KZM odnotowano w każdym województwie
Kleszcze są aktywne nie tylko w lasach i na łąkach. Coraz częściej spotykamy je w parkach, na skwerach, w ogródkach działkowych i przydomowych. Wraz ze zmianami klimatu wydłuża się czas ich żerowania, a ryzyko chorób odkleszczowych dotyczy już mieszkańców całego kraju.
Z raportu "Choroby zakaźne i zatrucia w Polsce w 2025 roku", przygotowanego przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH i Głównego Inspektora Sanitarnego, wynika, że w minionym roku przypadki kleszczowego zapalenia mózgu odnotowano we wszystkich 16 województwach. Co istotne, aż 99 proc. zgłoszonych zachorowań zakończyło się hospitalizacją.
Najwięcej przypadków stwierdzono w woj. podlaskim, gdzie zachorowało 228 osób. Na kolejnych miejscach znalazły się woj. mazowieckie z 215 przypadkami, warmińsko-mazurskie ze 133, lubelskie z 71 oraz dolnośląskie z 68 przypadkami. W porównaniu z 2024 r. największy wzrost liczby zachorowań zanotowano w województwach dolnośląskim, mazowieckim i podlaskim.
Choroba może zaatakować układ nerwowy
Kleszczowe zapalenie mózgu to ostra choroba wirusowa, która może prowadzić do poważnych powikłań neurologicznych. Do zakażenia najczęściej dochodzi po ukłuciu przez zakażonego kleszcza. Rzadziej źródłem infekcji może być spożycie niepasteryzowanego mleka zakażonego zwierzęcia, transfuzja krwi lub przeszczep narządu od osoby znajdującej się w fazie wiremii.
"Kleszczowe zapalenie mózgu jest ostrą chorobą wirusową, która często wiąże się z powikłaniami neurologicznymi" – podaje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy.
Choroba rozwija się zwykle w ciągu 7–14 dni. Początkowo może nie dawać objawów albo przypominać grypę. Pojawiają się gorączka, zmęczenie, nudności, bóle głowy i mięśni. U części zakażonych po kilku lub kilkunastu dniach dochodzi jednak do zajęcia ośrodkowego układu nerwowego. Wtedy choroba może przybrać postać zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenia mózgu lub zapalenia rdzenia kręgowego. Objawy są znacznie poważniejsze: silny ból głowy, sztywność karku, zaburzenia świadomości, problemy z koordynacją, a nawet porażenia.
Wystarczy jedno ukłucie
W przypadku KZM czas żerowania kleszcza nie ma takiego znaczenia jak przy niektórych innych chorobach odkleszczowych. Wirus znajduje się w gruczołach ślinowych pajęczaka, dlatego do zakażenia może dojść już w momencie ukłucia.
Ryzyko dotyczy zarówno dorosłych, jak i dzieci. Szczególnie podstępne są nimfy kleszczy, czyli młode stadia rozwojowe. Są bardzo małe, dlatego łatwo ich nie zauważyć na skórze.
Eksperci podkreślają, że nie da się całkowicie zabezpieczyć przed ukłuciami. Nawet stosowanie repelentów, odpowiedniego ubrania i dokładne oglądanie skóry po spacerze nie daje stuprocentowej ochrony.
"Nie da się łatwo uchronić przed ukąszeniami kleszczy i nie da się przewidzieć, czy dany kleszcz przenosi wirusa" – podkreśla PZH.
Nie ma leczenia przyczynowego
Największym problemem w przypadku kleszczowego zapalenia mózgu jest brak leczenia, które działałoby bezpośrednio na wirusa. Lekarze mogą łagodzić objawy i wspierać organizm pacjenta, ale nie ma terapii, która zapobiegłaby rozwojowi neurologicznej fazy choroby lub jej powikłaniom.
Według danych przytaczanych przez PZH u 35–58 proc. chorych z zajęciem ośrodkowego układu nerwowego mogą wystąpić trwałe powikłania neurologiczne. U około jednego na 100 pacjentów zakażenie kończy się zgonem.
Dlatego specjaliści wskazują, że najskuteczniejszą formą ochrony jest szczepienie. Schemat podstawowy obejmuje trzy dawki, a następnie dawki przypominające co 3–5 lat.
"Obecnie jedynym skutecznym sposobem ochrony przed tą ciężką chorobą i jej powikłaniami jest szczepienie" – wskazuje PZH.
Szczepienie przeciw KZM jest w Polsce zalecane, ale odpłatne. Można je wykonać w podstawowej opiece zdrowotnej, prywatnej przychodni, a w przypadku dorosłych także w aptekach realizujących szczepienia.
Wyjątkiem są wybrane programy samorządowe. W Warszawie w latach 2025–2027 prowadzony jest program bezpłatnych szczepień przeciw KZM dla mieszkańców stolicy w wieku 20–59 lat. Obejmuje pełen schemat, czyli trzy dawki szczepionki.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.