Jesz "dla zdrowia"? Efekt może być odwrotny, uwaga na jelita
W diecie lucerna jest synonimem lekkości i zdrowia. Są jednak przypadki, w których organizm reaguje na nią zupełnie inaczej i to już po małej porcji. Sprawdzamy, kiedy ten zielony symbol zdrowia staje się wyzwaniem dla organizmu i kto powinien zachować szczególną ostrożność.
Dlaczego lucerna ma opinię produktu prozdrowotnego
Lucerna ma opinię produktu prozdrowotnego głównie ze względu na skład oraz niewielką ilość energii w porcji. Najczęściej spożywa się lucernę w formie świeżych kiełków, które dostarczają około 20-25 kcal na 100 g. Jeśli chodzi o makroskładniki to zawierają niewielką ilość tłuszczu oraz umiarkowaną porcję białka roślinnego. Wprowadzają też błonnik, który zwiększa objętość posiłku bez dużego nakładu energetycznego.
Lucerna zawiera witaminę K, witaminę C oraz naturalne związki roślinne, czyli saponiny i fitoestrogeny, które są w stanie mocno namieszać w kwestii trawienia, hormonów i wielu innych reakcji organizmu.
Skład, który jest problematyczny dla części osób
Skład lucerny jest problematyczny głównie ze względu na obecność saponin, fitoestrogenów oraz związków łatwo fermentujących w jelitach. Saponiny to naturalne substancje roślinne, które mogą drażnić błonę śluzową przewodu pokarmowego.
Kiełki - na czas wiosennego przesilenia
Fitoestrogeny, czyli związki z budową zbliżoną do hormonów, u części osób kiepsko wpływają na samopoczucie i apetyt. Lucerna podczas fermentacji w przewodzie pokarmowym nasila produkcję gazów, co u osób z wrażliwymi jelitami może przekładać się na wzdęcia i dyskomfort nawet po niewielkiej ilości.
Reakcje organizmu, które mogą pojawić się już po małej porcji
Reakcje organizmu po lucernie mogą pojawić się szybko i wcale nie wymagają dużej ilości spożycia. U części osób już niewielka porcja wywołuje wzdęcia oraz uczucie rozpierania w brzuchu. Zdarza się także dyskomfort trawienny, lekka bolesność w okolicach brzucha lub nagłe uczucie pełności mimo małej kaloryczności posiłku.
Czasem pojawiają się zmiany apetytu albo trudne do określenia pogorszenie samopoczucia po jedzeniu. Takie reakcje nie są regułą i nie występują u wszystkich, ale pojawiają się na tyle często, że warto je brać pod uwagę. Organizm w ten sposób daje do zrozumienia, że dany składnik przekracza jego indywidualne możliwości tolerancyjne.
Jelita, fermentacja i próg tolerancji
Reakcja jelit na lucernę często wynika z procesu fermentacji oraz indywidualnych możliwości tolerancyjnych organizmu. Część składników roślinnych nie jest trawiona w górnych odcinkach przewodu pokarmowego, więc trafia dalej, czyli do miejsca, w którym zostaje wykorzystana przez bakterie. Taki proces może prowadzić do powstawania gazów oraz uczucia narastającego napięcia w okolicach brzucha.
U osób z wrażliwym układem pokarmowym lub zaburzoną równowagą mikrobioty taka fermentacja jest wzmożona nawet po małej porcji. Im niższy poziom tolerancji, tym szybciej pojawia się dyskomfort. Warto zaznaczyć, że nie świadczy to o chorobie ani o "złym" produkcie. Po prostu sposób przetwarzania danego składnika przez organizm różni się między osobami i zależy od kondycji jelit. Jeśli część osób reaguje źle na dany składnik nie jest to powód, aby unikali go wszyscy.
Lucerna a hormony i wrażliwość organizmu
Lucerna pojawia się też przy temacie wrażliwości hormonalnej ze względu na obecność fitoestrogenów, czyli naturalnych związków roślinnych z budową zbliżoną do estrogenów. Ich działanie nie jest tym samym co działanie hormonów, ale u części osób jest odczuwalne, tym bardziej przy regularnym spożyciu. Niektóre osoby zauważają wtedy zmiany samopoczucia, apetytu albo niestandardowe reakcje organizmu na inne produkty. Trzeba jasno zaznaczyć, że dane naukowe w tym obszarze są niejednoznaczne, więc ciężko wyciągnąć proste wnioski.
Często mówi się o wpływie fitoestrogenów na organizm, ale dowody są ograniczone. W praktyce wiele zależy od indywidualnej wrażliwości, ogólnego stanu hormonalnego oraz ilości produktu w diecie.
Kiedy lucerna działa dobrze, a kiedy warto uważać
Lucerna może się świetnie odnaleźć u osób, które dobrze tolerują produkty zawierające błonnik i związki roślinne oraz u tych, którzy nie mają skłonności do dolegliwości ze strony układu pokarmowego. W takiej sytuacji niewielka ilość jest dodatkiem urozmaicającym posiłek pod względem konsystencji, świeżości i ciekawych składników odżywczych.
Ostrożność jest wskazana u osób z wrażliwymi jelitami, tendencją do wzdęć albo nieprzyjemnymi reakcjami po surowych kiełkach. Warto też zachować ostrożność przy regularnym spożyciu, ponieważ nawet niewielkie porcje jedzone często mogą się kumulować i z czasem prowadzić do przekroczenia indywidualnego poziomu tolerancji. Chodzi przede wszystkim o dopasowanie produktu do własnych reakcji organizmu, które są w stanie znacznie się różnić nawet przy podobnym sposobie odżywiania, wieku i stylu życia.
Dlaczego zdrowe nie zawsze znaczy zdrowe
Określenie "zdrowe" często opisuje skład produktu, a nie sposób, w jaki organizm na niego reaguje. Choć lucerna jest mocno odżywcza to nie będzie dobrze tolerowana przez każdego. Różnice wynikają z indywidualnej pracy układu pokarmowego, składu mikrobioty, wrażliwości hormonalnej oraz ogólnego stanu organizmu. Ten sam produkt u jednej osoby zadziała bez zarzutu, a u innej wywoła dyskomfort mimo niewielkiej porcji.
W życiu codziennym "zdrowe" odnosi się do potencjału odżywczego, a nie do gwarancji dobrej reakcji. Dlatego ocena jedzenia powinna uwzględniać nie tylko skład, ale też faktyczne wskazówki płynące z organizmu po jego spożyciu.
Źródła:
- https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3794833/
- https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/1828051X.2021.1990144
- https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7425749/
- https://www.mdpi.com/2072-6643/12/8/2456
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.