Kontrowersyjna rada od proktologa. Nadmierna higiena źródłem dolegliwości?
Wstyd, odkładanie wizyty i próby leczenia się na własną rękę — to jedne z głównych powodów, przez które pacjenci trafiają do proktologa zbyt późno. Lekarz Łukasz Gmerek rozprawił się z mitami.
W tym artykule:
Wstyd jest największą barierą
Dla wielu osób wizyta u proktologa wciąż pozostaje jednym z najbardziej krępujących badań. Problem nie wynika jednak wyłącznie z bólu czy dyskomfortu, ale przede wszystkim ze wstydu.
–To on jest głównym powodem, dla którego pacjenci trafiają do nas późno, I myślę, że najbardziej wstydzą się mężczyźni. Dla nich to jest bardzo krępujące, żeby zgłosić się z problemem okolicy kanału odbytu – mówi dr Łukasz Gmerek, proktolog z Poznania, w rozmowie z "Głosem Wielkopolski". Jak dodaje, kobiety także mają opory, ale zwykle mniejsze. Mężczyźni nierzadko zgłaszają się dopiero wtedy, gdy objawy są już bardzo nasilone. - Mężczyźni często przychodzą dopiero w ostatecznym momencie, kiedy - jak ja to mówię - jest już dramat - zaznacza.
Krew to sygnał alarmowy, ale nie zawsze oznacza nowotwór
Lekarz mówi o silnym bólu, nasilonych krwawieniach, dużym dyskomforcie i problemach z normalnym funkcjonowaniem. Jednym z najczęstszych objawów alarmowych jest pojawienie się krwi. To właśnie ona często skłania pacjentów do działania, choć nie zawsze z właściwych powodów. - Pacjenci widzą krew i pierwsze, co robią, to biorą smartfona i wpisują zapytanie w wyszukiwarkę. A tam najczęściej pojawia się informacja, że to może być nowotwór jelita grubego. I wtedy przychodzą – ze strachu - mówi dr Gmerek.
Lekarz podkreśla jednak, że nie każde krwawienie oznacza najgorszy scenariusz. Znaczenie ma charakter objawu i towarzyszące mu dolegliwości. - Znaczenie ma to, jaka to jest krew, czy są zaparcia, czy zmienia się rytm wypróżnień. Przy chorobach nowotworowych pojawiają się też inne objawy - śluz, nieregularne, często tzw. wybuchowe stolce - wyjaśnia. Dlatego ważne są regularne badania profilaktyczne, m.in. kolonoskopia. - To najlepsza profilaktyka nowotworowa, bo pozwala wykryć i usunąć polipy, zanim przekształcą się w raka - podkreśla specjalista.
Hemoroidy dotyczą już nie tylko osób starszych
Jak zaznacza lekarz, większość pacjentów trafia do proktologa z objawami choroby hemoroidalnej. Jeszcze kiedyś kojarzono ją głównie z wiekiem starszym, dziś coraz częściej dotyczy również młodych dorosłych. Wpływ ma na to styl życia: wielogodzinne siedzenie w pracy, w samochodzie i w domu, mało ruchu, a także nawyki utrwalane już od najmłodszych lat.
Nadmierna higiena może nasilać objawy
Jednym z zaskakujących problemów okazuje się też nadmierna higiena. Pacjenci, próbując złagodzić swędzenie czy dyskomfort, często przesadzają z myciem i stosowaniem kosmetyków. - Zbyt intensywne mycie, używanie mokrego papieru czy kosmetyków prowadzi do odparzeń i nasilenia objawów. W tej okolicy powinno być przede wszystkim sucho. W ciepłym i wilgotnym środowisku rozwijają się grzyby i pojawia się świąd - tłumaczy proktolog. - Próby "dokładnego czyszczenia", ingerowania w kanał odbytu czy nawet golenie tej okolicy mogą prowadzić do podrażnień, uczuleń i stanów zapalnych - dodaje.
"Doktor Google" zamiast specjalisty
Lekarz zwraca uwagę również na jeszcze jeden problem: samodzielne leczenie i odkładanie wizyty. - Dzisiaj pierwszym lekarzem jest doktor Google. Pacjenci szukają informacji, kupują leki bez recepty, często wykupują wszystko, co jest dostępne w aptece - zaznacza.
Największym błędem pozostaje więc zwlekanie. Tym bardziej że, jak zapewnia dr Gmerek, sama wizyta u proktologa zwykle jest dużo mniej stresująca, niż pacjenci sobie wyobrażają. - Pacjenci wyobrażają sobie różne rzeczy, a prawda jest taka, że badanie jest krótkie, niebolesne i nie jest szczególnie krępujące. Najpierw rozmawiamy, potem wykonuję badanie i decydujemy o dalszej diagnostyce - wyjaśnia.
Źródło: "Głos Wielkopolski"
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.