Kryzys w szpitalach powiatowych. Dziesiątki placówek na skraju bankructwa
Sytuacja finansowa szpitali powiatowych w Polsce gwałtownie się pogarsza. Z najnowszych analiz wynika, że nawet kilkadziesiąt placówek może nie przetrwać najbliższego czasu, jeśli nie dojdzie do zmian systemowych.
System "nie do przejścia"
Waldemar Malinowski, prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych, poinformował, że co najmniej 40 szpitali znajduje się w poważnym kryzysie finansowym. Wnioski te wynikają z raportu przygotowanego przez Związek Powiatów Polskich, który ma zostać omówiony podczas wspólnej konferencji organizacji samorządowych, szpitalnych i pacjenckich.
Senator KO przesadził? Ostra reakcja w Sejmie ws. afery w szpitalu
- Finanse szpitali powiatowych są w coraz gorszym stanie - powiedział PAP Waldemar Malinowski. Jak podkreślił, skala problemu może być jeszcze większa, a część placówek stoi przed widmem upadłości.
Zdaniem przedstawicieli szpitali jednym z głównych problemów jest nadmierna złożoność systemu ochrony zdrowia. Malinowski wskazał, że obecne regulacje są tak rozbudowane, iż utrudniają codzienne funkcjonowanie placówek, a kolejne zmiany prawne mogą całkowicie sparaliżować ich działalność.
- Jest przeregulowany, już teraz organizacyjnie nie do przejścia, za chwilę otoczenie prawne spowoduje, że prowadzenie działalności będzie niemożliwe - stwierdził. Według OZPSP konieczne jest wprowadzenie nowych przepisów dotyczących działalności leczniczej, które uprościłyby zasady funkcjonowania szpitali.
Narastające straty i miliardowe długi
Związek zwraca uwagę, że obecny model finansowania prowadzi placówki do coraz większych strat. Problemy wynikają m.in. z braku pełnych rozliczeń za 2025 rok, ograniczeń w finansowaniu nadwykonań oraz zbyt niskich wycen świadczeń medycznych. W efekcie większość szpitali powiatowych kończy rok na minusie, a łączny deficyt liczony jest w miliardach złotych.
Organizacja ostrzega, że taka sytuacja może mieć bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo pacjentów. Dodatkowe obawy budzą zmiany w sposobie finansowania części świadczeń. Szczególnie krytykowane są zapowiedzi ograniczenia środków na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną oraz rehabilitację.
Wprowadzono również nowe zasady rozliczania badań diagnostycznych, takich jak tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny czy endoskopia. Po przekroczeniu limitów określonych w kontrakcie placówki otrzymują jedynie 60 proc. standardowej stawki za wykonane procedury. Zdaniem środowiska medycznego może to ograniczyć dostęp pacjentów do diagnostyki.
Krytyczne stanowisko wobec działań resortu zdrowia i NFZ wyraziła również Polska Unia Szpitali Klinicznych. Jej przedstawiciele zwracają uwagę na ryzyko krótkoterminowych oszczędności kosztem przyszłych wydatków zdrowotnych społeczeństwa. Zaapelowali o pilną debatę nad zwiększeniem finansowania systemu, tak aby utrzymać obecny poziom leczenia i uniknąć pogorszenia jakości opieki.
Protest szpitali powiatowych
Aby nagłośnić problem, OZPSP zapowiedział protest rozłożony na kilka dni. Szpitale, które się do niego przyłączą, zostaną oznaczone flagami, a personel założy czarne stroje. Zaplanowano również symboliczną minutę ciszy przed placówkami. Organizatorzy zapewniają, że działania te nie wpłyną na funkcjonowanie szpitali ani dostępność świadczeń dla pacjentów.
Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że prowadzone reformy mają dostosować system do zmian demograficznych i ograniczeń finansowych. Wskazuje także na wprowadzoną ustawę umożliwiającą łączenie szpitali oraz zmianę profilu oddziałów bez utraty kontraktów z NFZ.
Na ten cel rząd przeznaczył ponad miliard złotych. Według resortu konsolidacja ma poprawić jakość leczenia, skrócić kolejki i zwiększyć dostęp do nowoczesnej diagnostyki. Jednocześnie wciąż widoczna jest luka finansowa w systemie. W budżecie NFZ na 2026 rok szacuje się ją obecnie na około 18 miliardów złotych, co dodatkowo komplikuje sytuację placówek medycznych.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.