Katarzyna Dowbor skończyła 67 lat. Zmagała się z poważną chorobą
7 marca 2026 roku Katarzyna Dowbor skończyła 67 lat. Dziennikarka i prezenterka od wielu lat jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji. Widzowie pamiętają ją m.in. z programu "Nasz nowy dom", a obecnie mogą oglądać ją także w "Pytaniu na śniadanie". Niewiele osób wie jednak, że przez lata zmagała się z poważną chorobą tarczycy.
Problemy zdrowotne Katarzyny Dowbor
O swoich problemach zdrowotnych opowiadała publicznie m.in. w 2024 roku w programie "Pytanie na śniadanie". Podczas rozmowy o chorobach tarczycy zdecydowała się wtedy na osobiste wyznanie. W trakcie programu Katarzyna Dowbor przyznała, że w przeszłości chorowała na tarczycę, a leczenie zakończyło się operacyjnym usunięciem narządu. Dziś funkcjonuje dzięki codziennemu przyjmowaniu leków hormonalnych.
Jak objawia się nadczynność i niedoczynność tarczycy?
- Ja się państwu przyznam, że nie mam tarczycy, bo też chorowałam. W końcu lekarze podjęli decyzję, żeby tę tarczycę po prostu zastąpić tabletkami. Ja te tabletki biorę codziennie - można się do tego przyzwyczaić, nie jest to wielki problem - wyznała. Prezenterka wspominała również, że lekarze pytali ją o choroby tarczycy w rodzinie. Schorzenia tego gruczołu często mają bowiem podłoże genetyczne.
Katarzyna Dowbor od lat zmagała się z chorobą Gravesa-Basedowa, czyli autoimmunologiczną chorobą tarczycy prowadzącą do jej nadczynności. W 2018 roku lekarze zdecydowali o operacyjnym usunięciu gruczołu. - Endokrynolodzy pytali, czy w rodzinie był problem tarczycy, bo jest to jednak choroba dziedziczna. Ja twierdziłam, że nie, a ponieważ nie poznałam moich babć ani dziadków - okazało się, że zdjęcie mojej babci pokazało, że to wole było - dodała.
O tym, jak wyglądała jej walka z chorobą, mówiła także w wywiadzie dla Plejady z 2021 roku. Przyznała wtedy, że decyzja o operacji wiązała się z dużym stresem, ale przyniosła wyraźną poprawę zdrowia. - Muszę przyznać, że było to okraszone z mojej strony ryzykiem i strachem. Jednak po operacji mój organizm bardzo się uspokoił. Wcześniej ciężko było mi nawet wstawać. Nagminnie przez wiele lat miałam stan zapalny tarczycy, a - jak wiadomo - ona rządzi całym organizmem. Borykałam się ze wszystkimi typowymi objawami chorej tarczycy - ujawniła. Po zabiegu na szyi pozostała niewielka blizna, która dziś jest niemal niewidoczna.
Choroba Gravesa-Basedowa
Choroba Gravesa-Basedowa należy do najczęściej diagnozowanych chorób autoimmunologicznych tarczycy. W jej przebiegu układ odpornościowy produkuje przeciwciała pobudzające gruczoł do nadmiernej pracy.
Skutkiem jest nadczynność tarczycy i tzw. tyreotoksykoza, czyli nadmiar hormonów tarczycy we krwi. Objawy mogą być różne, ale często obejmują:
- kołatanie serca,
- osłabienie i szybkie męczenie się,
- spadek masy ciała,
- nadmierną potliwość,
- problemy z koncentracją.
U części pacjentów pojawia się także charakterystyczny wytrzeszcz oczu, czyli zmiany w obrębie oczodołów, tzw. orbitopatia tarczycowa.
W wielu przypadkach chorobę leczy się farmakologicznie. Jeśli jednak terapia nie przynosi efektów lub choroba ma ciężki przebieg, lekarze mogą zdecydować o operacyjnym usunięciu tarczycy. Po takim zabiegu konieczne jest dożywotnie przyjmowanie hormonów w tabletkach, które zastępują funkcję tego narządu.
Źródło: PnŚ, Plejada
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.