Miała dwa objawy. "Rak jelita grubego w ogóle nie przyszedł mi do głowy"

Przez długi czas 26-letnia Mariana Tata bagatelizowała dolegliwości gastryczne takie jak wzdęcia. Dopiero, gdy pojawiła się krew w stolcu, postanowiła działać. Okazało się, że w jej organizmie rozwijał się niebezpieczny nowotwór.

26-latka nie spodziewała się, że dolegliwości od strony układu pokarmowego mogą świadczyć o raku26-latka nie spodziewała się, że dolegliwości od strony układu pokarmowego mogą świadczyć o raku
Źródło zdjęć: © FB Business Insider
Magdalena Pietras

Skąd te wzdęcia?

Przez wiele miesięcy kobieta nie potrafiła jednoznacznie ocenić, skąd biorą się jej nawracające wzdęcia. Przypisywała je albo cyklowi miesiączkowemu, albo problemom żołądkowo-jelitowym.

Przez to wiele osób, które znała zmagało się z wrzodami czy chorobą Crohna, to jednak częściej skłaniała się ku myśli o "zwykłych" dolegliwościach trawiennych niż o czymś poważnym.

Krew w stolcu i miesiąc niepewności

Przełom nastąpił, gdy zauważyła krew w stolcu, czyli objaw, który często kojarzy się z hemoroidami, ale to też sygnał alarmowy świadczący o innych poważnych chorobach. Mariana przyznawała, że poczuła wtedy niepokój. Ponieważ krwawienie nie ustąpiło przez kolejne tygodnie, po około miesiącu zgłosiła się do lekarza pierwszego kontaktu.

W gabinecie usłyszała wstępne podejrzenie hemoroidów. Jednocześnie lekarz zdecydował, że warto jeszcze zrobić na wszelki wypadek badanie obrazowe jamy brzusznej.

Istotne były tu też dodatkowe okoliczności. Kilka lat wcześniej u Mariany rozpoznano anemię, a teraz jej dolegliwości nagle się nasiliły.

Badanie, które zmieniło wszystko

Wynik badania okazał się szokujący. Wykryto u niej około 20 centymetrowy guz na jednym z jajników. Mariana trafiła do szpitala w Syracuse w stanie Nowy Jork, gdzie rozpoczęto dalszą diagnostykę. To wtedy padła diagnoza, która przewróciła jej życie do góry nogami: rak jelita grubego w IV stadium, z rozprzestrzenieniem choroby na ścianę jamy brzusznej.

Mariana wspominała, że początkowo nie mogła w to uwierzyć. - Kiedy jest się młodym, nie myśli się, że to rak - powiedziała w rozmowie z "Business Insider". - Rak jelita grubego w ogóle nie przyszedł mi do głowy - dodała.

Trudna operacja

Wkrótce po rozpoznaniu konieczne było leczenie operacyjne. Lekarze usunęli oba jajniki oraz jajowody, co odebrało Marianie możliwość posiadania biologicznych dzieci. Dla młodej kobiety był to jeden z najbardziej bolesnych aspektów całej historii, ponieważ z partnerem snuli już plany na przyszłość, myśleli o dzieciach i kupnie domu.

- Nie było możliwości uratowania żadnej z moich komórek jajowych - powiedziała. - W praktyce oznacza to, że jeśli kiedyś zdecyduje się na macierzyństwo, w grę wchodziłyby rozwiązania takie jak dawstwo komórek jajowych lub zarodków w procedurze in vitro. Na razie, jak przyznaje, stara się pogodzić z tym, że temat dzieci musi zostać odłożony.

Rachunki, stres i przewartościowanie planów

Diagnoza onkologiczna to nie tylko leczenie, ale też koszty i obciążenie psychiczne. Mariana opowiadała, że zanim osiągnęła próg udziału własnego w ubezpieczeniu, dosłownie "zbierała, co tylko się dało", by opłacić wizyty na SOR-ze, tomografię, badania jamy brzusznej oraz badania krwi. Choć znajomi uruchomili zbiórkę GoFundMe, to nadal zostały jej rachunki do opłacenia.

- To bardzo trudne, szczególnie w wieku 20–30 lat, kiedy planuje się wydać pieniądze na coś zupełnie innego, a tu nagle uderza rak - wyznała. - Trzeba przewartościować, na co tak naprawdę wydaje się pieniądze.

Życie pod dyktando leczenia

W trakcie leczenia Mariana dostosowała codzienność do harmonogramu chemioterapii. Dzieli czas między mieszkanie z partnerem a dom rodziców. Dzień przed kolejną sesją przenosi się do rodziców, bo tam łatwiej o stałą opiekę (partner pracuje, a rodzice są na emeryturze).

- Moja mama w zasadzie stawia mnie na nogi - opowiadała, wspominając o podawaniu leków przeciwwymiotnych przez całą dobę. - Moja rodzina była absolutnie niesamowita i myślę, że moja siła bierze się właśnie od nich, bo niosą mnie, kiedy ja już nie mogę - stwierdziła.

Mariana zauważa, że w tygodniach bez chemioterapii potrafi odzyskać siły i skupić się na powrocie do formy. Najtrudniejsze są jednak dni po odłączeniu pompy z chemioterapią, kiedy skutki uboczne utrzymują się przez kilka dni. - To tak, jakby ktoś cię uderzał w twarz i co dwa tygodnie przypominał, że musisz przez to przechodzić i że jesteś chora - powiedziała. - To po prostu moja nowa rzeczywistość - tłumaczyła.

Nie bój się drugiej opinii

Dziś Mariana nadal jest w trakcie terapii, a jej stan określany jest jako stabilny, bez oznak progresji choroby. Ogromnym wsparciem okazał się dla niej kontakt z innymi pacjentami, m.in. przez organizacje służące pomocą chorym na raka oraz grupy w mediach społecznościowych.

Jak wspomina, początkowo czuła się wszystkim mocno przytłoczona. - Na początku, po diagnozie, nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Czułam się bardzo samotna i nie byłam gotowa rozmawiać z ludźmi - wyznała.

Teraz chce, by jak najwięcej osób zadbało o siebie. Swoją historię podsumowuje krótkim, ale mocnym apelem. - Idź do lekarza, nieważne, czy to coś dużego, czy małego. To, co wydawało mi się drobiazgiem, zamieniło się w bardzo dużą sprawę - zaznaczyła.

Podkreśla też, jak ważne jest upominanie się o diagnostykę i, jeśli trzeba, szukanie kolejnej konsultacji, bo, jak zauważała, nie wszyscy specjaliści reagują od razu, gdy objawem jest krew w stolcu.

- Mam wrażenie, że młodzi są trochę "zapomnianą" grupą, która też przez to przechodzi - powiedziała. - Gdyby mój lekarz nie zasugerował tomografii czy badania jamy brzusznej, nie wiem, gdzie dziś bym była - dodała.

Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. Business Insider

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie
Prosta recepta na długowieczność. Ekspert tłumaczy, co ma największy wpływ
Prosta recepta na długowieczność. Ekspert tłumaczy, co ma największy wpływ
Hanna Bieluszko o chorobie. "Nie chcę trzymać mojego raka w tajemnicy"
Hanna Bieluszko o chorobie. "Nie chcę trzymać mojego raka w tajemnicy"
Stłuszczenie wątroby można cofnąć. Lekarze wskazują, co działa najlepiej
Stłuszczenie wątroby można cofnąć. Lekarze wskazują, co działa najlepiej
Kolejki do lekarzy po nowemu. Zmiany już od 1 lipca
Kolejki do lekarzy po nowemu. Zmiany już od 1 lipca
Lekceważony objaw raka. Pojawia się tylko w nocy
Lekceważony objaw raka. Pojawia się tylko w nocy
Julia Kamińska o kolejkach do lekarzy. "Wyskoczyło mi ponad 500 dni oczekiwania"
Julia Kamińska o kolejkach do lekarzy. "Wyskoczyło mi ponad 500 dni oczekiwania"
Makłowicz tego nie zje z grilla. "Droga do samobójstwa"
Makłowicz tego nie zje z grilla. "Droga do samobójstwa"
Te wiosenne grzyby zawierają białko i witaminy. Nie jedz ich na surowo
Te wiosenne grzyby zawierają białko i witaminy. Nie jedz ich na surowo
Pojawia się przed śmiercią. Dominujący motyw w snach
Pojawia się przed śmiercią. Dominujący motyw w snach
Obniża cukier i cholesterol. Prawdziwy superfood w kuchni
Obniża cukier i cholesterol. Prawdziwy superfood w kuchni
"Chcemy lekarzy, nie manekinów". Pacjentki stanęły w obronie kierownika oddziału
"Chcemy lekarzy, nie manekinów". Pacjentki stanęły w obronie kierownika oddziału
Ostrzegają turystów. Na tatrzańskich szlakach pojawiły się jadowite węże
Ostrzegają turystów. Na tatrzańskich szlakach pojawiły się jadowite węże