NFZ tnie szpitalom kontrakty. "Igranie ze zdrowiem, a może i życiem pacjenta"

Niższe kontrakty z NFZ na przyszły rok mogą pogrążyć szpitale powiatowe, bo ich sytuacja już jest dramatyczna. Dyrektorzy lecznic z Podkarpacia mają zdecydować w piątek 19 grudnia, czy podpiszą nowe umowy. - Komuś wykonamy znacznie później rezonans czy tomograf, co może pogorszyć stan zdrowia. To mniej zabiegów okulistycznych, przesunięcia zabiegów ortopedycznych, na które pacjenci i tak za długo czekają - mówi o skutkach mniejszych pieniędzy z NFZ Piotr Chęciek, starosta dębicki.

NFZ zaproponował szpitalom niższe kontraktyNFZ zaproponował szpitalom niższe kontrakty
Źródło zdjęć: © Getty Images/Facebook
Katarzyna Prus

NFZ tnie kontrakty szpitalom

W środę pisaliśmy, że szykują się cięcia w poradniach. Lekarze alarmują, że może być mniej wizyt i mniej personelu. Naczelna Izba Lekarska ma informacje, że część placówek w Polsce dostaje propozycje niższych kontraktów w porównaniu do tegorocznych umów. Rzecznik NIL przyznał w rozmowie z WP abcZdrowie, że docierają już takie zgłoszenia od pierwszych lekarzy.

Niższe kontrakty mogą też pogrążyć szpitale powiatowe, które i tak są już w dramatycznej sytuacji. Gorąco zrobiło się m.in. na Podkarpaciu.

- NFZ chciał nam obciąć kontrakt o 8 proc. Może się to wydawać niewielką różnicą w ujęciu procentowym, ale w przeliczeniu na pieniądze to np. dla szpitala w Dębicy aż 16 mln zł. Bez tego na pewno nie będziemy w stanie udzielić takiej pomocy, jak do tej pory - alarmuje w rozmowie z WP abcZdrowie Piotr Chęciek, starosta dębicki i przewodniczący Konwentu Powiatów Województwa Podkarpackiego.

- To może oznaczać, że komuś wykonamy znacznie później rezonans czy tomograf, a to może doprowadzić do znacznego pogorszenia stanu zdrowia. To mogą być przesunięcia zabiegów ortopedycznych, na które pacjenci i tak za długo czekają, to mniej zabiegów okulistycznych. Wyjściowa propozycja NFZ oznacza dla nas igranie ze zdrowiem, a może i życiem pacjenta - zaznacza.

Choć nowa oferta NFZ jest lepsza, dla szpitala powiatowego to nadal za mało. - Naszym sztandarowym przykładem najbardziej "minusującej" dziedziny jest laryngologia. W tym momencie mam tam 1500 pacjentów i do każdego dokładam średnio 3 tys. zł Jak to ma się bilansować? - podkreśla w rozmowie z WP abcZdrowie Grzegorz Panek, dyrektor szpitala w Sanoku.

- Nowa oferta NFZ na poziomie 98 proc. wartości tegorocznego kontraktu to nadal za mało w stosunku do tego, co wykonujemy. Mam ok. 5-6 mln niezapłaconych nadwykonań, więc oczekiwalibyśmy raczej, że kontrakt będzie wyższy, bo widać, że mamy więcej świadczeń - przyznaje.

Co na to NFZ? - Wyjściowe propozycje zostały skorygowane. Przekazaliśmy dyrektorom szpitali nowe oferty, a termin na podpisanie przedłużyliśmy na ich prośby do piątku (do 19 grudnia, red.). Jesteśmy oczywiście w pełni dostępni i gotowi do wszelkich rozmów i wyjaśnień, aby umowy zostały podpisane - informuje w rozmowie z WP abcZdrowie Rafał Śliż, rzecznik podkarpackiego oddziału NFZ.

Dodaje, że "konkretne kwoty zostaną upublicznione na stronie NFZ po podpisaniu umów".

5 tys. za "cesarkę", 60 tys. za ablację

Starosta dębicki przyznaje, że sytuacja już jest bardzo ciężka, więc w przyszłym roku - jeśli szpitale dostaną mniej pieniędzy - będzie dramatyczna. - Jak mamy zamknąć nawet ten rok, jeśli łącznie wszystkie szpitale powiatowe w województwie podkarpackim (działa tam ich 17 - red.) mają 144 mln zł niezapłaconych nadwykonań? W przypadku szpitala w Dębicy to 8 mln zł, co dodatkowo pogarsza naszą sytuację przy stracie w tym roku na poziomie 20 mln zł - alarmuje Chęciek.

- Sytuacja jest na tyle kryzysowa, że z punktu widzenia tylko płynności finansowej, co najmniej 10 z 17 szpitali powiatowych w naszym regionie nie powinno już działać. Co więcej, po raz pierwszy chyba od kilku lat, szpitale wojewódzkie zaczęły notować stratę - dodaje starosta.

Wskazuje też na "absurdalne" przeszacowanie niektórych świadczeń. - Za ablację NFZ płaci 60 tys. zł (koszt zabiegu może wahać się między 33 a 68 tys. zł - red.), podczas gdy za cesarskie cięcie 5,3 tys. zł. Nie chcę oczywiście porównywać tych dwóch dziedzin i zabiegów, bo to dwie całkiem różne operacje. Chodzi mi bardziej o skalę przeszacowania - zaznacza Chęciek.

- Przecież cesarskie cięcie to też poważna operacja, po której pacjentka nie wychodzi do domu na drugi dzień, tylko musi zostać tam znacznie dłużej, a to wymaga opieki, która generuje koszty, tak, jak sam zabieg. Choć w szpitalu w Dębicy wykonuje się miesięcznie 550 porodów, to szpital i tak ma straty. Nie ma szans, żeby się utrzymać z porodów. Żeby to było opłacalne, musielibyśmy mieć ich tysiąc, a to nie do przejścia dla placówki powiatowej - podkreśla.

"Masa pacjentów" i nieopłacalne procedury

Dyrektor szpitala w Sanoku podkreśla, że jego lecznicy "trudno wiązać koniec z końcem", bo nie ma bardzo dobrze wycenianej neurochirurgii czy hemodynamiki, które "zarabiają" na szpital. - Mamy za to masę pacjentów, których musimy przyjąć, bo jesteśmy na końcu świata, ale to w większości procedury mało opłacalne - mówi Grzegorz Panek.

Punktuje też wadliwie działający system, odnosząc się do konkretnego przykładu zabiegów wszczepiania endoprotez. - W tym i w ubiegłym roku miałem na to kontrakt na 1,5 mln zł, ale zamiast wymaganych 60 zabiegów (do wykonania takiego minimum obliguje rozporządzenie ministra zdrowia, jeśli szpital chce mieć kontrakt na kolejny rok - red.), wykonaliśmy 90, bo po przekroczeniu minimalnego pułapu jest wyższy przelicznik. Tymczasem coś, co ma motywować szpital do większej liczby zabiegów, ostatecznie zostawia go z niczym - podkreśla.

- W tym momencie NFZ zapłacił nam tylko za 40 zabiegów, więc zamiast zysków mam jedynie koszty -  skarży się dyrektor.

Zdaniem starosty dębickiego pomysł łączenia szpitali nie rozwiąże ich problemów. - Minister zdrowia twierdzi, że szpitale powiatowe powinny się łączyć. Inaczej grozi nam po prostu zamknięcie i mamy tego świadomość. Pytanie tylko, jak to zrobić i kto ma zdecydować, jakie oddziały zostają i gdzie. To są poważne kwestie finansowe, a nie łatwy i przyjemny proces. Takie decyzje nie powinny być scedowane na samorządy, bo być może nie uda się osiągnąć kompromisu - zwraca uwagę Chęciek.

Katarzyna Prus, dziennikarka Wirutalnej Polski

Źródła: 1. WP abcZdrowie 2. NFZ

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Nietypowy objaw. Może sygnalizować raka trzustki
Nietypowy objaw. Może sygnalizować raka trzustki
Kupiłeś je w Biedronce? Tylko nie jedz, sieć wydała komunikat
Kupiłeś je w Biedronce? Tylko nie jedz, sieć wydała komunikat
Tania przyprawa może wspierać serce. Co mówią badania?
Tania przyprawa może wspierać serce. Co mówią badania?
Jak chronić się przed hemoroidami? Proktolog daje jedną radę
Jak chronić się przed hemoroidami? Proktolog daje jedną radę
Cyfrowa karta serca dla pacjentów. To zmieni się po jej wprowadzeniu
Cyfrowa karta serca dla pacjentów. To zmieni się po jej wprowadzeniu
Ból tylko jednej nogi? To może być sygnał alarmowy
Ból tylko jednej nogi? To może być sygnał alarmowy
FDA zatwierdziła Optune Pax. Przełom w leczeniu raka trzustki
FDA zatwierdziła Optune Pax. Przełom w leczeniu raka trzustki
Przez lata są źle diagnozowani. Krew w stolcu to jeden z objawów
Przez lata są źle diagnozowani. Krew w stolcu to jeden z objawów
Jak wspierać kości? Nie tylko witamina D
Jak wspierać kości? Nie tylko witamina D
Wymiata cholesterol i trójglicerydy. Kardiolożka zaleca minimum 30 g
Wymiata cholesterol i trójglicerydy. Kardiolożka zaleca minimum 30 g
Prof. Demkow adoptowała dziecko. Mówi, co usłyszała od dyrektora placówki
Prof. Demkow adoptowała dziecko. Mówi, co usłyszała od dyrektora placówki
KE zatwierdziła większą dawkę Wegowy. Tyle średnio chudli pacjenci
KE zatwierdziła większą dawkę Wegowy. Tyle średnio chudli pacjenci