Litwa. OIOM pęka w szwach. "Nie połykają, nie oddychają"

– Nasz Oddział Intensywnej Terapii jest obecnie w całości zajęty przez pacjentów z kleszczowym zapaleniem mózgu – mówiła w wywiadzie dr Gintarė Šostakaitė z Klinik Santaros w Wilnie. – Wszyscy pacjenci z ciężkim przebiegiem byli niezaszczepieni.

Jedynym ratunkiem przed KZM jest szczepionkaJedynym ratunkiem przed KZM jest szczepionka
Źródło zdjęć: © Facebook, Materiały WP • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Mateusz Różański

Choć ogólna liczba zachorowań na kleszczowe zapalenie mózgu (KZM) na Litwie jest w tym roku niższa niż w ubiegłym, lekarka anestezjolożka z Klinik Santaros, Gintarė Šostakaitė zauważa w rozmowie z Litewskim Radiem Publicznym znacznie więcej ciężkich przypadków.

"Są świadomi, ale nie połykają, nie oddychają"

– Ogółem do szpitala trafia znacznie więcej osób w stanie ciężkim i średnio ciężkim. Z kolei u nas, na reanimacji, udział pacjentów z najcięższymi powikłaniami jest wyraźnie wyższy niż rok temu – powiedziała dr Šostakaitė. Lekarka tłumaczyła też, że pacjenci w najcięższym stanie doznają poważnego paraliżu: – Są świadomi, ale nie połykają, nie oddychają ani nie poruszają rękami ani nogami – podkreśliła.


WIDEO
O zdrowiu przy kawie". Tak atakuje KZM, symptomy mogą przypominać grypę


Głównym czynnikiem łączącym pacjentów o najcięższym przebiegu choroby jest właśnie brak szczepień. Co ciekawe, jak zauważa anestezjolożka i specjalistka intensywnej terapii, występuje zjawisko nagłego wzrostu zainteresowania szczepieniem w otoczeniu chorego. - To paradoks, gdy ktoś zachoruje, nagle szczepią się wszyscy wokół niego: rodzina, sąsiedzi i znajomi - zauważyła.

Lekarka zwróciła też uwagę, że dane za pierwsze półrocze nie pokazują jeszcze pełnego obrazu sytuacji, ponieważ szczyt zachorowań na KZM przypada zazwyczaj na okres letnio-jesienny.

Jeden przypadek śmiertelny

Z danych Narodowego Centrum Zdrowia Publicznego (NVSC) wynika, że w pierwszym półroczu tego roku na Litwie potwierdzono 92 przypadki kleszczowego zapalenia mózgu – to niemal o połowę mniej niż w analogicznym okresie 2025 r., gdy odnotowano 176 zachorowań. Spadła również liczba przypadków boreliozy: zdiagnozowano 2607 zachorowań, podczas gdy rok wcześniej było ich 4329.

W tym roku na Litwie zarejestrowano jak dotąd jeden przypadek śmiertelny z powodu KZM (w ubiegłym roku zmarły dwie osoby). NVSC przypomina, że największe nasilenie zachorowań występuje co roku od maja do października – w tych miesiącach wykrywa się niemal 90 proc. wszystkich przypadków.

Sytuacja w Polsce

Podobne niepokojące trendy obserwuje się również w Polsce. Z najnowszego raportu Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – PIB oraz Głównego Inspektoratu Sanitarnego wynika, że kleszczowe zapalenie mózgu przestało być problemem wyłącznie wschodnich rejonów kraju i występuje już we wszystkich 16 województwach.

Liczba zachorowań w Polsce systematycznie rośnie – w samym 2025 r. zarejestrowano ponad 930 przypadków KZM, a aż 99 proc. wszystkich zgłoszonych pacjentów wymagało hospitalizacji ze względu na ciężki, neurologiczny przebieg infekcji. Najwięcej zakażeń odnotowuje się w województwach podlaskim, mazowieckim oraz warmińsko-mazurskim, jednak szybki przyrost zachorowań widoczny jest także na Dolnym Śląsku i w Małopolsce.

Eksperci wskazują, że na wzrost populacji i wydłużenie okresu aktywności kleszczy wpływ mają m.in. zmiany klimatyczne oraz łagodniejsze zimy. Lekarze w Polsce – podobnie jak specjaliści na Litwie – przypominają, że na KZM nie ma leku, który usuwałby źródło i mechanizm choroby, a nie tylko łagodził jej objawy. Tymczasem u 35–58 proc. pacjentów z zajęciem układu nerwowego dochodzi do trwałych powikłań. Najskuteczniejszą i w zasadzie jedyną pewną metodą ochrony pozostają szczepionki.

Źródło: lrt.lt

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie