Medyczna marihuana już nie do zdobycia? "Pacjenci są przerażeni"

Zakup medycznej marihuany graniczy z cudem. Produktów z wysokim stężeniem THC, które są stosowane w leczeniu wielu chorób, brakuje w hurtowniach i aptekach. - Sytuacja jest aktualnie krytyczna - alarmuje Angelika Talar-Śpionek, farmaceutka z serwisu gdziepolek.pl.

Pacjenci boją się, że stracą możliwość leczenia medyczną marihuanąPacjenci boją się, że stracą możliwość leczenia medyczną marihuaną
Źródło zdjęć: © Getty Images
Katarzyna Prus

Pacjenci zostaną bez leczenia?

- Medycznej marihuany nie ma aktualnie już praktycznie w żadnej aptece w Polsce. Chodzi o produkty dwóch wiodących producentów, które są najczęściej stosowane w leczeniu - podkreśla w rozmowie z WP abcZdrowie Angelika Talar-Śpionek z serwisu gdziepolek.pl.

Brakuje produktów z wysoką zawartością THC (jeden ze składników aktywnych konopii). Pacjenci najczęściej kupują susz konopny w gotowych opakowaniach przeznaczony do waporyzacji (pacjent może go stosować w domu, podgrzewając susz do odpowiedniej temperatury w specjalnym urządzeniu - waporyzatorze i wdychając powstającą z niego parę).

- Non stop dostajemy zapytania w sprawie nowych dostaw. Pacjenci niepokoją się, że zostaną bez możliwości leczenia. Pojawiło się realne zagrożenie, że medycznej marihuany może faktycznie zabraknąć. Sytuacja jest aktualnie krytyczna - zaznacza farmaceutka.

- Faktycznie sytuacja jest kryzysowa. Ten problem widzimy już od listopada. Pacjenci są w podbramkowej sytuacji, przychodzą z receptą, pytają o dostępność, a my nie mamy jak tego suszu zamówić, bo brakuje go u dystrybutorów - przyznaje Łukasz Pietrzak, farmaceuta.

Dodaje, że wynika to m.in. z problemów proceduralnych.

- Pacjenci są przerażeni, aktualnie medyczna marihuana, szczególnie z wysokim stężeniem THC, na które jest największe zapotrzebowanie, jest praktycznie nie do zdobycia. Za tym stoją ludzkie dramaty - podkreśla w rozmowie z WP abcZdrowie Judyta Faliszewska, lekarka rodzinna z Medicover, która stosuje u swoich pacjentów leczenie medyczną marihuaną.

- Susze dobieramy do indywidualnych potrzeb pacjenta, ale w największej liczba wskazań sprawdzają się te z wysokim stężeniem THC. To jest ogromna grupa pacjentów z chorobami onkologicznymi, neurologicznymi, psychiatrycznymi, gastrologicznymi, ginekologicznymi, reumatologicznymi. Część z nich to pacjenci geriatryczni - podkreśla lekarka.

Leczy w ten sposób m.in. pacjentów po chemioterapii, a także z chorobami zapalnymi jelit, bezsennością, depresją czy zespołami bólowymi o różnej etiologii.

- To osoby, u których inne terapie zawiodły, a dzięki medycznej marihuanie mogą normalnie żyć. Mogli zwalczyć ból, który paraliżował im normalne codzienne funkcjonowanie, wymioty czy przewlekłe biegunki - zaznacza lekarka.

W Polsce brakuje medycznej marihuany
W Polsce brakuje medycznej marihuany © Getty Images

"Lek momentalnie znika"

Angelika Talar-Śpionek z gdziepolek.pl wskazuje, że winne są procedury, między innymi działanie Głównego Inspektora Farmaceutycznego, który wydaje pozwolenia na transport surowca do Polski.

- Od stycznia, GIF wydał pozwolenie na przewóz ok. 2,7 ton surowca i nie planuje wydać pozwoleń na więcej niż trzy tony na cały 2023 rok. Oznacza to, że do wykorzystania z tej puli zostało tylko 300 kilogramów surowca - zaznacza.

- Ograniczenia, które wprowadził GIF, są kompletnie niezrozumiałe, to nie jest działanie propacjenckie. Tym bardziej że chorych, którzy korzystają z takiej terapii, cały czas przybywa. Jeśli nie będzie nowych dostaw marihuany medycznej, to zostanie nam odebrany środek, którym możemy poprawić jakość życia pacjentów - podkreśla też dr Faliszewska.

- Chorzy mają aktualnie ogromny problem ze zdobyciem medycznej marihuany. Nagminnie zdarza się, że wypisuję pacjentowi receptę na konkretny susz, a następnego dnia nie ma go już nie tylko w jednej aptece ale na przykład w całym województwie. Za chwilę pojawia się i momentalnie znika, tak duże jest zapotrzebowanie. Nawet gdyby pacjent chciał jeździć po całej Polsce, nie ma gwarancji, że wykupi receptę - zaznacza Albert Jeznach z Instytutu Diagnostyki i Leczenia Bólu, który leczy m.in. z wykorzystaniem medycznej marihuany.

Tymczasem medyczną marihuanę stosuje w leczeniu wielu poważnych chorób. - Stosuję ją u pacjentów onkologicznych, którzy zmagają się z bólem neuropatycznym, który wynika z przerzutów lub jest efektem chemioterapii. W takich przypadkach stosowane standardowo w terapii bólu opioidy mają bardzo niską skuteczność - zaznacza lekarz.

- Na silne bóle cierpią także pacjenci z fibromialgią, która jest chorobą układów immunologicznego i nerwowego, może się rozwinąć po ciężkich infekcjach wirusowych, np. grypie czy COVID-19. W takich przypadkach ośrodek w mózgu błędnie przetwarza informacje o bólu i jest on odczuwany jako znacznie silniejszy, co przekłada się na komfort życia pacjenta - dodaje lekarz.

Zaznacza, że marihuana medyczna jest też bardzo skuteczna przy wymiotach wywołanych przez chemioterapię, a także przy łagodzeniu przewlekłego bólu pooperacyjnego (taki ból utrzymuje się całe lata po operacji).

Stosuje się ją także u chorych ze stwardnieniem rozsianym, padaczką lekooporną, reumatoidalnym zapaleniem stawów oraz pacjentek z endometriozą, w której nacieki endometrium dotykają nerwów.

Problemy z procedurami

Farmaceutka z gdziepolek.pl wskazuje, że w działaniach GIF kryje się pewien absurd.

- Wiodący polscy importerzy wskazują, że nie wykorzystują pełnej liczby z pozwoleń, co jest między innymi spowodowane ograniczeniami producentów. Dlatego GIF powinien zliczać faktyczne ilości suszu, jakie trafiły do Polski, nie zaś te, które są określone w pozwoleniach, bo te ilości diametralnie się różnią - tłumaczy Angelika Talar-Śpionek.

Polskie przepisy nie pozwalają na produkcję surowca w kraju, trzeba go więc sprowadzić z zagranicy (m.in. z Danii czy Portugalii). Aby susz mógł trafić do Polski, hurtownia występuje do GIF z wnioskiem o pozwolenie na dopuszczenie surowca do obrotu. Dopiero kiedy je uzyska, może zwrócić się do producenta o zakup suszu.

- I tutaj zaczynają się pierwsze schody. Hurtownia może wystąpić o pozwolenie na 300 kg, a producent wskaże na ograniczenia w produkcji i sprzeda na konkretne pozwolenie np. tylko 10 proc. To oznacza, że do Polski wjedzie realnie 30 kilogramów - zaznacza ekspertka.

Żeby sprowadzić kolejne partie suszu, niektóre hurtownie potrzebują za każdym razem nowego wniosku, a to oznacza, że w statystykach sprowadzone do kraju ilości suszu będę jeszcze bardziej zawyżone.

Jak wskazuje, rozwiązaniu problemu nie sprzyja też proces rejestracji produktów w Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, który trwa od roku do nawet kilku lat.

- Gdyby te procedury przebiegały szybciej, jak to jest np. w Niemczech, na rynku byłoby więcej produktów i w sytuacji braków pacjenci mogliby zastępować jedne drugimi - zaznacza.

Monitoring na bieżąco

GIF nie widzi jednak problemu i twierdzi, że w swoich działaniach "uwzględnia przede wszystkim potrzeby pacjentów".

"Te potrzeby są zaspokojone i zabezpieczone na wiele miesięcy" - zapewnia w przesłanym stanowisku Edyta Janczewska-Zreda, rzecznik Głównego Inspektora Farmaceutycznego.

"Monitorujemy przepływy między importerami/wytwórcami surowca farmaceutycznego pozyskiwanego z konopi innych niż włókniste, hurtowniami farmaceutycznymi oraz aptekami, jak również wydania do pacjentów. Dostawy do aptek są na bieżąco realizowane, podobnie jak realizacja recept na leki recepturowe sporządzane z tego surowca" - twierdzi rzeczniczka.

Tłumaczy też, że przy ocenie skali importu surowca konieczne jest prognozowanie. "W tym zakresie bierzemy pod uwagę dane ilościowe wskazane na pozwoleniach wydanych, ale jeszcze niezrealizowanych - wyjaśnia Janczewska-Zreda.

Twierdzi też, że "wyliczenia i prognozy są na bieżąco korygowane – np. poprzez uwzględnienie ilości nie przywiezionych pomimo wydania na nie pozwolenia".

Katarzyna Prus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Lekarze krytykują nowy pomysł MZ. Chodzi o ważny egzamin
Lekarze krytykują nowy pomysł MZ. Chodzi o ważny egzamin
Zegar z jednej kropli krwi. Naukowcy potrafią przewidzieć, kiedy zaczną się objawy alzheimera
Zegar z jednej kropli krwi. Naukowcy potrafią przewidzieć, kiedy zaczną się objawy alzheimera
Nietypowy objaw. Może sygnalizować raka trzustki
Nietypowy objaw. Może sygnalizować raka trzustki
Kupiłeś je w Biedronce? Tylko nie jedz, sieć wydała komunikat
Kupiłeś je w Biedronce? Tylko nie jedz, sieć wydała komunikat
Tania przyprawa może wspierać serce. Co mówią badania?
Tania przyprawa może wspierać serce. Co mówią badania?
Auchan wycofuje produkt. Wykryto groźną bakterię
Auchan wycofuje produkt. Wykryto groźną bakterię
Proktolog daje jedną radę na hemoroidy. Tak zminimalizujesz objawy
Proktolog daje jedną radę na hemoroidy. Tak zminimalizujesz objawy
Cyfrowa karta serca dla pacjentów. To zmieni się po jej wprowadzeniu
Cyfrowa karta serca dla pacjentów. To zmieni się po jej wprowadzeniu
Ból tylko jednej nogi? To może być sygnał alarmowy
Ból tylko jednej nogi? To może być sygnał alarmowy
FDA zatwierdziła Optune Pax. Przełom w leczeniu raka trzustki
FDA zatwierdziła Optune Pax. Przełom w leczeniu raka trzustki
Przez lata są źle diagnozowani. Krew w stolcu to jeden z objawów
Przez lata są źle diagnozowani. Krew w stolcu to jeden z objawów
Jak wspierać kości? Nie tylko witamina D
Jak wspierać kości? Nie tylko witamina D