Intymne rewelacje po Ozempiku. Lekarze jasno komentują. "Nie mamy naukowego potwierdzenia"
Czy leki z grupy analogów GLP-1 zawierające semaglutyd, takie jak Ozempic, mają wpływać na długość członka – jak twierdzą mężczyźni, którzy stosowali te preparaty, a swoim odkryciem podzielili się w sieci? Doniesienia te nie znajdują poparcia w badaniach naukowych. Nie potwierdzają ich też specjaliści medycyny i seksuologii, których poprosiliśmy o komentarz.
Relacje mężczyzn po przyjmowaniu semaglutydu
Na serwisie Reddit pojawił się niedawno wątek dotyczący efektów przyjmowania leków z semaglutydem. Użytkownicy podzieli się swoimi obserwacjami dotyczącymi zmian w rozmiarze penisa. Ich zdaniem, po przyjęciu preparatu, członek zauważalnie się wydłużył – i to nawet o kilka centymetrów.
- "Po około 7 miesiącach na leku, zyskałem 1,5 cala (3,8 cm – przyp. red.). Na pewno nie wynika to w całości z utraty wagi" – napisał jeden z internautów.
- "Zauważyłem, że przybyło mi około jednego cala" – dodał inny.
- Do dyskusji dołączyło więcej osób, które potwierdzały te ustalenia, w tym partnerki mężczyzn na analogach GLP-1.
Czy leki tego typu mogą faktycznie przyczynić się do zmiany rozmiaru członka? Co na to medycyna?
Ortopeda: Mniejszy brzuch, inna perspektywa
Lek. med. Filip Płużański, ortopeda, precyzuje, że wielkość penisa zależy od pojemności ciał jamistych i w zasadzie jest pochodną funkcjonowania układu krążenia. – Być może z mniejszym brzuchem zmieniają się perspektywa i proporcje, i dzięki temu analogi GLP-1 mogą wpływać na postrzeganie własnego ciała. Na razie brakuje doniesień naukowych o przyrostach w tej materii. Pewne jest, że wraz ze zmniejszeniem masy ciała, obserwuje się zmniejszenie częstości objawów bólowych w chorobie zwyrodnieniowej stawów – komentuje w rozmowie z WP abcZdrowie.
Lekarz dodaje, że osobom bez wskazań i recepty lekarskiej nie radzi stosowania analogów GLP-1, ponieważ nie tylko nie zadziałają, ale też zażywanie jakichkolwiek leków bez wskazań i konsultacji z lekarzem wiąże się z ryzykiem poważnych zdarzeń niepożądanych.
Seksuolog: Penis nie urósł
Seksuolog prof. dr hab. n. hum. Zbigniew Izdebski, Kierownik Katedry Biomedycznych Podstaw Rozwoju i Seksuologii, Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego potwierdza w rozmowie z WP abcZdrowie, że panowie, którzy przyjmują leki przyśpieszające redukcję wagi, mogą postrzegać siebie inaczej, w inny sposób też przeżywają swoją seksualność. Tłumaczy, że podczas terapii naturalne jest zmniejszenie tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha oraz podbrzusza, co w efekcie uwidacznia przyrodzenie.
– To wcale nie jest tak, że ten penis im urósł, ale wyszedł z tkanki tłuszczowej. On miał wcześniej takiego samego penisa, ale był on ukryty w tej tkance – tłumaczy ekspert. – Jeżeli pacjent chudnie, to spada waga ciała. Kiedy spada waga ciała, to znaczy, że mamy lepsze widzenie swojego penisa – mówi wprost.
Seksuolog wyjaśnia, że wielu mężczyzn ocenia swoją męskość przez pryzmat długości członka, dlatego schudnięcie, a co za tym idzie, zmniejszenie tkanki tłuszczowej, bardzo dobrze wpływa na ich samopoczucie i pewność siebie.
Prof. Izdebski dodaje, że zrzucenie zbędnych kilogramów, zarówno przez mężczyzn, jak i kobiety, poprawia ogólnie jakość współżycia. – Sprawność seksualna też jest związana z masą ciała. Im masz mniejszą, tym jesteś bardziej wydolny oddechowo, masz większą wydolność także w sferze związanej z seksualnością – tłumaczy.
– Stosowanie analogów GLP-1 czy podwójnych agonistów (GLP-1/GIP) odkrywa coraz to nowe właściwości i w tych kierunkach są prowadzone randomizowane badania kliniczne (najczęściej kontrolowane placebo). Słyszeliśmy już o "twarzy ozempikowej", "ozempikowej wątrobie" czy "ozempikowych dzieciach" – zauważa profesor.
Diabetolog: Nie mamy naukowego potwierdzenia
Prof. dr hab. med. Grzegorz J. Dzida, internista, hipertensjolog, diabetolog, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych UM w Lublinie w rozmowie z WP abcZdrowie podkreśla, że nie ma naukowego potwierdzenia na taki efekt działania leków z semaglutydem, jak sugerują internauci.
– Co do wpływu leczenia tą grupą leków na wielkość męskiego przyrodzenia, to nie ma kontrolowanych badań. To są relacje pojedynczych pacjentów. Faktycznie utrata tkanki tłuszczowej, również w okolicach intymnych, może powodować takie wrażenie (np. utrata tkanki tłuszczowej na wzgórku łonowym mons pubis) – tłumaczy lekarz. Jak zaznacza, wygląd okolic intymnych nie jest jednak kluczową kwestią. Nadmierna tkanka tłuszczowa oddziałuje znacznie głębiej, aż na gospodarkę hormonalną.
– Z medycznego punku widzenia nie zwracamy jedynie uwagi na efekt kosmetyczny. Zarówno otyłość, jak i cukrzyca powodują u pacjentów hipogonadyzm. Tkanka tłuszczowa ma działanie hormonalne i często przyrównuje się nią do czynności jajnika. Utrata tkanki tłuszczowej pod wpływem leczenia poprawia gospodarkę hormonalną, i to zarówno u kobiet, jak i mężczyzn. To właśnie stąd "ozempikowe dzieci", a może także silniejsze działanie androgenów u mężczyzn, które wpływa na libido i sferę seksualną –dodaje.
Źródło: WP abcZdrowie
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.