób układu oddechowego" - wyjaśnia autor badania, Josh Sutherland, które zostało opublikowane w "Annals of Internal Medicine". W tekście naukowców za niski poziom witaminy uznano stan poniżej 25 nmol/L. Średnia tego parametru została określona na poziomie 45.2 nmol/L.
Niebezpieczne niedobór witaminy D. Lekarz ostrzega przed konsekwencjami
Naukowcy wykorzystali dane z brytyjskiego BioBank pochodzące od 300 tys. uczestników. Przez 14 lat obserwacji badacze ustalili, że ryzyko zgonu znacząco spadało wraz ze wzrostem stężenia witaminy D, a odwrotną korelację powiązano z niskimi poziomami prohormonu.
Kobalamina a układ nerwowy
Nie tylko niedostatek witaminy D może stanowić zagrożenie dla naszego organizmu. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) już od dłuższego czasu zwraca uwagę, że deficyt kobalaminy, czyli witaminy B12, może być problemem o zasięgu globalnym. Istotną rolę w tym kontekście odgrywa rezygnacja z konsumpcji mięsa i produktów odzwierzęcych, a także rosnąca liczba osób borykających się z cukrzycą lub zjawiskiem insulinooporności, które stosują lek o nazwie metformina.
Istotne niedobory witaminy B12 mogą skutkować anemią. Ich manifestacją mogą być również stany depresyjne lub zaburzenia lękowe, a w niektórych przypadkach mogą prowadzić do objawów neurologicznych, które mogą manifestować się np. niedowładem kończyn. Mogą pojawić się również objawy czuciowe (zaburzenia czucia w kończynach, mrowienia, drętwienia), jak i ruchowe (osłabienie kończyn).
Tragiczne skutki deficytu witaminy A
Chociaż wielu z nas obawia się deficytu witaminy C, suplementuje silny przeciwutleniacz - witaminę E i dba o odpowiednią podaż witaminy B9, czyli kwasu foliowego, często zapominamy o kluczowej roli, jaką odgrywa witamina A.
Jest ona niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania wzroku. Jej deficyt najczęściej objawia się niedowidzeniem zmierzchowym i to właśnie niedobór witaminy A jest główną przyczyną utraty wzroku na całym świecie.
Ponadto witamina A - wraz ze swoim prekursorem, czyli prowitaminą A - może zabezpieczać przed powstawaniem i rozprzestrzenianiem się białka związanego z chorobą Alzheimera. Niedobory witaminy A mogą z kolei prowadzić do zwiększonej podatności na ciężki przebieg infekcji. Niemniej istnieje jeszcze jedno, nie mniejsze zagrożenie.
W przypadku braku witaminy A, określonym grupom populacyjnym, zwłaszcza kobietom w ciąży, grozi wysoka śmiertelność. WHO alarmuje także, że niedostatek tej witaminy podnosi ryzyko zgonu z powodu typowych chorób wieku dziecięcego, takich jak biegunka.
Organizacja powołuje się na wyniki badań, z których wynika, że suplementowanie diety witaminą A może zmniejszyć ryzyko śmiertelności z każdej przyczyny o 12 do 24 proc. Mimo że w diecie krajów zachodnich deficyty te są znacznie rzadsze, to w skali globalnej problem ten jest ogromny.
"4,4 miliony dzieci w wieku przedszkolnym cierpi na kseroftalmię [zespół suchego oka, przyp.red.], a sześć milionów matek cierpi na kurzą ślepotę w czasie ciąży. Oba stany wiążą się ze zwiększonym ryzykiem zachorowalności i śmiertelności" – czytamy w badaniu, które ukazało się na łamach "Food and nutrition bullet".
Masz coś, co warto pokazać światu? Jeśli posiadasz ciekawy materiał, zdjęcie lub film, podziel się nim na dziejesie.wp.pl.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.