Budzą się z nadejściem wiosny. Nadleśnictwo Baligród ostrzega

Nadleśnictwo Baligród ostrzega przed kolejnym inwazyjnym gatunkiem obcym, który coraz liczniej pojawia się w naszych domach i ogrodach – biedronką azjatycką. Wraz z nadejściem ciepłych dni owady budzą się z zimowego snu i stają się bardziej aktywne, co może stanowić wyzwanie dla mieszkańców wielu regionów Polski.

Inwazyjny gatunek budzi się z nadejściem wiosny. Nadleśnictwo Baligród ostrzegaInwazyjny gatunek budzi się z nadejściem wiosny. Nadleśnictwo Baligród ostrzega
Źródło zdjęć: © Getty Images

Skąd w Polsce wzięły się biedronki azjatyckie?

Biedronka azjatycka pochodzi ze środkowej i wschodniej Azji, a jej naturalny obszar występowania obejmuje m.in. Chiny, Koreę i Japonię. W Europie została celowo wprowadzona przez człowieka w celu zwalczania mszyc na uprawach szklarniowych.

Do Polski biedronka azjatycka trafiła stosunkowo późno – pierwszy udokumentowany przypadek jej obecności pochodzi z 2006 roku z Poznania. Od tego czasu owady te szybko rozprzestrzeniły się na terenie całego kraju, adaptując się zarówno do środowiska naturalnego, jak i miejskiego.

Choć kształtem przypominają nasze rodzime biedronki, to są od nich nieco większe i mogą występować w różnych kolorach – nie tylko w klasycznej czerwieni, ale także w pomarańczowym, żółtym, a nawet czarnym.

Inwazja biedronek azjatyckich. Jak się pozbyć uciążliwych owadów? Podpowiadamy

Największą różnicę w wyglądzie stanowi liczba kropek na pancerzu – mogą mieć ich nawet ponad 20, a niektóre osobniki nie mają ich wcale. W przeciwieństwie do rodzimych biedronek, których plamki są regularne i symetryczne, kropki biedronki azjatyckiej są nieregularne i często rozmyte.

Innym charakterystycznym elementem ich wyglądu jest czarna litera "M" na przedpleczu, która u niektórych osobników jest wyraźna, a u innych lekko rozmyta lub przekształcona w plamy.

Zobacz także: Żerują na wełnie, futrach, skórach. Rozłóż w szafie, by się ich pozbyć

Dlaczego biedronki azjatyckie są problemem?

Zwierzęta te doskonale przystosowały się do życia w obszarach miejskich, co sprawia, że zimują kolonijnie w budynkach. Można je znaleźć w szczelinach okien, pod elewacjami drewnianymi, w strychach, piwnicach, a nawet w szafach czy łóżkach.

Szczególnie jesienią próbują dostać się do domów, szukając ciepłego schronienia na zimę. Wtedy ich aktywność staje się szczególnie uciążliwa, a duża liczba owadów może powodować poważne problemy dla alergików.

Choć zazwyczaj nie są agresywne, to w sytuacji zagrożenia mogą zaatakować i ugryźć. Po ukąszeniu często pojawiają się reakcje alergiczne, ponieważ owady te wydzielają hemolimfę, czyli substancję pełniącą funkcję krwi i limfy.

Hemolimfa zawiera metoksypyrazyny, które mogą powodować:

  • zapalenie spojówek,

  • katar i kaszel,

  • pokrzywkę i swędzenie skóry,

  • obrzęk naczynioruchowy,

  • atak astmy u osób wrażliwych.

Niebezpieczeństwo to dotyczy szczególnie dzieci i osób starszych, u których układ odpornościowy może zareagować silniej. Po kontakcie z owadami należy dokładnie umyć ręce, aby uniknąć podrażnień skóry i oczu.

Źródła

  1. Facebook

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie