Lekarze odesłali 2-latkę do domu. Następnego dnia tata znalazł ją martwą w łóżeczku

Rodzice dwuletniej Hailey zgłosili się do szpitala, ponieważ ich córka miała wyraźne problemy z oddychaniem. Lekarze nie przyjęli jej jednak na oddział, przepisali jedynie lek z paracetamolem i odesłali do domu. Następnego ranka rodzice znaleźli swoją małą córeczkę martwą.

Dziewczynkę wypisano ze szpitala. Zmarła dzień późniejDziewczynkę wypisano ze szpitala. Zmarła dzień później
Źródło zdjęć: © Facebook
Katarzyna Gałązkiewicz

Stan dziecka pogarszał się od kilku dni. Lekarz zbagatelizował objawy

22-miesięczna Hailey po raz pierwszy trafiła do szpitala 7 grudnia. U dziewczynki pojawił się katar i kaszel, ale niestety musiała przestać przyjmować przepisane antybiotyki z powodu reakcji alergicznej. Infekcja zaczęła się zaostrzać, po dziesięciu dniach nadal nie było widać poprawy. Medycy wydali zalecenia, aby nawadniać dziecko i podawać mu lek z paracetamolem. Stan dziecka stale się pogarszał.

17 grudnia rodzice zauważyli, że ich córeczka bardzo ciężko oddycha i nie może podnieść się z łóżka. Zadzwonili na pogotowie, a kiedy usłyszeli, że karetka będzie za dwie godziny, tata dziewczynki postanowił zawieźć ją samochodem na szpitalny oddział ratunkowy. Tam spędzili kolejnych kilka godzin.

Choć dziewczynka miała wyraźne problemy z oddychaniem, lekarz zdecydował odesłać dziecko do domu. Po raz kolejny zalecił podawanie płynów i leku z paracetamolem.

Pytanie mamy - odc. 2

Dzień po odesłaniu ze szpitala, 2-latka zmarła

Rodzice zauważyli, że po powrocie do domu dziewczynka była nieswoja – przygaszona siedziała na kanapie, mimo że jej oddech zaczął się normować. Zasnęła ok. godz. 21. Kiedy ojciec dziewczynki poszedł do niej z rana sprawdzić, jak się czuje, nie mógł jej dobudzić. Zorientował się, że 2-latka nie żyje.

- Leżała dokładnie w tej samej pozycji, w jakiej ją widziałem, kiedy kładłem się spać o północy. Była sztywna i miała odbarwioną skórę. To był okropny widok i będzie mnie prześladował do końca życia – mówił zrozpaczony ojciec.

Rodzice oskarżają o śmierć Hailey lekarza ze szpitala, który odesłał dziecko do domu.

- Chcemy odpowiedzi. Jak zdrowe dziecko może umrzeć we śnie? I dlaczego nie została przebadana na przykład w kierunku grypy typu A, szkarlatyny lub COVID-19? – pytają zdruzgotani.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Grypa przyspiesza. Rośnie liczba zachorowań, szpitale reagują ograniczeniami
Grypa przyspiesza. Rośnie liczba zachorowań, szpitale reagują ograniczeniami
Alan Rickman miał raka trzustki. "Objawy często trudno rozpoznać"
Alan Rickman miał raka trzustki. "Objawy często trudno rozpoznać"
Naukowcy mówią, co "karmi" guza. Tak ograniczysz ryzyko raka wątroby
Naukowcy mówią, co "karmi" guza. Tak ograniczysz ryzyko raka wątroby
Trump o zdrowiu, genach i chorobie ojca. W wywiadzie padły groźby pozwu
Trump o zdrowiu, genach i chorobie ojca. W wywiadzie padły groźby pozwu
Serena Williams o terapii GLP-1. "To nie jest droga na skróty"
Serena Williams o terapii GLP-1. "To nie jest droga na skróty"
Karetki mają problem. Jest apel szpitali
Karetki mają problem. Jest apel szpitali
Jadła go trzy razy dziennie. Dożyła 117 lat
Jadła go trzy razy dziennie. Dożyła 117 lat
Ból stawów? Uważaj, te produkty nasilają stan zapalny
Ból stawów? Uważaj, te produkty nasilają stan zapalny
GIS ostrzega przed szklankami. Wykryto metale ciężkie, które mogą przenikać do napojów
GIS ostrzega przed szklankami. Wykryto metale ciężkie, które mogą przenikać do napojów
Jajka pod lupą kardiologów. Czy podnoszą ciśnienie krwi?
Jajka pod lupą kardiologów. Czy podnoszą ciśnienie krwi?
Przełom w leczeniu raka trzustki? Zastosowano kombinację trzech leków
Przełom w leczeniu raka trzustki? Zastosowano kombinację trzech leków
Program KOS-BAR finansowany przez NFZ? "Jesteśmy na ostatnim etapie prac"
Program KOS-BAR finansowany przez NFZ? "Jesteśmy na ostatnim etapie prac"